Reklama

  •  

    Kobiety lecą na pieniądze

Mężczyźni i kobiety szukając partnerów kierują się innymi celami - to stwierdzenie poddali badaniu niemieccy i amerykańscy naukowcy. Co się okazało?

Zdjęcie

Ona mu się podoba, jej podoba się jego portfel? /INTERIA.PL
Ona mu się podoba, jej podoba się jego portfel?
/INTERIA.PL
Potwierdziło się, że choć oblicze randkowania może się zmieniać, to prawa atrakcyjności są niezmienne od czasów neandertalczyka. Mężczyźni dalej poszukują najbardziej atrakcyjnych kobiet, a kobiety poszukują najskuteczniejszych dostarczycieli dóbr - łapiąc na haczyk najlepszego kandydata w pobliżu, który jest w ich zasięgu.

Dokładnie zaobserwowali to badacze obserwując współczesnych singli w akcji podczas sesji randkowania zorganizowanej w Monachium. W wypełnionych wcześniej kwestionariuszach uczestnicy twierdzili, że szukają swoich lustrzanych odbić - kogoś kto odpowiada ich statusowi, zaangażowaniu i wyglądowi. Ale gdy 21 kobiet i 25 mężczyzn zostało "spikniętych" z przedstawicielami przeciwnej płci i miało zdecydować z kim najbardziej chciałoby się umówić na randkę, udało się zaobserwować preferencje zupełnie inne, niż wcześniej zadeklarowane.

- Istnieje znaczna rozbieżność między tym, co ludzie mówią, a co wybierają - mówi Peter Todd z Indiana University, który opracowywał wyniki badań. Mężczyźni wybierają najbardziej atrakcyjne panie, a kobiety patrzą na zawartość portfela. Kobiety częściej też kalkulują przy wyborze potencjalnych partnerów. Mężczyźni byli skłonni spotkać się jeszcze raz z co drugą kobietą. Kobiety powiedziały to samo tylko o co trzecim mężczyźnie. Myślały też bardziej realistycznie i brały pod uwagę to, co same mogą zaoferować, ale też czy ta osoba odwzajemni ich zainteresowanie. - Kobiety oceniały swoje szanse, a mężczyźni byli skrajnymi optymistami - mówi Todd.

Reklama

Rezultaty pokazują, że dzisiejsi single, tak jak poprzednie generacje, kierują się wyznacznikiem biologicznym: mężczyźni poszukują partnerek do prokreacji, a kobiety szukają partnerów długoterminowych do wychowywania dzieci. - Ludzie, którzy wybierają kandydatów na partnera w ten sposób, mają ewolucyjną przewagę w większej liczbie potomków - komentuje Todd. Ci, którzy postępują inaczej, z punktu widzenia ewolucji są zbędni, ale ze swojej strategii mogą czerpać inne korzyści...

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Apartheid, czyli biali zawsze górą

    - Już pod koniec lat 70. XX w. rząd południowoafrykański starał się znaleźć alternatywę dla apartheidu. Uznano, że tak dalej żyć się nie da. Bynajmniej nie dlatego, że uważano, iż... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 296

Reklama

Wasze komentarze (315)

Dodaj komentarz

MOnEy

~KARIM -

Pieniądze to nie wszystko nie jestem milionerem a panny mam wystarczy zadbać o siebie o swój wygląd a cała reszta przyjdzie do ciebie sama... A co do osób wypowiadających się w temacie JA MAM... każdy może tak napisać nawet 10latek z kafejki na grenlandi

Polki poza wyjątkami to dziewczyny z zasadami

~Szary Wilk -

Kochałem pewną panię...mam kasy od groma...miała by życie jak w bajce....Nie przyjęła mojej miłości i mnie z takiego "prozaicznego" zdawałoby się niektórym powodu,....bo mnie nie kochała....Jest teraz w UK i haruje po 10 godz.dziennie,na kawałek chleba...Cenię ją za szczerość i prawość....Większośc Polek jest taka właśnie...To wartościowe dziewczyny,a wyjątki zdarzają sie wszędzie.Gwoli wyjaśnienia dodaję,że niezależnie od posiadanej "kasy"jestem atrakcyjnym facetem i nie jest to moja narcystyczna opinia. Szary Wilk

facet sypiący kasą na lewo i prawo? Nie, dziękuję

~zakochana -

nie interesuje mnie ile pieniędzy ma facet, którego kocham. Zależy mi na Nim, a nie na tym czy ma samochód, ogromny dom i własną firmę. Nie robią na mnie wrażenia drogie prezenty, szastanie kasą na wszystkie strony i tzw. sponsoring. Szkoda jest mi dziewczyn, które lecą tylko na forsę i bogactwo - a co się stanie, kiedy pewnego dnia taka kobieta dowie się, że jej Pan Wymarzony zbankrutował? Wszystko stracił? Został z długami? Zachorował? Zaaresztowało go CBA? Prosta odpowiedź - pofrunie szukać kolejnego frajera... Dziewczyny zakochują się w pieniądzach i luksusowym życiu - gdzieś tak z 95%. Na szczęście jest jeszcze te 5% normalnych i fajnych dziewczyn. Każde pieniądze mogą się kiedyś skończyć, dziewczęta...

Bylem srednio zamozny i jestem z milionerka...

~Pawel -

Kocham ja i jej status finansowy mi imponuje. Nie wydaje mi sie, ze polecialem na kase, ale czy zainteresowalbym sie nia gdyby nie byla tak zadbana, niezalezna? Tego nie wiem...

nie ma się niczego po rowno

~ala -

jedno wiecej zarabia inne więcej w domu pracuje, jedno więcej je drugie więcej się przejmuje itd Chodzi o to zeby razem chcieć być i żeby pieniądze całego świata nie przesłoniły ale takze o to że jedno nie moze być pasozytem drugiego coś za coś

Dodaj komentarz