× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Wszystko o kobiecych orgazmach

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W futbolu piękne zagrania przechodzą do legendy, ale liczy się jedno - wynik. W seksie jest podobnie - liczy się orgazm. Zwłaszcza jej. Zdziwiony? Oto teoria łóżkowego treningu, który prowadzi do celu.

Zdjęcie

Eksperci oceniają, że od 10 do 15 proc. kobiet nigdy nie szczytowało /ThetaXstock
Eksperci oceniają, że od 10 do 15 proc. kobiet nigdy nie szczytowało
/ThetaXstock
Kobiety mogą nam pozazdrościć naszej zdolności do przeżywania orgazmu. Powiązany u nas z ejakulacją, a tym samym z zapłodnieniem, kończy prędzej czy później każdy w zasadzie stosunek. Szanse spotkania faceta, który nigdy nie miał orgazmu, są praktycznie równe zeru, ale statystyka udowadnia, że każdy z nas ma w swoim otoczeniu jedną lub więcej znajomych kobiet, które nigdy nie przeżyły tych 30 sekund, o które chodzi w seksie.

Eksperci oceniają, że od 10 do 15 proc. kobiet nigdy nie szczytowało (podczas seksu we dwoje lub podczas masturbacji), a drugie tyle jest w stanie osiągnąć orgazm tylko przez samozaspokojenie. Wiemy, wiemy, co teraz pomyślałeś: mają pecha, biedactwa, moje partnerki zawsze dochodzą i są zadowolone! Niech ci będzie, dobre samopoczucie to podstawa, ale obowiązek badacza każe przypomnieć, że w anonimowych ankietach 92 proc. kobiet przyznaje się do udawania orgazmu przynajmniej raz w życiu.

Reklama

Dlaczego to robią? Przyznają się z kilku powodów: na przykład nie chcą nadwerężać naszego ego. On dwoi się i troi, widać, że się stara, a tu orgazmu ani widu, ani słychu - po co mu sprawiać przykrość, skoro wystarczy tylko kilka razy głębiej i głośniej westchnąć, by poczuł się prawdziwym mężczyzną? Także babskie wieczory, opowieści przyjaciółek i kobieca prasa mają swój udział - wszystkie inne mają kosmiczne orgazmy, to i ja nie będę gorsza! Zresztą było nawet całkiem przyjemnie... Psychologowie i seksuolodzy dorzucają swoje trzy grosze: one udają, ponieważ większość facetów nie ma bladego pojęcia, jak wygląda kobiecy orgazm.

Co one wtedy czują

Tracey Cox, autorka światowego bestselleru "Hot Sex, czyli seks bez tabu", na podstawie wywiadów z innymi kobietami i własnych, bez wątpienia, doświadczeń tak opisuje te odczucia: "Jeżeli on wnika we mnie mocno i głęboko, pierwsze bolesne odczucia przechodzą w ciepłe, przyjemne fale, które odczuwam głęboko w środku. Przychodzą też skurcze, ale mniej intensywne niż podczas orgazmu łechtaczkowego, który jest bardziej euforyczny, coś jak wybuch wulkanu, nagła eksplozja. Na samym początku reaguję bardzo mocno na każdą pieszczotę, potem wrażenia narastają jeszcze bardziej, jakby reszta mojego ciała przestała istnieć i liczył się tylko mały obszar między udami. Mam wrażenie gorąca, jakbym płonęła; gdy już szczytuję, moja pochwa zaczyna zaciskać się i pulsować, nawet jeżeli nie krzyczę, to oddycham szybciej i głośniej. Przeżywam chwile niewiarygodnej rozkoszy. Po orgazmie jestem jakby uczulona na dotyk, odsuwam partnera od siebie, jestem kompletnie wyczerpana i muszę chwilę poleżeć w bezruchu. Rozumiem, dlaczego Francuzi nazywają orgazm la petit morte, czyli małą śmiercią". Czy w Twojej sypialni też to tak wygląda?

Różne drogi na szczyt

Naszym orgazmem nie będziemy się tu zajmować, bo "koń jaki jest, każdy widzi". Nie znaczy to oczywiście, że męskie orgazmy nie różnią się intensywnością, długością trwania, ilością skurczy itp. między sobą - jasne, że tak, i wie to każdy, kto miał okazję tego doświadczyć. Skoncentrujmy się raczej na jej doznaniach w zależności od rodzaju stymulacji.

Orgazm pochwowy. Tu nie ma co prochu wymyślać - powiecie. Nie do końca. To prawda, unerwienie pochwy i obecność dwóch magicznych punktów A i G sprawia, że pieszczoty palcami lub penisem przyciągają orgazm jak topola w polu pioruny, ale doświadcza go jednak jedynie 30 proc. kobiet. Może to wskazywać, że sprawa nie jest tak prosta i wymaga pewnej wprawy. Skądinąd nie tylko od nas, ale i od partnerek. Gdy już nadejdzie, towarzyszą mu głębokie doznania, rozchodzące się po całym ciele.

Orgazm łechtaczkowy. Przez całe lata traktowany jak ubogi kuzyn pochwowego, od lat 60. wyniesiony na piedestał przez ruchy feministyczne. W tej chwili każdy mężczyzna, mający dobre zdanie o swoich talentach i możliwościach seksualnych, potrafi, obudzony o 4 nad ranem, wyrecytować sonet o łechtaczce, wskazać jej położenie z uwzględnieniem szerokości i długości geograficznej oraz narysować mapkę sytuacyjną obiektu. I bardzo dobrze, ponieważ ten orgazm(powodujący skurcze całego ciała i pochwy) jest nieco łatwiejszy do osiągnięcia niż pochwowy, a dostarcza doznań ogromnie intensywnych i zróżnicowanych.

Orgazm podczas seksu oralnego. Wszystkie kobiety w wywiadach seksuologów są zgodne, że ten orgazm różni się od innych. Delikatność i zwinność języka stymulującego łechtaczkę i wędzidełko w połączeniu z pieszczotami dłonią wnętrza pochwy i masowaniu punktu G powoduje dłuższe i bardziej intensywne szczytowanie.

Orgazm podczas masturbacji. Fakt, że podczas masturbacji one szybciej osiągają spełnienie niż podczas seksu z nami nie powinien spędzać nikomu snu z powiek. Po pierwsze, jest to w ogóle najszybszy (choć są kobiety, urządzające sobie prawdziwe maratońskie seanse samozaspokajania) sposób rozładowania napięcia seksualnego (u mężczyzn także); po drugie, wiedzą najlepiej, jaki rodzaj pieszczot najbardziej im odpowiada, a po trzecie, skupienie się na sobie i własnych doznaniach bardzo przyspiesza dojście do finału.

Z badań wynika, że podczas seksu we dwoje i tak 50 proc. kobiet skupia się na własnej przyjemności, a tylko 1/3 zależy na orgazmie partnera. Ze względu na różnorodność technik autostymulacji i brak skrępowania obecnością drugiej osoby te orgazmy bywają bardzo silne i satysfakcjonujące.

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Więcej na temat:NL | etap | orgazm

Zobacz również

  • Wiemy, jak brzmi pół miliona złotych

    Pierwsze akordy "Ummagumma" brzmią krystalicznie czysto i dosłownie wlewają się do naszych uszu. Zamykamy oczy i czujemy się, jakby David Gilmour z resztą zespołu stali i grali zaraz... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 99

Reklama

Skomentuj artykuł: Wszystko o kobiecych orgazmach

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (134)

Dodaj komentarz
Sara

~Sara -

W kobiecym seksie wcale nie chodzi o orgazm ale to wiedzą niestety nielicznie: link

Załączniki:
H.

~H. -

Mam pytanie do kobiet, które przeżyły już orgazm. Mój problem polega na tym, że boję się poddać całkowicie facetowi, aby doprowadził mnie do orgazmu. Mianowicie boję się, jak będę ten orgazm przeżywać, boję się mojej reakcji, reakcji mojego ciała. Kiedy czuję, że zaczynam szczytować, to zaciskam mięśnie i nie pozwalam aby to nastąpiło. Chodzi o to, że wtedy mam bardzo głupie uczucie, że oddam mocz. Nie wiem, czy tak powinnam się czuć, ale tak strasznie się boję, że własnie zamiast orgazmu oddam mocz, że wycofuję się. Dlatego, kobiety kochane, wytłumaczcie mi chociaż po częśći, jakie uczucia Wam towarzyszą gdy już dochodzicie. I czy moje obawy w związku z oddaniem moczu są uzasadnione? Czy jest to możliwe? (...) Z góry dziękuję:) P.S Bardzo mi na tym zależy, marzę o przeżyciu orgazmu...

ANgie

~ANgie -

ah ja mam codziennie orgazmy jestem w 100% szczesliwa

Fruppytet

~Fruppytet -

piekny i skromny

~piekny i skromny -

zwykla zadrosc ludzka... wiesz dlaczego laski na mnie leca... autentycznie... bo takich jak ja jest niewielu... to mnie utwierdza w poczuciu wlasnej wartosci... normalnie nie jestem takim bufonem... chcialem zobaczyc reakcje "prawdziwych mezczyzn"... jest jaka jest... zazdrosc... dogryzanie... typowy polak... jak was czytam to poprostu... szkoda mi kobiet...

normalny

~normalny -

A kogo naprawdę obchodzi wasz orgazm??? Jesteście po to żeby nam było dobrze i tyle. A reszta to feministyczny belkot który próbuje nam wmówić że musimy się starać i ciężko pracować żeby wam było dobrze. Po co?????

slawek

~slawek -

to juz lekka przesada,iz wiekszosc facetow nie ma pojecia o orgazmie kobiety.No nie powiem ale skoro o tym tak glosno to pewnie sa tacy co nie wiedza jak wyglada orgazm kobiety.Jezeli zna sie swoja partnerke to az niechce mi sie wierzyc ze sa tacy co tak daja sie nabierac albo poprostu jest im to na reke.To jest zbyt oczywiste ,to jak 2*2 takie oczywiste.Nie robcie az takich gamoni z nas facetow.

34 -latek

~34 -latek -

Powiem trochę wulgarnie ale taka jest prawda, każda kobieta lubi żeby po prostu porządnie ją ,,zerżnąć" tj. oddać się zwyczajnemu zwierzęcemu pożądaniu, przy odpowiedniej wielkości członka każda kobieta ,,odpłynie" - gwarantuje, znam 35 letnią panią, która nigdy nie miała orgazmu, a jak dostała to dwa naraz, teraz mnie trochę prześladuje, ale nei jest w moim typie.

Don piotr

~Don piotr -

Kiedy moja partnerka jest już blisko osiągnięcia orgazmu nagle odsuwa się i odmawia co mam zrobić ???

Agnieszka

~Agnieszka -

Porównać seks do p.nożnej-to tylko facet może...hehe...nie mężczyzna... "30 sekund, o które chodzi w seksie"-a ja myślalam że chodzi o bliskość, oddanie siebie ciałem i duchem,zmysłami kochanej osobie....a nie zastanawianie się...bedzie czy nie bedzie...i czekanie na 30 sekund...

Reklama