-
-
Mroczne strony męskiej seksualności
Czy mężczyźni mogą sterować swoją wyobraźnią seksualną? Co się dzieje w umysłach panów żyjących w celibacie? I co takiego jest w męskim mózgu, że potrzebuje on pornografii? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz poniżej!
Prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog:- Oczywiście. Jednego dnia mężczyzna może w swojej głowie zrobić sobie seans z Mulatką na Hawajach, a następnego - w domu publicznym w Azji. Może również występować wyobraźnia spontaniczna. On widzi daną kobietę i uruchamia wyobraźnię podpowiadającą, co by z nią zrobił.
Czy jeśli w fantazji mężczyzny pojawia się często obraz innej kobiety niż partnerka, jest to zagrożenie dla związku?
- Nie. Panów, którzy odpływają w myślach o swojej tylko partnerce, jest naprawdę niewielu. To samo dotyczy ich snów erotycznych. Bardzo często pojawiają się tam obce kobiety. A w snach płci pięknej częściej pojawiają się mężczyźni już znani. Właściwie w życiu w każdej sytuacji na coś sobie dajemy zgodę albo nie. I fantazje erotyczne najczęściej nie budzą naszych obaw. Z krótkim wyjątkiem wczesnego dojrzewania, kiedy w męskim mózgu szaleje burza hormonów. Najlepszym przykładem jest wojna z masturbacją. Dwa wieki temu to był w naszej kulturze horror. Mężczyzna podlegał bolesnemu cyklowi. Masturbował się, ogarniało go poczucie winy, pędził do konfesjonału, gdzie słyszał: "Nie rób tego więcej". Po trzech dniach znowu to samo. To dowód na to, jak seks może być silny w pewnej fazie życia panów. Ale po okresie wczesnego dojrzewania uczą się panowania nad pożądaniem.
Istnieje jedna niebezpieczna sytuacja z męskimi fantazjami - jeśli bardzo często w jego wyobraźni pojawia się ta sama, znajoma kobieta. Bo jeżeli ona staje mu się już tak bardzo bliska, że ma potrzebę nieustannego bycia z nią w marzeniach, jest to początek końca realnego związku. Kiedy dochodzi do spełnienia, może się okazać, że następuje prawdziwe szaleństwo i ekscytacja.
- Tak się dzieje podczas wakacyjnych romansów. Powiada się, że to tylko przygoda. Sprawa wcale nie jest taka oczywista, choć banalnie prosta. Idąc z kimś do łóżka, nigdy nie wiemy, jaki będzie efekt. Sięgamy po przygodę, a ona może się okazać bardzo głębokim uczuciem na całe życie. Łóżko może nam pokazać jakąś urokliwą prawdę o drugiej osobie. Wspólna noc była iskrą, która rozpaliła płomień... Nieprzewidywalne. Dlatego ostrożnie z wakacyjnymi romansami, bo mogą one zmienić całe nasze życie.
Siła męskiej wyobraźni zależy także od poziomu hormonów?
- Mężczyzna z wyższym poziomem testosteronu ma barwniejszą wyobraźnię.
Co się dzieje w umysłach panów żyjących w celibacie?
- Mózgi mają te same, tak samo reagują na seks. Gdy zobaczą dziewczynę w mini, od razu widzą ją nago. Nie mówimy o tych, którzy celibat omijają, ale o tych, których on męczy, ale chcą mu dochować wierności. Oni mają takie same skojarzenia na temat płci pięknej jak zwykli mężczyźni, ale dochodzi element religijny. Fantazje mogą traktować jako pokusę szatana: "Ty mnie kusisz, ale tylko ciałem jesteś i diabłem w dodatku". W ten sposób deprecjonują atrakcyjność kobiet. A inni idą w kierunku angelizacji. Z pań czynią anioły, matki Polki, dziewice. A kult dziewictwa oznacza, że ona nie jest kusicielką i można do niej żywić jedynie miłość duchową.
