Po pięćdziesiątce też będziesz kochał

Miłość i seks nie jest wyłącznie domeną młodych. Coraz częściej zbliżenie okazuje się owocne po pięćdziesiątce... I nie musi napotykać większych przeszkód, nawet gdy mamy już siwe włosy.

Wśród osób po 50. roku życia miłość odgrywa nieodmiennie istotną rolę w życiu - wynika z badania profesora Zbigniewa Izdebskiego, zrealizowanego przez TNS OBOP dla amerykańskiego koncernu farmaceutycznego Eli Lilly.

Reklama

Aż po grób

Badania przyniosły mnóstwo zaskakujących informacji o stosunku starszych osób do miłości. Okazuje się, że ponad 62 proc. osób w wieku powyżej 50 lat, czyli dwie trzecie badanych, uważa, że można kochać jednego partnera przez całe życie. Podobnie myślą też osoby do 49 roku życia.

Nie ma seksu bez miłości?

Wśród "dziadków" po 50-tce miłość jest podstawą życia seksualnego i niezbędnym elementem udanego pożycia. Takie zasady wyznają zarówno kobiety (45,7 proc.), jak i mężczyźni (40 proc.). Zaledwie co 25-ty badany w tym wieku nie wierzy w zależność miłości od seksu.

Romantyczni dziadkowie

- Grupa ludzi po pięćdziesiątce nadal ma bardzo romantyczną koncepcję miłości i seksu, w której oba elementy są właściwie nierozłączne - tłumaczy profesor Zbigniew Izdebski. - Najciekawsze jest jednak to, że młodsi Polacy wbrew dość popularnemu wyobrażeniu, wydają się podzielać wizję miłości przekazywaną im przez rodziców i dziadków.

(tp)

Dowiedz się więcej na temat: niekochana | siwe włosy | miłość

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (215)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje