× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

I mężczyzna może nie mieć orgazmu

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Częstotliwość występowania trudności z osiąganiem orgazmu u mężczyzn ocenia się zaledwie na 1-2 proc. populacji.

Zdjęcie

/PantherMedia
/PantherMedia
Chociaż z moich obserwacji wynika, że to znacznie częstszy problem. Zdarza się, że stosunek znacznie się przedłuża mimo pragnienia, aby do szczytowania (a zaraz potem do wytrysku) doszło. Mężczyzna "dochodzi" z pewną trudnością. Ma to miejsce po wypiciu alkoholu albo gdy mąż dłuższy czas powstrzymuje własny orgazm w oczekiwaniu na szczytowanie żony. Potem własna rozkosz nie zawsze przychodzi od razu. Czasem dzieje się tak bez większego powodu. Epizodycznie do wytrysku w pochwie może nie dojść, pieszczoty członka ustami czy ręką zazwyczaj bez większego trudu doprowadzają mężczyznę do rozkoszy. Epizodycznie. To nie problem.

Para młodych ludzi przychodzi na konsultację:

Reklama



Kobieta: Chcemy mieć dziecko, a mój mąż nie "dochodzi" w pochwie. Zawsze musimy "kończyć" na zewnątrz.

Lekarz: Czy tak było od początku od kiedy państwo współżyjecie?

Mężczyzna: Właściwie tak, ale kiedyś częściej miałem wytrysk podczas stosunku. Teraz to już niemożliwe.

K: Mąż może mieć erekcję godzinami i nie ma wytrysku. Jest świetnym kochankiem, do tej pory nam to nie przeszkadzało, chociaż czasami pieszczoty członka trwały długo i były bardzo energiczne.

L: Jak często państwo współżyjecie?

K: Teraz prawie codziennie w okresie, kiedy jestem płodna. I poza tym czasami.

L: Po co pani pobudza męża ręką po stosunku? On nie jest podniecony.

K: Żeby mu sprawić przyjemność. Jak to nie jest podniecony, przecież ma erekcję?

"Anorgazmia partnerska" jest stanem, kiedy mężczyzna nie jest w stanie przeżyć orgazmu w obecności partnerki, czasami jest to możliwe, gdy kobieta wykonuje silne i długotrwała ruchy frykcyjne ręką lub ustami. Interpretacje zjawiska wytrysku opóźnionego przedstawia B. Apfelbaum (S. Leiblum, R. Rosen, Terapia zaburzeń seksualnych).

Mężczyzna jest nastawiony zadaniowo. Wie, że ma sprawić kobiecie przyjemność. Wie, że ma ją zapłodnić. Musi mieć orgazm. Seks jako ustawiczna seria wymagań odnośnie do zachowań seksualnych. Czuje się zagrożony i wystawiony na próbę. Erekcję ma na zawołanie. To taki dziwny stan erekcji odruchowej.

Przeciwnie, większość mężczyzn skoncentrowanych na tym, żeby nie sprawić zawodu, po prostu nie miałaby wzwodu. Para przyszłaby wówczas z zupełnie innym problemem: "Mój mąż jest impotentem. Nie możemy odbywać stosunków, nasze życie seksualne nie istnieje".

Erekcja, czasem dowolnie długa, nie oznacza, że mężczyzna jest podniecony. W omawianym przypadku mężczyzna nie lubi seksu. Raczej nie bywa podniecony. Ostatecznie najbardziej obciążające jest oczekiwanie, żeby miał wytrysk. Nie ma zatem żadnej potrzeby, aby kobieta doprowadzała go do wytrysku stymulacją ręką. Członek jest zupełnie niewrażliwy. Inaczej w trakcie masturbacji. Do wytrysku dochodzi bez trudności. Nie musi się starać. Co za ulga.

Kobieta: Dlaczego mi nie mówisz, że nie chcesz się ze mną kochać? Co ze mną jest nie tak?

Mężczyzna: Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie. Nie chcę cię zawieść. Nawet nie zastanawiam się, czy jestem podniecony, czy nie.

Lekarz: To proszę się kochać, kiedy będzie pan podniecony. Proszę jednoznacznie powiedzieć swojej żonie, jeśli nie ma pan ochoty na seks. Jak ona ma to rozpoznać? Proszę poczekać cierpliwie, aż pan będzie chciał się kochać.

I proszę się nie masturbować. Jeśli żona ma ochotę na seks, pokaże to panu i sama zainicjuje współżycie. Po stosunku nie będzie pana pobudzać. Pana orgazm jest dla pana. Dla nikogo innego.

M: Jest dla mojej żony, która chce zajść w ciążę.

K: Oboje chcemy mieć dziecko.

L: Co pan na to?

M: Oboje chcemy. Ale im bardziej chcemy, tym bardziej to dla mnie trudne. Problem z wytryskiem miałem znacznie wcześniej.

L: Jak pani odbiera negatywne, zadaniowe nastawienie męża do współżycia?