- Wyobraźnia u każdego mężczyzny jest normalną wyobraźnią erotyczną. Nie ma się co nad księżmi specjalnie rozczulać, bo świadomie wybrali taką drogę. Mogą się z niej wycofać i część to robi. Poza tym, jeżeli nie dochowują celibatu, też nie jest im aż tak źle, bo wbrew pozorom w takich przypadkach obowiązuje wysoka tolerancja społeczna, zwłaszcza ze strony kobiet. Od niego wymaga się tylko, by nie był hipokrytą. Jeśli natomiast w parafii wszyscy wiedzą, że ksiądz utrzymuje zażyłe kontakty z przyjaciółką i jeszcze ma z nią dziecko, a z ambony grzmi na cudzołożników, wówczas ludzie potraktują go z ogromną niechęcią. Ale jeśli nie dotyka tej tematyki, przez lokalną społeczność zostanie zaakceptowany. A nawet może być ceniony: "Z naszego księdza to równy gość, normalny facet, dba o swoją rodzinę, zna życie i nie wygłupia się z moralizowaniem" - mogą pomyśleć o nim parafianie. Sporo duchownych traktuje seks jako normalną potrzebę. W czasie wakacji chowają koloratkę, jadą daleko poza swoje miejsce zamieszkania i spotykają się z kobietą, która może nigdy nie dowie się, że spała z księdzem.
A co ma zrobić zakonnik, jeśli obudzi się w czasie mocno erotycznego snu?
- Może pomyśleć, że jest to pokusa diabła. A wiara w szatana odzywa się coraz częściej, o czym świadczy liczba egzorcyzmów. Gdy w młodości byłem ministrantem, na Polskę było zaledwie dwóch egzorcystów, a teraz jest ponad stu. W mojej praktyce kilkakrotnie spotykałem się z księżmi, którzy porzucili Kościół i założyli własne rodziny. Jeden z nich poznał swoją przyszłą żonę w czasie, kiedy był wikarym. Spodobał się jej, był przystojny, miał nowoczesne poglądy. To on wyznał jej miłość, zostali kochankami. On opuścił Kościół, ożenił się z nią, urodziły im się dzieci. Zawsze dużo się modlił, ale po pewnym czasie - zaczął to robić także po każdym stosunku seksualnym. Kobieta, mimo że była pobożna, miała dosyć tej "dewocji". Były ksiądz wyznał mi, że związek nie dał mu szczęścia, podobnie jak praca naukowa na uczelni. Wciąż czuje się księdzem, ma poczucie winy po kontaktach seksualnych, żona przestała go podniecać. O innych kobietach - nie myśli. Czuje się zagubiony, bo nadal chce być odpowiedzialnym mężem i ojcem, ale nie potrafi. Z tego, co mi wiadomo, poddał się psychoterapii.
Panie profesorze, co takiego jest w męskim mózgu, że potrzebuje on pornografii?
- Potrzebuje bodźców, zmienności, a tego pornografia dostarcza w sporej ilości. Miałem na terapii parę: młodzi ludzie, pełni sukcesu, o zbliżonych temperamentach seksualnych i udanym pożyciu. Po roku wspólnego życia u niego nastąpił spadek zainteresowania erotyką - kochali się najpierw raz w tygodniu, potem raz na dwa tygodnie, potem raz na miesiąc. Ona myślała, że mu się znudziła. On - gorliwie zaprzeczał. Ona wkładała bieliznę erotyczną, pieściła go oralnie - on reagował bez entuzjazmu. W końcu zaczęła czuć się upokorzona takim zmuszaniem go do współżycia. Kiedy pewnego miesiąca kochali się tylko raz, po powrocie z filmu, który zawierał śmiałe sceny, rozjaśniło jej się w głowie. Okazało się, że jej partnera najbardziej podnieca seks w sieci. Masturbował się kilka razy w tygodniu w trakcie oglądania pornografii. Ona nigdy go o to nie podejrzewała, bo dobrze się maskował. Powiedział: "Ta forma seksu jest dla mnie atrakcyjna, bo zaspokajam się powoli, jestem skoncentrowany na sobie, nikt tak dobrze nie zna moich wrażliwych miejsc jak ja sam, mam własne sposoby pobudzania się, czuję się wtedy bardzo dobrze". Stosunek z żoną jest dla niego atrakcyjny, ale o wiele mniej, bo - jak twierdził - musi się koncentrować bardziej na niej, pobudzać ją.
To mógł się ożenić z komputerem...
- Powiedział także, że wprawdzie żona nie odmawia mu seksu oralnego, ale on czuje, że nie sprawia jej to wielkiej satysfakcji. Poza tym, okazało się, że z poprzednimi partnerkami preferował "szybkie numerki", a jego żona - nie pasowała mu do schematu dziewczyny, która lubiłaby coś takiego. Mężczyzna prezentował bardzo typową wobec kobiet postawę, zwaną zespołem madonny i ladacznicy, czyli dzielenia ich na łatwe, nadające się do szybkich numerków, i porządne, którymi trzeba się w łóżku zająć.
Co pan mówi mężczyznom uwiązanym przez cyberseks czy pornografię? "Rzuć pan to w diabły"?
- Oczywiście, bo kobiety nie akceptują takiej konkurencji. Takie związki często się rozpadają, a panie czują się zaniedbane. W przypadku tej pary mężczyzna dostał do odrobienia pracę domową polegającą na tym, że ograniczał oglądanie filmów pornograficznych i masturbację. Rozmawiał także z żoną o różnych wariantach seksu. Okazało się, że on tak naprawdę nie zna jej preferencji i temperamentu, ponieważ wyszło na jaw, że ona nie ma nic przeciwko szybkim numerkom.
W takich przypadkach przychodzą do pana z własnej nieprzymuszonej woli czy przyprowadzają ich partnerki?
- Różnie. Przychodzą także sami, bo widzą, że stracili kontrolę nad sytuacją. Akurat pacjentów z takimi kłopotami nie brakuje. Jeżeli on czuje przymus oglądania pornografii w sieci i źle to wpływa na relacje z partnerką, to nic dziwnego, że jest zaniepokojony. Najczęściej jest wręcz uzależniony od rytuału: musi oglądać te filmy i zdjęcia coraz częściej, ten świat już go wchłonął. A uwarunkowawszy się na te szybko zmieniające się obrazy, przestał reagować na partnerkę. I to właśnie wtedy, w takich skrajnych sytuacjach, żeby mieć święty spokój - udaje orgazm.
Czyli przestał ją kochać?
- Kocha, ale rozdziela seks od uczuć. Podobnie jak wtedy, kiedy idzie do prostytutki - nie zakochuje się w niej. I kiedy korzysta z usług tirówki, również nie. Ale z nimi obiema potrafi mieć bardzo udany stosunek.
Ale czy oglądanie filmu pornograficznego daje mu więcej przyjemności niż przytulanie się do realnej kobiety?
- To zależy, o jakim poziomie atrakcyjności mówimy. Jeśli mówimy o bodźcach wizualnych, to przytulana przez niego kobieta jest jedna, jedyna. Ale na ekranie telewizora zobaczy w ciągu jednego wieczoru nawet kilkaset kobiet.
Czyli żadna kobieta nie wygra z pornografią?
- Wygra. Bo poziom tej wizualności to pierwszy, podstawowy poziom erotyczny. Na wyższych poziomach są już inne bodźce: czuciowe, dotykowe, nastrój. Zjednoczenie partnerów. Tego nie da nigdy żadna pornografia. Jeżeli jednak mężczyzna poprzestaje tylko na poziomie wizualnym i dotykowym tylko w takim stopniu, żeby mieć wytrysk, wówczas kobieta ma pełne prawo obawiać się, że z tym nie wygra. Ale jeśli on dojdzie do głębszych poziomów w relacji z partnerką: kiedy go podnieca jej oddech, dotyk ciała, bycie w niej, połączenie, wtedy bodźce wizualne są już na innym planie. Są mężczyźni, których pornografia razi, dla których jest to powierzchowne.
Czy kobieta może przenieść mężczyznę z pierwszego poziomu na drugi, wyższy?
- Może. Wyobraźmy sobie mężczyznę, który pierwszy raz uprawia seks z partnerką. Najchętniej robiłby to jak ginekolog - oglądał ją ze wszystkich stron, widział jej nagość. Na pewno będzie pieścił ją oralnie, żeby czuć wszystkie części jej ciała. W normalnym związku po pewnym czasie wizualność już nie ma takiego znaczenia, mężczyzna zaczyna bardziej koncentrować się na bodźcach czuciowych. Ruchy w niej, ciepło jej ciała, dotyk, zapach włosów, dźwięk głosu. Inaczej mówiąc, wzrokowiec staje się czuciowcem. Fotel ginekologiczny znika. Nie ma eliminacji bodźców wzrokowych, ale jest wyraźne przeniesienie akcentów.
- Kobiety nie przepadają za oglądaniem ich jak na fotelu ginekologicznym i same naprowadzają partnerów na bodźce czuciowe. Jeżeli on uprawia tylko seks ginekologiczny, ona daje mu komunikaty zniechęcające, np., że nie lubi tego typu pieszczot. Nagradza za to te, które są dla niej przyjemne. To jest normalny trening między kochankami. Zresztą bywa tak, że pornografia staje się wspólną przyjemnością jej i jego, jeśli ona też akceptuje ten typ ekspresji erotycznej. Zalecam jednak ostrożność w sprawdzaniu jej reakcji, bo jednak przeważnie one tego nie znoszą.
- Najlepiej najpierw wspólnie obejrzeć łagodny film erotyczny, a potem włączyć pornograficzny i zobaczyć, jaka będzie jej reakcja. Kiedy ona powie, że to jest wstrętne, to zatrzymujemy, i stop, koniec. Ale bywa, że w związku szwankuje komunikacja, obie strony wstydzą się swoich reakcji, i dopiero oglądanie takich filmów staje się przełomem, bardzo dobrze wpływa na relacje seksualne. Bywają też takie pary, dla których po obejrzeniu takich obrazów nic się nie zmieniło, a tylko zwiększyło się zażenowanie sobą. Pornografia nie jest dla wszystkich, może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
Czy pornografia może nieśmiałym panom pomóc w byciu odważniejszym wobec kobiet?
- Wszystko zależy od tego, co się ogląda. Jeśli w tych filmach panie są wyzwolone, same zdobywają mężczyzn, są ekspansywne, wtedy on może uwierzyć, że takie kobiety rzeczywiście istnieją: same się rozbiorą, pobudzą i przeżyją orgazm. To go być może trochę ośmieli - nie wiadomo tylko, czy w życiu realnym trafi na taką partnerkę. Natomiast jeżeli ogląda pornografię, w której to mężczyzna jest zdobywcą i to on jest stroną aktywną, a ona uległą, na pewno nie wpłynie to na wzrost jego śmiałości do płci pięknej.
Kiedy oglądanie pornografii staje się problemem?
- Gdy przyjmuje formę uzależnienia. Kiedy mężczyzna korzysta z niej np. tylko w wolnym czasie. To forma afrodyzjaku, zaspokojenia ciekawości. Natomiast gdy musi to robić regularnie, staje się to niebezpieczne. Jeżeli bez pornografii nie potrafi się podniecić i mieć erekcji. Takie obrazy są bodźcem stymulującym. U kogoś rzadko je oglądającego wzrasta nieco poziom testosteronu. U uzależnionego od nich poziom tego hormonu już nie rośnie - mężczyzna musi stosować stale nowe bodźce, aby się pobudzić.
Jak sobie z tym radzić? Iść do seksuologa?
- Tak. Pornografia prowadzi do tego, że mężczyzna staje się samowystarczalny seksualnie, potrafi sam sobie swoje potrzeby zaspokoić. Nie ma tygodnia, żebym nie leczył z tego panów.
A jak się z tego leczy? Farmakologicznie?
- Różnie. To zależy od stopnia zaawansowania. Nie ma jednej metody. Najpierw trzeba to zdiagnozować, później dobiera się odpowiednią opcję.
Kolejna mroczna strona mężczyzn - korzystanie z usług prostytutek. Czemu to robią?
- Widocznie są im potrzebne, skoro jest to najstarszy zawód świata i nikt go jeszcze nie zlikwidował. Od razu zastrzeżenie - nie wszyscy z niego korzystają. Nie mamy w tej kwestii wiarygodnych badań, ale ja mogę to stwierdzić chociażby z doświadczenia jako seksuolog z wieloletnią praktyką. Ale faktycznie, prostytutek jest masa i mężczyzn korzystających z ich doświadczenia raczej sporo. Jedna przyczyna to taka: głodny, niezaspokojony seksualnie udaje się do agencji towarzyskiej. A może być głodny. Dlaczego? Bo partnerka odmawia mu takiego rodzaju seksu, który on szczególnie lubi. Najczęściej chodzi o stosunek oralny. To bardzo proste - ma go z prostytutką, i tyle. Bywa i tak, że jest w związku z partnerką bardzo wymagającą, przy której musi się mocno "napracować".
- W agencji ma kobietę dyspozycyjną, która robi to, co on chce, bez najmniejszego wysiłku z jego strony. Grzechem byłoby nie skorzystać. Jest jeszcze zwykła ciekawość, ale to zwykle kończy się na jednym razie. Nieraz słyszę od partnerek panów: "Dlaczego on poszedł do agencji? Jak on się nie brzydzi?". Są kobiety, które mają wysokie poczucie własnej atrakcyjności i dla nich jest niepojęte, jak on mógł tam iść. Przecież ona jest wyjątkowo piękna, lubi seks, to na diabła tam jeszcze poszedł? Mówię wówczas: "Proszę pani, poszedł z ciekawości", bo wcześniej akurat z nim rozmawiałem. I dla wielu mężczyzn wizyta w agencji ogranicza się jedynie do jednego razu. Chce zobaczyć, doświadczyć, jak ten świat wygląda, ten specyficzny świat burdelu. Więcej nie pójdzie, ale już w statystykę zdrad wpada.
Nie boją się, że np. złapią chorobę weneryczną?
- Właśnie zaskakuje mnie to, że tak niewielu zdaje sobie z tego sprawę. Nawet ci, którzy mają kontakt z tirówkami, sprawiają wrażenie, jakby wierzyli, że one im dają sto procent gwarancji sterylności. Po prostu bezmyślność i beztroska wiara: "Mnie się nic nie przytrafi". Niewielu się przejmuje nakładaniem prezerwatywy. A z drugiej strony znam też takich, którzy nawet dwie prezerwatywy zakładają, aby mieć pewność.
Ta beztroska wynika z wiary, że są "nieprzemakalni"?
- Ta beztroska wynika z braku negatywnych doświadczeń. Kiedy pojawiło się AIDS, na Zachodzie doszło do zmiany mentalnej. W mediach pojawiło się wiele kampanii uświadamiających niebezpieczeństwo tej choroby, na ekranach pokazywali się znany aktor, piosenkarz chory na AIDS. Mówili o sobie, żegnali się przed śmiercią, zakładali fundacje. A czy pani słyszała, aby u nas jakiś znany celebryta powiedział otwarcie: "Mam AIDS"? Ja nie słyszałem. Dlatego nie ma poczucia zagrożenia. Poza tym statystyki są uspokajające. Nie wiedzieć czemu, nie ma u nas wielkiej zachorowalności.
A raczej powinna być, zważywszy na brak edukacji i sposób "prowadzenia się"?
- Mamy bardzo, ale to bardzo dużo szczęścia, że przy takich ekstremalnie ryzykownych zachowaniach seksualnych zachorowalność jest niewielka. Mówiąc szczerze: podziwiam szczęście niektórych moich pacjentów, że przy ich sposobie życia jeszcze "nic nie podłapali". I nieraz im mówię: "Ma pan szczęście, że jeszcze nie wącha kwiatków od dołu".
I jak oni reagują?
- Rozpromieniają się, że mają szczęście. Czują się uprzywilejowani, że nic im się nie trafiło. Nie przeszkadza mi, że się rozpromieniają, tylko liczę, że w ich głowach pojawi się jakaś refleksja. Mogę zrozumieć, że można poznać kobietę, która się wydaje cnotliwa, można się zakochać i coś "złapać", ale seks z cichodajką, jak to mężczyźni mówią - puszczalską...
