Internetowy rozwód. Rzucili żony na... WhatsApp

Jeden z braci i treść wiadomości na WhatsApp, która wzburzyła opinię publiczną /materiały prasowe

Jeśli prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, to ci panowie zakończyli swe małżeństwa w najgorszy z możliwych sposobów. Dwie Muzułmanki Indii złożyły ostatnio oficjalną skargę na swoich mężów, którzy... rozwiedli się z nimi za pośrednictwem internetowego komunikatora WhatsApp.

Reklama

Jak do tego doszło? Wszystko przez kontrowersyjne prawo "potrójnego talaq" zezwalające na rozwód w każdym momencie trwania małżeństwa.

Zgodnie z tą starą zasadą, rozwód może być zainicjowany przez mężczyznę, niezależnie od powodu. W takim wypadku przeprowadzony jest poprzez trzykrotne wypowiedzenie formuły "Rozwodzę się z tobą" (talaq, talaq, talaq).

Praktyka ta jest obecnie zakazana w większości krajów islamskich, ale nie w Indiach. Tutaj nadal uznaje się ją, co sprawia, że muzułmańskie kobiety żyją w ciągłym strachu przed regułą "potrójnego talaq", tym bardziej że przebiegli i niestali w uczuciach panowie interpretują tę archaiczną zasadę w dość nowoczesny sposób.

Mnożące się przykłady pokazują, że do rozwodów dochodzi za pośrednictwem SMS-ów, maili, czy facebooka. Ostatnio zaś dwaj mężczyźni porzucili swoje żony wypowiadając potrójne "talaq" na popularnym wśród posiadaczy smartfonów komunikatorze WhatsApp. Czy to dozwolone? Według prastarej reguły, żona nie musi być nawet obecna podczas wypowiadania tych słów. Wystarczy, by wypowiedział je mężczyzna, aby rozwód stał się faktem.

Smutna historia dwóch kobiet porzuconych przez swoich mężów szybko wyszła poza lokalne media w Indiach i rozprzestrzeniła się po świecie. Syed Heena Fatima i Mehreen Noor, z miasta Hyderabad poskarżyły się, że bracia Syed Fayazuddin Hussaini i Mohd Abdul Akheel przebywający na emigracji zarobkowej w USA rozwiedli się z nimi na odległość wykorzystując właśnie komunikator internetowy.

Heena Fatima otrzymała mrożącą krew w żyłach wiadomość pół roku temu, zaś Noor zupełnie niedawno. Obie panie, pozostawione same z małymi dziećmi, postanowiły złożyć doniesienie na policji i rozpocząć strajk przed domem.

Bracia musieli doskonale zdawać sobie sprawę z następstw swoich czynów. Stosując prawo "talaq", zamiast rozwodu nie muszą obecnie martwić się o płacenie alimentów. Nie oznacza to jednak, że popieramy taki rodzaj sprytu, bo nie ma on nic wspólnego z dojrzałym ojcostwem i odpowiedzialnością prawdziwego mężczyzny.

Niestety samotnym matkom nie pomoże raczej odwołanie do organów religijnych. Islamska grupa All India Muslim Personal Law Board poparła Syeda i Mohda, formułując absurdalne wytłumaczenie, że lepiej się rozwieść z kobietą, niż ją... zabić.

Reklama

Mimo wszystko liczymy, że po nagłośnieniu całej sprawy, panowie pójdą po rozum do głowy i wybrną z tej absurdalnej sytuacji, jak przystało na mężczyzn. Bycie i mężem i ojcem zobowiązuje - niezależnie od wyznawanej religii.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje