Reklama

  •  

    Nie mam potrzeby uprawiać z nią seksu

Jestem facetem w wieku zaledwie 32 lat. Od ponad 2 lat, albo nawet dłużej, mam poważny problem z moim libido. A raczej jego brakiem. Odkąd to się zaczęło mógłbym na palcach jednej ręki policzyć, ile razy miałem ochotę na seks.

Zdjęcie

 /PantherMedia
/PantherMedia
Choć mam lekką prace to właśnie ją na początku obwiniałem za ten stan. Zauważyłem jednak szybko że nic się nie zmienia podczas dłuższego odpoczynku. Nic się nie zmienia również, gdy zrobię sobie 1 lub 2 tygodnie przerwy od seksu. Nie należę do ludzi nerwowych. Nie palę i mało piję alkoholu w ciągu roku. Poza tym pojawiły się problemy z erekcją. Nigdy wcześniej nie miałem jakichkolwiek problemów z moim popędem ani wzwodem. Wszystko było zawsze super. Jestem w stałym związku od 16 miesięcy i na szczęście moja wymagająca kobieta jest bardzo wyrozumiała dla mnie. Co do moich potrzeb seksualnych, to ja ich nie zaspokajam, bo ich nie mam! Nie osiągam podniecenia seksualnego. Zaspokajam swoją kochaną kobietę tylko wtedy, gdy uda mi się uzyskać wzwód. Maksymalnie 3 razy w tygodniu np: w weekend. Nie masturbuję się odkąd jestem w stałym związku. Nie kojarzę też jakiegokolwiek zdarzenia, które mogłoby wpłynąć negatywnie na mnie. Mam problem z żołądkiem. Nie mam wrzodów i biorę leki (często z długimi przerwami) blokujące wydzielanie kwasów. Problemy jednak zaczęły się zanim zacząłem brać leki na żołądek. Dwa razy robiłem badania hormonalne glukozę i coś jeszcze ale nie pamiętam. Raz wyszło, że mam za niski testosteron i wysoki DHEA-S. Ale to chyba się nie liczy, bo robiłem po nocy alkoholowej. Zrobiłem badanie ponownie i testosteron był w normie, a DHEA-S tylko trochę za wysoki. Tarczyca w normie. Coraz gorzej radzę sobie z tym psychicznie i nie mam pojęcia co robić. Może pomoże mi wizyta u urologa albo jakiegoś doktora od głowy? Z góry bardzo dziękuje za poradę i pozdrawiam.

Sytuacja, w której jedno z partnerów ma zaniżone potrzeby seksualne wymaga bardzo uważnej analizy. Przyczyną może być zwyczajnie różnica temperamentów, która ujawnia się na późniejszym etapie związku. Na początku związku ta różnica może się być widoczna, gdyż partnerzy są siebie bardzo ciekawi, pragną być ze sobą jak najbliżej, a uczucie zakochania im towarzyszące jest zdecydowanie intensywniejsze, więc i chęć uprawiania seksu znacznie większa. Poza tym, oboje partnerzy pragną zaprezentować się nawzajem z jak najlepszej strony, również seksualnie. Nie wiem, jak ta sytuacja ma się do pana przypadku, bo pisze pan, że problem występuje u pana o ponad dwóch lat, a związek z obecną partnerką trwa zaledwie 16 miesięcy.

Reklama

Innym powodem obniżenia potrzeb mogą być zaburzenia hormonalne. Badał pan poziom hormonów, ale w związku z tym, że uzyskane wyniki znacząco się od siebie różnią, dobrze byłoby kontrolować je systematycznie i znaleźć przyczynę ich wahania . Również nerwica i depresja mają wpływ na obniżenie libido.

Zastanawiam się, w którym momencie pojawiły się u pana zaburzenia wzwodu. Bo tak naprawdę to one mogą powodować spadek pana zainteresowania seksem. Przyczyną może być pana (nieuświadomiony) lęk przed kompromitacją w oczach partnerki. Brak ochoty na seks, jego unikanie jest wtedy formą ucieczki od ujawnienia przed partnerką kłopotów z erekcją.

Podstawą zaburzeń erekcji, a co za tym idzie, zaburzeń pożądania mogą być również (opisane przez pana) schorzenia hormonalne, zaburzenia nerwicowe, działania uboczne przyjmowanych leków, choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, choroby żołądka i dwunastnicy. Pan opisuje swoje problemy z żołądkiem i zgłasza przyjmowanie leków. Warto zatem sprawdzić, w jakim stopniu to one wpływają na pana problemy.

Jedno jest pewne - nieleczona dysharmonia seksualna prowadzi do poważnych zaburzeń stabilności związku. Tylko dzięki dokładnie przeprowadzonemu wywiadowi seksuologicznemu, podczas którego omówiony i sprawdzony zostanie ogólny stan zdrowia pacjenta, jego dotychczasowe doświadczenia seksualne, tryb życia, możliwe jest postawienie rzetelnej diagnozy i leczenie. Zatem zalecam konsultację seksuologiczną.

Magdalena Tyrała

ekspert ds. seksuologicznych

Masz problem z seksem? Zapytaj eksperta!

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady ekspertów

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Pożegnaj biały pył

    Łupież to nieestetyczna przypadłość. Czasem, źle pielęgnując skórę głowy, sami przyczynia my się do jego pojawienia. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 57

Reklama

Wasze komentarze (76)

Dodaj komentarz

~anonim:) -

Powiem na temat i zwięźle. Zmień partnerkę, idź nawet na dziwki. Uwierz mi, podobną sytuację mam w domu. Dodam, że tylko w domu. Obawiałem się o swój stan,ale zmienilo sie wszystko gdy zacząłem uprawiac sex z innymi kobietami. JEstem sztywny jak nigdy w domu nie bylem. JEst to naturalne w nudnym zyciu domowym. PRaca - dom, siada psycha od tej rutyny. Zacznij cos byzkac na boku.

~Annnnnna -

czy wy mężczyźni naprawdę myślicie o tym wszystkim o czym piszecie? i rzeczywiście wszyscy bez wyjątku? Bo jak ja mam się kochać ze swoim facetem to mi ochota jakoś przechodzi nawet jak ją miałam na początku. Jestem atrakcyjną kobietą (przynajmniej tak mi się wydaje) i sądząc po spojrzeniach mężczyzn raczej tak jest, marzę o różnych aktach seksualnych z innymi facetami, czy to może być przyczyną nieudanego seksu z obecnym partnerem? Zgrzeszyłabym i to bardzo, ale chyba brak mi odwagi do zmiany swojego życia

Dodaj komentarz