Reklama

  •  

    Kobiety, wino i seks

Wielki bukiet czerwonych róż, nastrojowa muzyka, dobre wino i miłość przy świecach - kwintesencja kiczu, a przy okazji i kobiecych marzeń o romantycznym wieczorze z księciem z bajki.

Zdjęcie

I bajka odpowiednia... /INTERIA.PL
I bajka odpowiednia...
/INTERIA.PL
Kobiety przykładają wielką wagę do miłosnej otoczki, do rytuałów, które towarzyszą kochaniu, także temu fizycznemu. Potrzebują więc pełni księżyca, spacerów brzegiem morza, lubią, kiedy się dla nich ułoży wiersz czy choćby zamówi w radiu piosenkę.

Może to i głupie, ale to, co robione jest w asyście odpowiednich obrzędów, ma dla kobiet posmak czegoś wielkiego i ważnego. Tak jak nawet przeciętna kolacja smakuje jak wykwintne danie, jeśli jest podana przez wyfraczonego kelnera w eleganckiej restauracji, tak panie w miłości potrzebują odpowiedniej oprawy, żeby nabrać przekonania, że to miłość z prawdziwego zdarzenia, a książę jest z właściwej bajki.

Dla facetów podobne rzeczy nie mają aż takiego znaczenia, choć i my - by pozostać przy kulinarnym porównaniu - wolimy zazwyczaj zjeść przy świecach niż w przydrożnym barze. Czasem jednak, nie zawracając uwagi na szczegóły, możemy wiele popsuć i narazić się na zarzuty w rodzaju "już ci wcale na mnie nie zależy".

Reklama

Weźmy choćby seks. Dla nas seks to seks i jeśli nie przykładamy wielkiej wagi do tego, czy dobraliśmy do niego odpowiednią muzykę, to dlatego, że nie ma to dla nas najmniejszego znaczenia, a nie dlatego, że nie traktujemy swojego związku poważnie. Ale kobiety lubią kiedy nawet seks ma odpowiednią otoczkę - wino, świece czy co tam która jeszcze lubi - bo wtedy to już nie jakaś tam kopulacja, ale wyraz miłości, coś ważnego i wielkiego.

Uwieńczeniem tych wszystkich miłosnych rytuałów jest rzecz jasna ślub i wesele z całą swoją oprawą, czyli absolutna kwintesencja wyrażania miłości za pomocą rytuałów i obrzędów. Nic też w tym dziwnego, że na ślub zazwyczaj naciskają tak bardzo ceniące sobie formę kobiety...

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 25

Reklama

Wasze komentarze (184)

Dodaj komentarz

My juz tak mamy ;)

~Gula -

my kobiety mamy takie nasze upodobania, lubimy duzo czulosci i chcemy byc zapewniane o waszej milosci w najrozniejszy sposob,lubimy kiedy milosc to nie tylko slowo i kiedy seks nie skupia sie na tym by jak najszybciej przezyc orgazm,wszelkie dodatki pobudzaja nasza wyobraznie i pokazuja ze sie staracie, ze chcecie bysmy czuly sie wazne. Dlaczego wiec te narzekania? Czy dla kobiety swojego zycia nie mozna czasem wysilic sie i wymyslic cos fajnego? Jesli jednak ktos traktuje swoj zwiazek powaznie mimo iz brak w nim wina, kolacji we dwoje czy lozka usypanego platkami roz, to coz...bywa! Wiedzcie jednak, ze to dla wielu kobiet jest wazne, przyjemne i takie romantyczne ;)

to wszystko zbyt ogólne

~vampyregirl -

wkurza mnie jaksię uogólnia w stylu"wszystkie kobiety to...". Ja jestem kobietą i idąc z facetem do łóżka nie myślę o ślubie.Myślę, że każdy lubi w seksie fajny klimacik, co nie oznacza, że ma to być kolacja w wypasionej restauracji. Co ma kelner do mojego seksu z moim facetem?chyba, że mam się nim podniecić..hehe.Kobieta też może mieć ochotę na szybki numerek a facet podniecić się klimatem z winem i świecami. Precz z uogólnianiem!

faceci co z Wami ?!

~Stokrotka -

wiecie co, mój facet ten o którym pisałam wcześniej zaglada na tą stronkę i jestem pawie w 100% pewna ze czytał mój komentarz, ale ani nie skojarzył mojego podpisu ani nie dało mu to nic do myślenia.

