Reklama

  •  

    Młodsi ludzie gorzej znoszą rozwód

Rozwód odbija się gorzej na zdrowiu młodszych osób niż starszych - twierdzą socjolodzy, których wnioski ukazały się na łamach pisma "Social Science & Medicine".

Zdjęcie

 /PantherMedia
/PantherMedia
Badacze z Uniwersytetu Michigan (USA) przeanalizowali raporty dotyczące zdrowia prawie 1,3 tys. Amerykanów, biorących udział w jednym z ogólnokrajowych badań. Porównywano stan zdrowia przedstawicieli różnych grup wiekowych, którzy przez 15 lat pozostawali w związku małżeńskim oraz tych, którzy się rozwiedli.

Szczęśliwe małżeństwo gwarantem zdrowia

Prowadząca badania Hui Liu zauważyła, że osoby urodzone w latach 50., które rozwiodły się w wieku 35-41 lat po rozstaniu doświadczały więcej problemów zdrowotnych w porównaniu z osobami, które rozwiodły się w wieku 44-50 lat. Najlepszym zdrowiem cieszyły się natomiast osoby, których małżeństwo przetrwało.

Reklama

Starsze osoby lepiej radzą sobie z rozwodem

Jak zauważają socjolodzy, interesujący okazał się fakt, że rozwód silniej wpływał na zdrowie młodszego pokolenia.

"Spodziewałam się, że rozwód będzie powodował mniejszy stres wśród młodszych pokoleń, gdyż jest on w nich powszechnym zjawiskiem. Sugeruje to, że osoby starsze posiadają lepszą umiejętność radzenia sobie z tego rodzaju stresem" - twierdzi Hui Liu.

"Jednocześnie - dodaje - presja brania ślubu i pozostania w małżeństwie była silniejsza w starszych pokoleniach, więc rozwód mógł dotyczyć najmniej udanych małżeństw i przynosić w pewnym stopniu ulgę".

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 14

Reklama

Wasze komentarze (10)

Dodaj komentarz

~Feluś -

Nie można wiązać się na próbę /choć szkoda , bo to pozwalałoby unikać sytuacji skrajnych -rozwodu/,nie można mieć dzieci na próbę , nie można umierać na próbę.Człowiek musi być odpowiedzialny za to ,co stworzył a jeśli są dzieci to jest odpowiedzialny podwójnie.ROZWÓD myślę tylko w przypadku zagrożenia życia albowiem nie uważam , że ktoś nagle przestał KOCHAĆ ,to znaczy że tak naprawdę w ogóle nie kochał tylko mu się zdawało i pierwsze PROBLEMY w związku wmiatał pod dywan zamiast je rozwiązywać.Łatwiej się rozwieść niż podjąć wspólnie próbę naprawy albowiem ona wymaga wysiłku ,a wielu młodych ludzi /bez uogólniania/ chce lekko , łatwo i przyjemnie a przecież kiedy się pobieramy nikt nam nie mówi , że będzie różowo bo różowo jest tylko do pierwszej kłótni czasem o przysłowiową pierdołę.Fakt ,że dzisiejsza sytuacja ekonomiczna kraju przysparza młodym stresów , kłopotów i podejmowania trudnych decyzji ale takie jest życie gdzie radość przeplata się ze smutkiem , złością a wieczne wakacje ,to tylko na filmach i w książkach bo związek dwojga rządzi się twardymi regułami.ŻYCZĘ MŁODYM MAŁŻONKOM SAMYCH DOBRYCH CHWIL W ZWIĄZKU I UMIEJETNOŚCI ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW BEZ ROZWODÓW , KTÓRE RANIĄ WSZYSTKICH W JEDNAKOWYM STOPNIU.Jeśli tego sami nie potrafią czynić , to niech nie wstydzą się zasięgać porady profesjonalistów /mediatorów , psychologów czy nawet babci , która z dziadkiem przeżyła np. 50 lat w małzeństwie/.

~Marcin -

A dla mnie rozwód to był najszczęśliwszy dzień w życiu: - już nie jestem dla nikogo nikim - już nikt nie gardzi i nie wyśmiewa moich zarobków - już się nie zwiąże nigdy z kimś kto dla mnie nie ma czasu, ale na wszystko inne ma czas zawsze- - już mnie nikt nie upokarza przy znajomych - już nikt nie śmieje się z moich dolegliwości zdrowotnych - już nikt mnie nie okłamuje Ludzie ja teraz czuję, że ŻYJĘ!!! Nie należy generalizować, każdy przypadek jest inny.

~aZjA -

Chce zaznaczyć z całą stanowczością: Starsze osoby/poprzednie pokolenia lepiej radziły i radzą sobie z każdym(!) stresem. Życie bardziej ich zahartowało - nie roztkliwiają się nad sobą. Mają też zdrowsze priorytety.

Dodaj komentarz