Panie profesorze, to deprecjonowanie kobiety...
- To prawda, gdy się chce zdeprecjonować kobietę, to wystarczy o niej powiedzieć "puszczalska". Ale mówię o takich, które są znane z tego stylu życia i taki styl życia prowadzą. Panowie bez problemu wchodzą z nimi w kontakty. Naprawdę, nie pojmuję takiej beztroski.
Jak zrozumieć to, że mężczyzna chce mieć tę jedną jedyną tylko dla siebie, a z drugiej strony idzie do agencji, gdzie są kobiety, które przed chwilą obsługiwały po kolei kilku innych. Nie brzydzi go to?
- Jakby się brzydził, toby nie poszedł.
No właśnie, to dlaczego się nie brzydzi?
- A była pani kiedykolwiek w agencji?
Nigdy.
- To proszę iść i zobaczyć, jakie tam jest towarzystwo. Przecież to są najczęściej młode dziewczyny. One mu się bardzo często podobają, bo są piękne, zadbane, jak z filmu. Wielu z nich w swoim życiu nie miałoby szans na partnerkę o takiej aparycji. Owszem, są mężczyźni, którzy mają piękne, młode partnerki, i też pójdą do agencji. Ale mówimy przecież o takim typowym układzie. To gdzie ma on czuć wstręt? Do kogo?
Może przed tym, że niedawno miało ją już pięciu innych facetów.
- A wie pani, że jakiś czas temu był bity erotyczny rekord Guinnessa? Facet stał za facetem w kolejce! I obrzydzenia nie mieli, mimo że każdy z nich miał świadomość, że jest czterysta pierwszy albo pięćset czterdziesty.
Co powinna zrobić kobieta, gdy się dowie, że jej partner skorzystał z usług prostytutki?
- Najpierw zmusić go do zrobienia wszystkich badań. Niejednokrotnie miałem w gabinecie pacjentki, które podkreślały, że to była ich pierwsza reakcja po tym, jak dowiedziały się o jego wizytach w agencji towarzyskiej. I dobrze zrobiły. Ale potem jest większy kłopot, bo seks z prostytutką dla kobiety jest zawsze uwłaczający. Partner natychmiast traci atrakcyjność, zostaje zdegradowany. Moje pacjentki mówią rozżalone: "Jak on mógł zniżyć się do takiego poziomu? Nawet nie potrafił znaleźć sobie zwykłej kobiety!". Mówią też, że odczuwają do niego ogromny wstręt. Zwłaszcza jeśli się dowiedzą, że uprawiał z prostytutką seks analny, który jest dla niej wstrętny. Wówczas wstręt przenosi na niego.
A nie myślą, że robią coś nie tak, skoro poszedł do prostytutki?
- Nie. Wcale nie szukają winy w sobie. A z reguły doskonale zdają sobie sprawę z tego, po co partner udał się do prostytutki. Wiedzą, że on lubi seks oralny albo analny, a one się przed nim wzbraniają.
Wybaczyć partnerowi tego rodzaju przygodę?
- To wszystko zależy od tego, w jakim stopniu mężczyzna jest ważny. Jeżeli kobieta nie chce stracić dobrego ojca dzieci, to może "pójść na przebaczenie". Kiedy jednak zniesmaczył ją już dawno, to ma właśnie doskonały pretekst, żeby się z nim rozstać. A jeśli mu bezgranicznie ufała, to teraz wylał jej kubeł zimnej wody na głowę, i ma poczucie, że jest z kimś innym. I to może skończyć się niedobrze.
- Korzystanie z prostytucji ma zresztą różne oblicza. Może to być tylko kilkuminutowy seks dla rozładowania. Są jednak tacy panowie, którzy cenią sobie noc spędzoną w hotelu czy w jej mieszkaniu. Piją drinki. Rozmawiają, oglądają programy telewizyjne, filmy. Zależy, ile kto ma czasu, pieniędzy. Znam takich, którzy wyjeżdżają z taką dziewczyną na weekendy do Londynu, Paryża, Barcelony. Pełna kultura, zwiedzanie, teatr, koncert, a później łóżko. Rozmawiałem niedawno z mężczyzną, który był rozżalony, że trafiają mu się nieciekawe dziewczyny do sponsoringu. On chciałby mieć bardziej inteligentną, która pójdzie do teatru, coś czyta, dyskutuje.
