Daymak C5-Blast: Przyspieszenie, które skręca kark!

Daymak C5-Blast. Wygląda jak skrzyżowanie go-karta z głośnikami kolumnowymi, ale jest potwornie szybki! /East News

Lubisz prędkość, ale mało co na tym świecie potrafi cię zadowolić? Mamy coś dla ciebie! To Daymak - jest najszybszym go-kartem świata i właśnie rozpoczyna się jego seryjna produkcja. Każdego, kogo na to stać, czeka wręcz nieziemska frajda.

Reklama

Jak szybkie jest to małe monstrum? Przerażająco szybkie! Producenci zapewniają, że jego przyspieszenie jest w stanie "skręcić kark", bo Daymak od zera do stu kilometrów na godzinę rozpędza się w zaledwie 1.513 sekundy!

Zasilany wyłącznie silnikami elektrycznymi model C5-Blast waży 200 kilogramów, ale cztery umieszczone za kierowcą "wiatraki" wspomagające sprawiają, że jeździ się nim, jakby ważył o połowę mniej!

"Właściwie, to mogliśmy zbudować go jeszcze lżejszego i szybszego i w pewnym momencie zacząłby się unosić, niczym ścigacz z Gwiezdnych Wojen. Albo moglibyśmy dodać skrzydła, żeby zaczął latać" - mówi Aldo Baiocchi, prezes kanadyjskiej firmy Daymak.

"Prędkość nie jest tu najważniejsza i myślę, że w przyszłości możemy zejść z przyspieszeniem od zera do setki poniżej sekundy, sprawiając, że będzie to najszybszy istniejący pojazd" - dodaje.


Technologie zastosowane w go-karcie C5-Blast są jednak nadal na dość eksperymentalnym etapie, więc dokładnie nie wiadomo, jak rozwinie się projekt.

Firma, która wytwarza również elektryczne rowery i skutery, planuje opracować dwie wersje swojego go-karta. Topowa wyceniana jest na okrągłą sumkę 60 tysięcy dolarów. Drogo? Jak za pojazd, który jest w stanie zawstydzić każde Porsche i Lamborghini, to istna okazja!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje