Reklama

Polak u prostytutki

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Kim są klienci korzystający z usług prostytutek w Polsce? Dlaczego decydują się na seks właśnie z prostytutką? Czy, jeśli są wierzący, spowiadają się z tego księdzu w konfesjonale? Prezentujemy opinie badanych prostytutek i ich klientów, stanowiące część raportu prof. Zbigniewa Izdebskiego.

Zdjęcie

/PantherMedia
/PantherMedia
Zdaniem badanych prostytutek wiek klientów korzystających z ich usług jest zróżnicowany. Zdarzają się osoby bardzo młode, w wieku nawet 16 lat, ale także panowie siedemdziesięcioletni. Klienci byli często żonaci, mieli dzieci, choć wśród nich zdarzały się także osoby nieposiadające stałych partnerów. Zdaniem kobiet biorących udział w badaniu były to osoby lepiej sytuowane.

Wśród powodów korzystania z usług prostytutek można wyodrębnić następujące kategorie odpowiedzi:

Reklama

- brak realizacji swoich fantazji seksualnych w związku,

- stres,

- potrzeba sprawdzenia się,

- potrzeba odmiany,

- potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem, wygadania się.

"On mówi, że - ona tego nie da. Że żona narzeka, że on wie pani... I on przychodzi, aby się sprawdzić".

"Ma żonę młodszą, szczuplutką, a lubi starszą, grubszą. Przychodzą i mówią, powiedz mi, czy ja naprawdę do niczego się już nie nadaję?"

Opinie klientów kobiet świadczących usługi seksualne

Według badanych klientów powody, dla których korzystają z usług prostytutek, można podzielić na związane z:

- podejmowaniem takiej decyzji pod wpływem alkoholu, często w grupie mężczyzn: "zazwyczaj podejmowałem taką decyzję, kiedy sam byłem wstawiony", "na zasadzie, że piliśmy i w pewnej chwili - znaczy się w męskim towarzystwie, no i pomysł padł żeby się udać";

- sposób na odreagowanie, chandrę, stres;

- ciekawość;

- brak czasu na związki;

- niska ocena swojej atrakcyjności;

- sposób na radzenie sobie z aktywnością seksualną partnerki poza stałym związkiem;

- samotność, potrzeba porozmawiania z kimś, wygadania się, pobycia z drugim człowiekiem: "nieraz jest to potrzeba nawet, powiem szczerze - tak głupio może - otworzenia pyska, porozmawiania z kimś";

- bezproblemowość, łatwość, szybkość zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych, bez starania się o to: "to jest łatwość, tego".

Klienci mieli sentyment do tych kobiet, które odwiedzali, które w jakiś sposób zapadły im w pamięć. Mogło to wynikać z udanej rozmowy, atrakcyjności fizycznej kobiety. W takich sytuacjach odwiedzali ją oni ponownie. Trzeba jednak zauważyć, że osoby badane na ogół zmieniały lokale i nie korzystali z usług jednej i tej samej prostytutki przez dłuższy czas. Preferowali agencje towarzyskie. Cena za godzinę pobytu w agencji zależy od jej standardu, ale średnio wynosi około 100-150 złotych. Kolejnym miejscem, w którym badani korzystali z płatnych usług seksualnych, były prywatne mieszkania: albo prostytutek, albo też swoje własne.

"No mówię, to jest zarówno w agencji, jak i nie ma problemu - telefonicznie, żeby przyjechała na godzinę z kierowcą".

Prostytutka wymarzona

Zdaniem klientów nie ma różnicy, czy prostytutka jest Polką, czy pochodzi z zagranicy. Zwracali natomiast uwagę na urodę, atrakcyjność fizyczną, zadbany wygląd. Ważne były również takie cechy, jak inteligencja, możliwość odbycia rozmowy na jakiś temat, a nie sam fakt uprawiania seksu. Klienci w bardziej zaawansowanym wieku poszukują kobiet, które nie są za młode.

"Nie musi być młoda. Może mieć trzydzieści lat. Jednak to nie może być "słodka idiotka". Raz to może być ten błysk w oku, raz to może być jakaś odrobina intelektu".

Dla klientów seks z prostytutką zasadniczo różnił się od seksu ze stałą partnerką. Decydują o tym takie elementy, jak: przywiązanie do partnerki, uczucia wyższe niż tylko pożądanie i zaspokojenie potrzeb.

"Jest coś takiego jak przywiązanie. I ewolucja, że tak powiem - związku. To nie jest seks - na zasadzie - tak samo, jak na początku. Nigdy nie jest tak samo, coś tam się rozwija".

"Seks jest na pewno przyjemnością, jeżeli się to robi z osobą, z którą się chce i jest się w jakiś sposób; na pewno większą przyjemnością, jeżeli jest się jeszcze bardziej związanym emocjonalnie".

"No pewnie, że jest lepszy, no. Bo jest dopracowany, że tak powiem. A seks taki to w ogóle nie ma żadnego znaczenia".

W opinii klientów - także samych prostytutek - seks z klientem to praca, której nie towarzyszy przyjemność.

"Niczym jest, kompletnie".

"To jest mechaniczne. W zasadzie to jest udawanie".

Seks ze stałymi partnerami, których w opinii klientów prostytutki często mają, jest zupełnie innym doznaniem.

"Gdy poznałem taką, Białorusinkę chyba, która zostawiła męża z dzieckiem na Białorusi, no i przyjeżdżała na półtora miesiąca tutaj i pracuje. A tam jest normalną żoną i matką. Na pewno ten seks, bo z nią rozmawiałem, z mężem jest dla niej czymś znaczącym, a tutaj jest po prostu tylko praca".

Seks i prostytutka = prezerwatywa?

Badane osoby miały wiedzę na temat infekcji przenoszonych drogą płciową oraz podawały, że jedyną akceptowaną przez nie formą odbywania stosunku seksualnego z prostytutką jest stosunek z użyciem z prezerwatywy.

"Ale ja z prostytutką to w życiu bym bez gumy. No przecież to oczywiste, że tylko z własną kobietą można się kochać bez gumy".

"Podejrzewam, że są zdrowe, ale to jest bez znaczenia. Po prostu no. Tak trzeba".

"To obca baba".

Jednocześnie uważali oni, że za odpowiednią dopłatą prostytutki mogą się zgadzać na stosunki bez prezerwatywy.

"Przypuszczam, że niektóre ryzykują. Bo też każdy z nas jest w pewien sposób psychologiem i potrafi mniej więcej wyczuć. Znaczy, chociaż może tu się sam zapędzam".

"Pewnie się zgadzają, jeżeli się to robi za jakąś dopłatą. Bokiem. O której nie wie właśnie kierownictwo, opiekun, czy tam szefowa".

Osoby badane nie przejawiały większego strachu przed możliwością zakażenia się jakimiś infekcjami przenoszonymi drogą płciową. Były raczej przekonane, że kobiety - szczególnie te w agencjach - często poddają się badaniom, są zdrowe, dbają o siebie, gdyż muszą mieć zdrowe ciało, aby móc pracować. Prezerwatywa daje niemal pewność, że nic w trakcie stosunku im nie grozi.

"No tak, ale się używa prezerwatyw, to jest raz. Dwa, że jednak one się badają i wymagane jest od właścicieli tych agencji jednak, żeby one się regularnie badały".

"Dbały o higienę. W domu jest zawsze ubikacja, łazienka, prysznic, wanna. Można się wykąpać, i ona się kąpie, i klient się kąpie i przed, i po. Częściej się zdarza właśnie z poznaną gdzieś na dyskotece kobietą, która może być nosicielem jakiejś choroby groźnej, niż z prostytutką".

"Wie pani, jak się ma zarazić, to i w autobusie".

Kwestia wiary wśród osób badanych - w połączeniu z korzystaniem z usług seksualnych - nie powodowała w nich widocznego dysonansu. Badani co prawda przyznawali, że są wierzący, niemniej jednak często nie widzieli związku wiary z korzystaniem z tego typu usług, więc nie zauważali problemu, albo też starali się nie myśleć o wierze, decydując się na skorzystanie z usług prostytutki.

"Zdarza się, że mam potrzebę iść do kościoła. Natomiast co do pytania konkretnie - w tych momentach staram się o tym po prostu nie myśleć".

Zdjęcie

/ 
Zaprezentowany fragment pochodzi z książki prof. Zbigniewa Izdebskiego "Seksualność Polaków na początku XXI wieku". Książka wydana zostanie przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"Chciało by się powiedzieć - nieco górnolotnie - że doczekaliśmy się "Polskiego Kinseya". Trwało to długo: pierwsze opracowania Kinseya - pioniera badań nad seksualnością człowieka - pochodzą z połowy XX wieku. (...) Trzeba wyraźnie podkreślić, że opracowanie to stawia nas w absolutnej czołówce światowej nauki o seksualności współczesnego człowieka." - tak o książce wypowiada się prof. Andrzej Jaczewski.

"Niewiele jest w piśmiennictwie światowym prac tego typu i książkę autora można uznać jako znaczącą w rozwoju nauki" - komentuje książkę prof. Zbigniew Lew-Starowicz.

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Więcej na temat:seks | życie seksualne | prostytucja

Zobacz również

  • Latrun - legenda izraelskiej armii

    Latrun stało się miejscem symbolicznym. To tam Izraelczycy zapłacili krwią za marzenie o własnym państwie. więcej

Reklama

Skomentuj artykuł: Polak u prostytutki

Przejdź do forum »

Wasze komentarze: 78,

przeczytane przez: 231 osób Dodaj komentarz

Reklama