Reklama

  •  

    Doskonała kochanka czy wspaniała żona?

Od kilku tygodni nie mogę sobie poradzić z podjęciem decyzji, z którą kobietą tak naprawdę chcę być - pisze w liście do redakcji FACETA - 32-letni Paweł.

Zdjęcie

 /PantherMedia
/PantherMedia
- Od kilku tygodni w moim życiu panuje totalny chaos. Jestem facetem dobrze zarabiającym, z dobrą pozycją zawodową i... dwoma kobietami - pisze Paweł. - Dodam, że jedna nie wie nic o drugiej. Sam nie wiem, jak to się stało.

Szczęście rodzinne

- Od półtora roku jestem z Anią (blondynką) i wciąż tworzymy bardzo udany związek. Myśleliśmy już nawet o ślubie - wyjaśnia. - Wiem, że Anka byłaby najlepszą kandydatką na żonę, a w swoim czasie także na matkę. Ma wszystkie cechy kobiety idealnej, z którą można stworzyć szczęśliwą rodzinę. Świetnie zarabia i realizuje się zawodowo, co też mnie w niej pociąga. W jednym nie potrafimy się zgrać. Chodzi o seks, oczywiście - dodaje użytkownik INTERIA.PL.

Reklama

Najlepszy seks, jaki kiedykolwiek miałem

- Pewnie też dlatego pojawiła się w moim życiu Zuza. Wulkan energii seksualnej, kobiecy demon seksu. Nie potrafię się przy niej opanować - wyznaje mężczyzna. - Jest niezwykle seksowną i elegancką brunetką, dla której niejeden facet stracił głowę. Spotykam się z nią, a może raczej sypiam, od 6 miesięcy i nigdy przedtem nikt mnie tak nie zaspokajał seksualnie. Jest też kobietą mądrą i ma wysoką pozycję zawodową. Poza seksem tematów do rozmów nam nie brakuje - dodaje.

Blondynka czy brunetka

- Oba związki udawało mi się utrzymywać w tajemnicy przed zainteresowanymi kobietami tylko dlatego, że mieszkają w dwóch różnych, dość mocno oddalonych od siebie, miastach. W związku z charakterem mojej pracy, pół tygodnia spędzam z jedną, a drugą połowę z drugą - tłumaczy Paweł. Jednak przyszedł czas na decyzję. Widzę, że jeśli się teraz nie zdecyduję na jedną z nich, to za moment stracę obie - wyznaje 32-latek. - Obie panie chcą ode mnie gwarancji na wspólną przyszłość, czyli małżeństwa.

- Sam nie wiem, co robić w tej sytuacji. Obie kocham, ale każda z nich zaspakaja inne moje potrzeby. Co jest w życiu najważniejsze? Pomóżcie Panowie!

Masz problem? Szukasz porady? Napisz do nas!

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 58

Reklama

Wasze komentarze (97)

Dodaj komentarz

~:) -

Wulkany mają to do siebie, że szybko wybuchają i szybko gasną. Jeżeli tylko uciechy cielesne są dla Ciebie najważniejsze, bierz wulkan, ale szybko możesz się rozczarować. Za parę lat Twój wąż strażacki do gaszenia wulkanu będzie tylko słabiutką sikawką. A skoro ona powaliła niejednego, to i niejednego jeszcze powali, jak nie dasz rady jej ugasić i mąż nie będzie tutaj żadną przeszkodą. Myślisz dołem - bierz brunetkę, myślisz górą - bierz blondynkę. A o seksie trzeba z kobietą rozmawiać, jak kocha, to wspólnie spróbujecie spełnić swoje oczekiwania. Ale to tylko kobiecy punkt widzenia.

~Klaudia -

super sprawa, mam 45 lat, ani gotowanie ani sex nie jest na zawsze, ani dzieci, wiem straciłam męża bo odebrała mi go koleżanka, mają dziecko itp itd... wiem że sex można się nauczyć, wiem też że i w kuchni lepsi są faceci, by zadowolić kochankę=żonę/partnerkę. Ważne co Ty chcesz a nie co my Ci podpowiemy. Kobieta to tak jak para butów, zawsze decyduje mężczyzna czy z nią będzie czy ją zmieni na gorszy rodzaj i klasę. Mam trzech synów i widzę po nich że też im ciężko podjąć decyzje czy być z nią czy samemu... itp itd. Do przodu idź i sam decyduj o swoim życiu. I tak w końcu będziesz z inną kobietą brał ślub a nie z tymi co teraz jesteś. Powodzenia, Klaudia

~Risika -

Panowie, jestem kobietą i pozwolę sobie na wypowiedź w tym temacie. Pawle - radzę Ci decydowac się szybko, bo jeśli sie dowiedzą o sobie ( a możesz byc pewien, ze wcześniej czy poźniej się dowiedzą), to nie ma nic gorszego niż zemsta zdradzonej kobiety. Pamiętaj, że Twoje zachowanie krzywdzi i Annę i Zuzę. Przecież przez Ciebie i Twoje zachowanie żadna z nich nie ma szans na prawdziwe szczęście. Jesli wybierzesz jedną z nich, to dasz szansę tej drugiej na ułożenie sobie życia z kimś innym. Ty nie chciałbyś być TYM DRUGIM.

~ona2 -

Tak duzo się mówi o tym że mało seksu jest w związkach bo kobieta jest "zmęczona" kiedy już para kładzie się w łóżku. Wiecie co ja o tym myślę, że to jest takie sztuczne obwinianie kobiety, kiedy tak naprawde to mężczyzna jest równie uprawniony w tym braku seksu co kobieta. Fifty-fifty. Bo czy to jej wina że on tylko chce o 23:48? Człowieku, mężczyzno, masz cały dzień na to żeby wziąść kobietę w kuchni, łazience, na kanapie, na stole, ona nie powie nie, a ty narzekasz że zmęczona w okolicach północy. Ano zmęczona od całego dnia wyobrażania sobie tych pięknych rzeczy które tobie chce się tylko w nocy. ;)

~michal -

ustaw żonie stronę startową na jej komputerze gdzie na zdjęciu uśmiechasz się do niej i wręczasz kwiaty. Za każdym razem gdy otworzy przeglądarkę będzie widzieć ciebie z kwiatami. Po tygodniu takiej terapii zobaczysz zadziwiającą poprawę. kreator do robienia takiej strony znajdziesz w goolge wpisując hasło my-home-page.com

Dodaj komentarz