prosze o wypowiedzi , bo sama nie wiem co mam robic

~Basia -

Miłość tylko na początku jest piękna kiedy się zaczyna jest wspaniale , che się zyć , świat jest piękny a ludzie przyjażni. lecz potem , potem zabija , niszczy , i niestety nie da sie jej tak po prostu zapomnieć i usunąc . Dlaczego tak pisze ? Bo choc kocham to rownoczesnie cierpie. A zaczeło sie tak : jakies 5 lat temu zachorowalo mi pewne male stworzonko , wiec musialam z nim isc do lekarza . Kiedy u niego bylam nawet nie zapamietalam jak czlowiek wyglada , sluchalam tylko co do mnie mowi . A mowil straszne rzeczy , moje stworzonko mialo wybór albo umrze dzisiaj albo bedziemy przedluzac mu zycie jak dlugo sie da.Wiecie co wybralam... ale to wiazalo sie z koniecznoscia stalej kontroli , zwietrzatko czule sie sweitnie , ale wizyty 3 razy w tygodniu. Po jakis 3 miesiacach ow doktor zaproponowal , rac\ej zapytal czy abym nie mogla go uczyc francuskiego ( on 30 ja 27 wtedy ) zgodzilam sie wiec koniecznoscia bylo przejscie na Ty , potem oprocz iwzyt ze zwierzatkiem byly wizyty ow nowego molegi w domu , wspolne rozmowy . Stal sie moim przyjacielem , takim prawdziwym , bliskim , mielismy tak wiele wspolnego , tak dobrze sie nam ze soba rozmawialo .Jezdzilismy na rowerach , chodzilismy na basen , do knajpy . Po roku moje zwierzatko umarlo , ale przyjazn przetrwala. Dalej spotylaismy sie czesto pare razy w miesiacu . Ale zawsze bez sexu , nigdy nawet mnie nie dotknal , nawet czasem zastanawialam sie czy ze mna jest cos nie tak , czy mu sie nie podobam , ale cieszylam sie ze jest , ze ze mna sie spotylka to mi wystarczalo choc niestey zakochalam sie w czlowieku . On w miedzy czasie rozwiódł sie , ale rok temu sie ozenil po raz .... trzeci w swoim zyciu. Coz bylam zduzgotana , nigdy nie powiedzialm mu o swoim uczuciu , nawet go nie dotknelam , choc chcislam. On byl tez jak skala , kiedy umieral mój tata a ja mu o tym mowilam , i plakalam , to byl lament bo wiedzialam ze umiera on stal przede mna i podawal mi chusteczki ale nawet mnie nie przytulil , choc tego wlasnie oczekiwalm , na to czekalam . Zawiodl mnie wtedy. Tato umarl , zecie jakby stracilo sens, zalamalam sie , czulam zal i smutek . Tato zmarl w styczniu tego roku . W kwietniu zaniepokoilo mnie ze ON sie do mnie dosc dlugo nie odzywa , myslalam ze cos sie stalo , ze jest zly , napisalam do niego . Dostalam szokujace wyznanie , ze w roznych fazach dnia i nocy tak sobie myslalem i doszedlem do wnoisku ze chialabym sie z Toba przespac . To mnie zabilo , bo bylam pewna ze to koniec naszej przyjazni , naszej znajomici . Po 2 tygodniach wreszcie sie spotkalismy , ja wczesniej napisalam do niego list , w ktorym opisalam co poczulam kiedy dowiedzialm sie o jego myslach , krotko mowiac nie wprost ale miedzy slowami powiedzialam mu ze kocham go juz od wielu lat . Kiedys przyszedl do mnie do domu i ........... kochalismy sie . To byl najwspanialszy sex mego zycia. Bo kochalam sie z kims kogo bardzo kochalam juz wiele lat . I tak to trwa , sypiamy ze soba , a reszta jest jak zawsze. Ale mi to coraz bardziej ciazy , bo nie wiem czemu on to robi , nigdy nie moge z nim porozmawiac , bo on unika rozmowy , albo spieszy sie do pracy , albo do domu . Kocham go miloscia czysta , prawdziwa i bezintersowna , taka ktora znosi wiele . I zadaje sobie pytanie , czy to ma sens , ale pytam sie tez co byloby gdyby odszedl , i wiem ze tego bym nie przezyla. Zastanawiam sie i jestem juz bliska tego zeby mu powiedziec prosto w oczy KOCHAM CIE , ale wiem ze wtedy odejdzie . I coz milosc choc jest w moim zyciu to daje mi i szczescie i wielkie cierpienie .... wiec czasem chcialabym wcisnac ALT=CTRL=DEL dla serca , rozumu i pamieci i miec czysty dysk

Ftalnie

~Spider -

Ten tekst, to może i był aktualny jakies 10-15 lat temu, teraz ta tak zwana otoczka zupełnie nie ma sensu bo coraz mniej jest kobiet którym na tym zależy, bo doskonale sobie zdają sprwę że troszkę to jedzie tandetą. Trzeba byc bardziej kreatywnym.

Róże? TAk!!!

~Stęsknina -

A ja tęsknię za różami, za smakiem słodkieg czerwonego wina i całą tą otoczką, mój facet nigdy nie byl zbyt romantyczny i chyba nie mam c liczyc na to, że to się zmieni. Przykro mi, bo z nim o tym rozmawialam, ale jemu chyba nie zależy zeby mi było dobrze.

Niezly byl, moze faceci wyciagna z niego jakies wnioski wkoncu

~ czula, prosta kobieta -

wedlug mnie faceci nie wiedza, co sprawi, ze kobieta bedzie szczesliwa. nie pomysla naewt o tym, zeby czasem swojej babce kupic jakiegos kwiatka. ale nie ma co liczyc ze sie to zmieni, bo tak bylo, jest i bedzie....

zdziwiona jestem

~ja -

zdziwiona jestem... konkretnie tym ze w moim osttnim zwiazku to facet chcial takij otoczki... ja mowilam mu ze mnie to nie kreci ale on ie uparl a wkoncu stwierdzil ze denerwuje go tym "brakiem nastroju" i ze mna zarwal wiec nie mowic nie ze to dziewczyny chca takich kiczowatych dowodow milosci...

Dodaj komentarz