Czy on nie może zrobić sobie sponsoringu z żoną?
- To trudne, bo jeżeli facet decyduje się na sponsoring, oznacza to, że w związku mija się ze swoją partnerką. On i ona żyją w innych światach. Ona np. poświęca się tylko swojej karierze zawodowej. Po powrocie do domu mówi tylko o tym, co się działo w pracy. A on chce mieć kobietę dla siebie, która ma także czas dla niego. A prostytutka, która wyjeżdża z nim na weekend, daje iluzję bycia z kobietą, która potrafi go słuchać, a na dodatek spełnia wszelkie zachcianki erotyczne.
To smutne, co pan mówi.
- Ale on się świetnie w tym odnajduje. Żona jest atrakcyjna, inteligentna, on docenia jej pomysłowość, przedsiębiorczość, rozumie jej pracę. Od czasu do czasu mają seks i to może nawet całkiem udany. Ale on czuje niedosyt i dlatego szuka sobie takiej uzupełniającej żony. Do erotyki i do rozmowy. A w tej rozmowie zasada jest jasna: ja ci płacę, więc słuchasz przede wszystkim mnie.
Powyższy tekst jest fragmentem książki "Lew-Starowicz o mężczyźnie", kontynuacji bestselleru "Lew Starowicz o kobiecie". Tym razem profesor rozbiera na czynniki pierwsze polskiego mężczyznę. I co tam znajduje? Niedojrzałość, strach przed kobietami i ich emancypacją, kłopoty z męskością. Ale też opowiada o błędach, jakie nagminnie robią kobiety wobec swoich mężczyzn. Radzi, co zrobić, żeby nasz związek był szczęśliwy.To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą poznać skrywane tajemnice mężczyzny i zrozumieć go.
Książka wydana została przez Wydawnictwo Czerwone i Czarne.
Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo
Zobacz również
-
- Już pod koniec lat 70. XX w. rząd południowoafrykański starał się znaleźć alternatywę dla apartheidu. Uznano, że tak dalej żyć się nie da. Bynajmniej nie dlatego, że uważano, iż... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Kobieta2
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
Raporty specjalne
-
Samochody używane »
Motoryzacja -
Bramki miesiąca »
Sport -
Grill »
Smaker -
Gaz łupkowy »
Biznes -
Ślub i wesele »
Kobieta -
Trendy wiosna 2012 »
STYL.PL
-
-
Rekomendacje
- Mapa polski - Wybierasz się w podróż do zakątków Polski, jakich jeszcze nie znasz? Sprawdź nasza mapę Polski!
- Oferty pracy Rybnik - Tutaj znajdziesz najlepsze oferty pracy z Rybnika. Nie zwlekaj! Nowe stanowisko już na Ciebie czeka!
- Sandały - Najlepsze na letnie upały, najpiękniejsze na Twojej stopie.
- Oferty pracy Toruń - Praca w Toruniu czeka na Ciebie. Wystarczy kliknąć!
- Gogle narciarskie - Ochronią Cię przed wiatrem, deszczem i śniegiem. Nie możesz o nich zapomnieć przed wyjściem na stok.
- Horoskop - Wierzysz, że wszystko zapisane jest w gwiazdach? Sprawdź nasz horoskop, i dowiedz się co Cię czeka w przyszłości.
- Prezenty na walentynki - Bo "kocham Cię", to czasami za mało…
- Zdjęcia - Podziel się pięknem z innymi.
- Praca księgowość - Najnowsze oferty pracy w dziale księgowości tylko tutaj. Ciekawa praca dla księgowych z całej Polski.
- Zabawki - Spraw swojemu dziecku radość na jaką zasługuje. Podpowiemy Ci jak to zrobić.
- Sukiennice - Najstarsze miejsce handlowe w Krakowie, przyciąga turystów świecidełkami i souvenirami.
