× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Mr.Vintage radzi: Nie bój się kolorów!

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Jakiego koloru wybierać ubrania do typu urody, jakie kolory i wzory można łączyć ze sobą bez ryzyka - radzi Michał Kędziora, bloger Mr.Vintage, autor książki "Rzeczowo o modzie męskiej".

Zdjęcie

Michał Kędziora - Mr. Vintage /Wiktor Franko /Wydawnictwo SQN
Michał Kędziora - Mr. Vintage
/Wiktor Franko /Wydawnictwo SQN

Mężczyźni nie lubią wyróżniać się strojem. Wolą nosić to co większość, czyli szarości, brązy i czerń - te barwy dominują na polskich ulicach. Może to być spowodowane brakiem umiejętności łączenia kolorów, ale moim zdaniem chodzi przede wszystkim o barierę psychiczną.

Reklama


Odważniejsze kolory bywają uważane za niemęskie, co jest przecież bzdurą. Nasycone barwy wprowadzają dynamikę, odmładzają i dodają stylu. Czasem wystarczy jeden mocny akcent kolorystyczny (krawat, poszetka, sweter, szalik), by całej stylizacji dodać charakteru. Jeśli masz opory, zacznij właśnie od pojedynczych elementów. Mężczyzna, który chce konsekwentnie budować swój styl, powinien się zaprzyjaźnić z kolorami.

Kolory neutralne i uniwersalne

Mężczyźni, którzy "nie czują" tematu kolorów, powinni postawić na klasykę. W modzie męskiej jest kilka barw, które pasują praktycznie do każdego typu urody. Są one bezpieczne i z czystym sumieniem mogę polecić je każdemu. To także kolory, które bardzo łatwo połączyć z innymi, bardziej wyrazistymi. Swoją bazę podstawowych ubrań warto budować właśnie w oparciu o nie. Są ponadczasowe, zatem będą modne również za kilka lat.

Granat

Kolor utożsamiany z profesjonalizmem i dobrym stylem. Korzystnie wygląda zarówno w wersji eleganckiej (garnitury, marynarki, krawaty, płaszcze), jak i casualowej (dżinsy, chinosy, swetry, kurtki). Jest doskonałym elementem bazy garderoby, gdyż bardzo dobrze łączy się z wieloma innymi kolorami: beżem, brązem, szarościami, niebieskim, błękitem, fioletem, żółtym, pomarańczowym, czerwonym, różowym, zielonym. W zasadzie tylko z czernią nie tworzy dobrego połączenia.

Zdjęcie

Granat i kolory pasujące /Wydawnictwo SQN
Granat i kolory pasujące
/Wydawnictwo SQN

Szary

Jest równie uniwersalny jak granat i także bardzo dobrze łączy się z innymi kolorami, choć nie ma takiej klasy.

Zdjęcie

Szary i kolory pasujące /Wydawnictwo SQN
Szary i kolory pasujące
/Wydawnictwo SQN

Beżowy

Beżowy to kolor neutralny, który również jest uniwersalny, jednak należy pamiętać, że kojarzony jest wyłącznie z modą nieformalną, podobnie jak wszystkie inne odcienie brązu. Beż świetnie wygląda z kolorami ziemi, granatem i czerwienią.

Zdjęcie

Beżowy i kolory pasujące /Wydawnictwo SQN
Beżowy i kolory pasujące
/Wydawnictwo SQN

Czarny nie jest uniwersalny

O kolorze czarnym powszechnie mówi się, że jest uniwersalny, pasuje każdemu i na każdą okazję. To niestety mit. Czerń jest kolorem wyjątkowo mało uniwersalnym, który według klasycznych zasad jest przyporządkowany do okazji wieczorowych i żałobnych.

W świetle dziennym zazwyczaj wygląda źle, szczególnie w okolicach twarzy (marynarka, koszula, sweter), ponieważ "wypija" naturalny pigment skóry, przez co twarz wydaje się bledsza. Z kolei u osób z zaczerwienioną cerą czarne ubranie jeszcze bardziej podkreśla ten defekt. Zmarszczki się pogłębiają, a twarz wydaje się starsza.