K: Dam mu w końcu spokój. Ma prawo mieć własne zdanie. To prawda: jego wytrysk należy do niego.

Rzecz dziwna, celem terapii nie jest przeżywanie orgazmu w czasie stosunku. Najważniejsze jest przywrócenie parze jednoznacznego i przejrzystego komunikowania się. Wyrażania swojej niechęci, lęku czy też pożądania. Mężczyzna w sposób świadomy może "odmówić ejakulacji", jeśli nie będzie miał ochoty na seks.

B. Apfelbaum jest autorem najskuteczniejszego podejścia do rozumienia i terapii wytrysku opóźnionego. Pokazuje wyraźnie, że brak wytrysku w czasie stosunku to nie wyraz braku szczodrości, braku "dawania". To raczej przykład mężczyzny, który nie potrafi "brać". Nie potrafi być egoistyczny i "wziąć odpowiedzialności za własną satysfakcję". Analogicznie do kobiety, która nie szczytuje w czasie stosunku, bo niepokoi ją fakt, że mężczyzna czeka na jej orgazm i zapewne go to męczy. Niech męczy. To ma być jej orgazm!

Sytuacja mężczyzny z anorgazmią nie zawsze jest taka sama, czasem kryje się za tym orientacja autoerotyczna, wyraźna niechęć do partnerki, przyjmowane leki, choroby ogólnoustrojowe. Warto się jednak zatrzymać i zobaczyć, czego tak naprawdę chcemy.

Zdjęcie

/ 
Zaprezentowany fragment pochodzi z książki " Seks w stałym związku" autorstwa Ewy Baszak-Radomańskiej i Jolanty Sobkowicz, która wydana została przez Drukarnię AKAPIT SP. Z O.O.

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Więcej na temat:częstotliwość | seks | seksuologia | orgazm

Zobacz również

  • Małżeństwo? Tam to już jest niemodne

    Coraz mniej Amerykanów decyduje się na ślub. Powodów jest wiele: ludzie pobierają się później i częściej żyją "na kocią łapę", a kobiety szukają partnerów ze stałą pracą, o co jest trudniej. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 33

Reklama

Skomentuj artykuł: I mężczyzna może nie mieć orgazmu

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (17)

Dodaj komentarz
Aśka

~Aśka -

A jeśli dochodzi zbyt wcześnie? Słyszałam, że podobno świetnie sprawdzają się kulki WEILI, weszłam na ich stronę, poczytałam. Jest to preparat w stu procentach naturalny, podobno w przeciwieństwie do viagry nie podnosi cisnienia, więc myślę, że to coś dla mojego faceta. Mam nadzieję, że namówię go na kupno:)

T. Średniak

~T. Średniak -

Ale bzdury. I głupie baby. Orgazm wcale nie jest dla mnie. Ani dla niej. Wspólny orgazm to niewiarygodne przeżycie, obce widocznie Autorkom. Techniki trzeba zmienić, widocznie panie są za "luźne". Ćwiczyć mięśnie Kegla, złączyć nogi i zaciskać uda. Pozycje się zmienia, bo się można zanudzić.

pszczolkagucia

~pszczolkagucia -

A ja lubie dlugo Dlatego chyba musze z dwoma facetami sie kochac. To co jeden rozpocznie u mnie, to jest szansa, ze ten drugi moze jednak dokonczy i wreszcie doznam satysfakcji podczas stosunku:) A tak to wole sama ze soba i wtedy zawsze dojde:) Narazie bez chlopa sobie radze:)

analityk

~analityk -

może niech spróbuje anal? myśle ze tam dojdzie ;)

KAPUCYN

~KAPUCYN -

NAJLEPSZA BABA TO WŁASNA GRABA

aga

~aga -

Mój mąż też tak ma.I szybciej kończe ja niz on.

Sandra

~Sandra -

Po co facetowi orgazm? I dobrze,niech nie maja.Co mnie obchodzi ich orgazm.Ja mam miec orgazm.

robik

~robik -

mam to samo. ona lubi krótki intensywny seks i widzę tą irytację kiedy po 5 minutach jest mi daleko do końca. Czuję sie jak na egzaminie. Czar pryska.

rich

~rich -

Kobiecie nie dogodzi - albo za szybko albo za wolno - co za dziwne istoty...

Jotko

~Jotko -

Kiedyś...Przeważnie kończyłem pierwszy i pozostawało mi dać żonie satysfakcję ręką.Ale od czego są SEX SHOPY?Krem na opóźnienie wytrysku.Zastosowałem.Po 45 minutach gimnastyki zmęczeni zaprzestaliśmy dalszych działań.Krem skutecznie znieczulił doznania i jej i moje!Pierwszy i ostatni raz.Potem okazało się,że po nakremowaniu miałem użyć prezerwatywy,ale żona odebrałaby taką ekstrawagancję jako dowód,że ją zdradzam.

Reklama