- M jak miłość - Śledzisz zawzięcie każdy odcinek? Sprawdź co nowego słychać u Twoich ulubionych bohaterów.
- Gorset - Kobiety o tali osy to obiekt westchnień wszytskich mężczyzn. Chcesz do nich należeć?
- Zabawki drewniane - Oferujemy bezpieczne, wykonane z drewna najwspanialsze zabawki dla Twojego dziecka.
- Oferty pracy finanse - W naszym serwisie znajdziesz pracę w branży finanse o jakiej marzysz. Zajrzyj!
- Fotoblog - Pokaż inną stronę siebie.
- Program TV - Nie wiesz co obejrzeć w telewizji? Zaglądnij na nasz program tv.
- Nike - Marka Nike jest obecnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie. Wprowadź się w świat produktów firmy Nike.
- Teksty piosenek - Znajdziesz tu teksty wszystkich piosenek, tych najnowszych, a nawet już dawno zapomnianych.
- Kursy walut - Tu sprawdzisz najszybciej i najdokładniej najnowsze kursy walut.
- Słownik angielsko-polski - Chcesz sprawdzić pisownię, poznać znaczenie słowa, frazy? Nasz słownik angielsko polski Ci to ułatwi.
- Poczta - Ludzie list piszą…? Dziś ludzie piszą maile dlatego już dziś korzystaj z naszej darmowej poczty internetowej!
- Pogoda - Pogoda lubi być zmienną, nie pozwól aby Cię zaskoczyła!
- Euro 2012 - Wszystko co tylko chcesz wiedzieć o mistrzostwach Europy w piłce nożnej Euro 2012 Polska-Ukraina.




























Wasze komentarze (33)
Dodaj komentarz~rrr -
Zgłoś do usunięcia Link
Bardzo ciekawe, że oglądanie pornoli jest wg tego artykułu "mroczną stroną" mężczyzn, gdy kobiety też to robią.
~zdystansowana -
Zgłoś do usunięcia Link
Bardzo dobry artykuł.Pomógł mi zrozumieć pewną rzecz i utwierdzić się w przekonaniu,że podjęłam właściwą decyzję.
~Singiel z W-wy -
Zgłoś do usunięcia Link
Gadajcie sobie, gadajcie.... Jak mnie przyprze, płacę dwie stówy za usługę extra jakości i mam problem z głowy. Nie muszę kupować futer i brylantów żeby w końcu usłyszeć, że damę głowa boli. Szybciej, lepiej, taniej!
~agent tomek -
Zgłoś do usunięcia Link
Bardziej bardziej do rzewistosci pasujacy podzial: DAMY, NIE DAMY< SAME DAMY.
~ja -
Zgłoś do usunięcia Link
w wywiadzie byla mowa o tym, ze w agencji prastytutki sa mlode, wygladaja na zadbane, pomalowane itp.moze z wierzchu tak a czy ktos pomyslal CO MAJA w "TYLKU" jak tylu facetow je przeleci -BAKTERIE,WIRUSY,SYF itp to jet zadbanie....brak slow - jak mezczyzni sie nie brzydza tego nie moge pojac
~iwona -
Zgłoś do usunięcia Link
Mój mąż z całą pewnościa nigdy nie poszedłby do agencji. Sex z prostytutką jest dobry dla mężczyzn, którzy nie spotkali naprawdę ładnych i zgranych życiowych partnerek. Ja mimo że nie jestem młoda, jestem o wiele atrakcyjniejsza (szczupła, zgrabna, ładna) niż niejedna młoda dziewczyna. Po co miałby korzystać z usług jakiegoś straszydła.
~aktywny -
Zgłoś do usunięcia Link
Obleśny stary Satyr. Chyba puszczę pawia.
~wi -
Zgłoś do usunięcia Link
nuda, nic nowego nie przeczytałem, co już dawniej wiedziałem.
~on -
Zgłoś do usunięcia Link
cóż to za faceci korzystaja z burdeli
~Karol -
Zgłoś do usunięcia Link
Prawda stara jak świat.Facet idzie po to do burdelu czego nie ma w domu.