Istnieje jeszcze jeden mit dotyczący tego koloru - podobno czerń wyszczupla. Z tym również się nie zgodzę, choć przyznaję, że w ciemnych kolorach masywne i tęgie sylwetki wyglądają korzystniej. Znacznie lepiej jednak w tej funkcji sprawdza się granat czy ciemnoszary. Czarne ubranie działa na zasadzie konturu, który "wycina" całą postać z otoczenia, jeszcze bardziej podkreślając jej kształty.

Jeśli już ktoś uwielbia kolor czarny, to polecałbym go osobom o urodzie cechującej się dużym kontrastem, a więc mającym jasną cerę i czarne włosy.

Kolory a typ urody

W ostatnich latach popularne stały się usługi stylistów, którzy za kilkaset złotych oferują tzw. analizę kolorystyczną. Polega ona na przyporządkowaniu konkretnej osoby do podstawowych typów urody: wiosna, lato, jesień, zima. W wyniku takiej analizy klient otrzymuje paletę barw, którą powinien się kierować w kwestii doboru ubrań.

Moim zdaniem w przypadku mężczyzn ta usługa nie ma większego sensu. Często bowiem słowiański typ urody trudno jest jednoznacznie przyporządkować do podstawowych kategorii. Nic nie zastąpi samodzielnych eksperymentów, a w przypadku wątpliwości zawsze można postawić na sprawdzone i uniwersalne kolory.

Analizę kolorystyczną można więc sobie odpuścić, ale warto wiedzieć o kilku podstawowych zasadach. W przypadku dwóch skrajnych karnacji - z niskim kontrastem i wysokim kontrastem - ubiór powinien z nią harmonizować. Chodzi o to, by odzież nie odciągała uwagi od twarzy, lecz tworzyła z nią spójną całość.

Zdjęcie

Karnacja o niskim kontraście /Wydawnictwo SQN
Karnacja o niskim kontraście
/Wydawnictwo SQN

Kontrast definiuje się na podstawie koloru cery i włosów (w tym również brody i brwi). Karnacja z niskim kontrastem to np. żółtawa cera i jasne włosy. Karnacja o wysokim kontraście to np. blada cera i czarne włosy. Dla osób mających pierwszy typ urody odpowiednie będą zestawy o niskim kontraście (np. szara marynarka i błękitna lub różowa koszula), a dla tych drugich - zestawy o kontraście wysokim (np. granatowa marynarka i koszule z kontrastowym wzorem).

Zasady te odnoszą się do tych elementów, które występują w okolicach twarzy, nie dotyczą zatem spodni i butów.

Zdjęcie

Karnacja o wysokim kontraście /Wydawnictwo SQN
Karnacja o wysokim kontraście
/Wydawnictwo SQN

Ile kolorów?

W poradnikach często można przeczytać zalecenia, by w swoim ubiorze nie mieszać więcej niż trzech kolorów. Jest to rozwiązanie bezpieczne, choć nie należy traktować go jako reguły bezwzględnej. Jeśli lubisz kolory i potrafisz je łączyć, to świetnie może na tobie wyglądać stylizacja, w której jest nawet pięć kolorów. Oczywiście muszą one do siebie pasować. Jeśli brakuje ci wyczucia w tej kwestii, to postaw na dwie-trzy barwy.

Należy pamiętać, że powyższe porady to jedynie teoria, i każdego namawiam do eksperymentowania z samodzielnym doborem kolorów. W modzie męskiej trudno jest popełnić rażące błędy w tej kwestii. Oczywiście pomijam tak skrajne przykłady jak czerń + brąz czy róż + czerwień.

Sposoby łączenia kolorów

Temat, który wielu mężczyznom sprawia spory problem, to łączenie kolorów ubrań. Często jestem o to pytany w mailach. Zawsze odpowiadam, że moda męska jest dość zachowawcza, jeśli chodzi o kolory, zatem trudno popełnić rażące błędy. Jeszcze raz więc namawiam każdego do samodzielnego eksperymentowania przed lustrem. Rzecz jasna istnieją również sprawdzone schematy i o tym poniżej.

Dla całej stylizacji wybieramy jeden kolor, ale każdy z elementów ma inny odcień. Przykładem może być tutaj zestaw składający się z granatowego garnituru, błękitnej koszuli i niebieskiego krawata. Każdy z tych trzech elementów jest w kolorze niebieskim, ale o trzech różnych odcieniach.

Zdjęcie

Jeden kolor, różne odcienie /Wydawnictwo SQN
Jeden kolor, różne odcienie
/Wydawnictwo SQN

Cała stylizacja opiera się na stonowanych i klasycznych barwach, ale jeden z elementów ma mocny, wyrazisty kolor. Mogą to być na przykład spodnie chino, kratka na koszuli, sweter, krawat, poszetka czy skarpety. Ten jeden element wówczas dominuje, wprowadza dynamikę i energię.

Zdjęcie

Jeden mocny kolor /Wydawnictwo SQN
Jeden mocny kolor
/Wydawnictwo SQN

Wszystkie kolory ziemi można łączyć ze sobą intuicyjnie. Do tej kategorii zaliczamy przede wszystkim przygaszone odcienie brązów, szarości i zieleni.

Zdjęcie

Kolory ziemi /Wydawnictwo SQN
Kolory ziemi
/Wydawnictwo SQN

Przedstawiłem tylko trzy najprostsze schematy łączenia kolorów. Zachęcam do samodzielnego szukania interesujących zestawów wychodzących poza te schematy.

Sposoby łączenia wzorów

Wcześniej wspominałem o mitach dotyczących łączenia kolorów, ale jest także mit mówiący o tym, że w ubiorze można wykorzystać tylko jeden element z wzorem (takim jak krata, pasy czy prążki). Podobnie jak w przypadku kolorów jest to rozwiązanie bezpieczne, ale nie jedyne. Można łączyć nawet kilka wzorów, powinny jednak różnić się skalą. Poniżej przykłady łączenia różnych wzorów marynarki, koszuli, krawata i spodni.

Zdjęcie

Wszystkie elementy gładkie /Wydawnictwo SQN
Wszystkie elementy gładkie
/Wydawnictwo SQN

Zdjęcie

Jeden element ze wzorem /Wydawnictwo SQN
Jeden element ze wzorem
/Wydawnictwo SQN

Zdjęcie

Dwa elementy ze wzorem /Wydawnictwo SQN
Dwa elementy ze wzorem
/Wydawnictwo SQN

Zdjęcie

Trzy elementy ze wzorem /Wydawnictwo SQN
Trzy elementy ze wzorem
/Wydawnictwo SQN

Zdjęcie

Cztery elementy ze wzorem /Wydawnictwo SQN
Cztery elementy ze wzorem
/Wydawnictwo SQN

Zdjęcie

Rzeczowo o modzie męskiej /Wydawnictwo SQN
Rzeczowo o modzie męskiej
/Wydawnictwo SQN

Czy krawat zawsze należy dobierać pod kolor sukienki partnerki?

Nie, wręcz przeciwnie. Dobieranie męskich dodatków pod kolor sukienki nie jest w dobrym guście. Oczywiście nie jest też błędem, ale należy pamiętać, że ubiór nie musi komunikować związku damsko-męskiego, a mężczyzna nie powinien być dodatkiem do sukni, lecz partnerem.

Wybór ubrań i dodatków niech każdy pozostawi sobie. Należy rzecz jasna zachować umiar i harmonię, gdyż postawienie na całkowity kontrast może być ryzykowne.

Więcej porad Michała Kędziory znajdziesz w książce "Rzeczowo o modzie męskiej", wydawnictwa SQN.

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Moda

Wydawnictwo SQN

Zobacz również

  • Wolimy ciuchy wygodne, niż modne

    Wybierając odzież Polacy stawiają na funkcjonalność i użyteczność. Liczy się przede wszystkim wygoda, kwestia mody ma drugorzędne znaczenie - tak wynika z badania modowego gustu Polaków. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 9

Reklama

Skomentuj artykuł: Mr.Vintage radzi: Nie bój się kolorów!

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (5)

Dodaj komentarz
hetero

~hetero -

Geje lubią różowe jak ma gość różową koszulkę to na 89% gej a takim ręki nie podam:)

Maras

~Maras -

Panie Vintage, jedna rada: najpierw ciało, później ubranie. Bo inaczej, to po prostu kolejny absurd zdegenerowanej cywilizacji.

Anna

~Anna -

Obserwuję działalność blogerską Pana Michała praktycznie od początku i uważam że książka jest naturalną konsekwencją zainteresowań autora. Proponowany materiał rozważań jest bardzo przydatny, i w przystępny sposób pozwoli wielu panom odrobić zaległe lekcje ze stylu. Życzę kolejnych sukcesów.

Reklama