Reklama

  •  

    "Bóg chce od nas seksu"

Czy to możliwe, by Bóg chciał od nas udanego seksu?

Zdjęcie

Rano, w dzień, czy w nocy - nieistotne, ważne by choć raz dziennie /ThetaXstock
Rano, w dzień, czy w nocy - nieistotne, ważne by choć raz dziennie
/ThetaXstock
Billboard na ulicy amerykańskiego miasteczka Tampa (Floryda) przykuwa wzrok reklamowym hasłem. - Chcesz mieć lepsze życie seksualne? - pyta przejeżdżającego kierowcę czerwony napis. Kojarzy się to bardziej ze spamem ze skrzynki mailowej, który zachęca do powiększenia penisa, niż akcją społeczną Kościoła. Ale tu mamy do czynienia z tym drugim. O co chodzi?

Dobra nowina: za mało seksu

- Wierzymy, że Bóg chce byśmy mieli udany seks - słowa wyjaśnienia można przeczytać na stronie internetowej Kościoła protestanckiego Relevant Church. Ów Kościół ruszył z akcją "30-Day Sex Challenge". To 30-dniowe, seksualne wyzwanie dla małżeństw i singli.

Reklama

- Ludzie nie mają wystarczająco dużo seksu - można przeczytać w manifeście. Mycie naczyń, prasowanie czy brak autentycznych relacji w związku zabijają miłość. Epidemii rozwodów może zapobiec zwiększenie intensywności życia seksualnego, diagnozuje autor. - Wierzymy, że możecie mieć świetne życie seksualne. W rzeczy samej wierzymy, że Bóg chce, byśmy je mieli - głosi napis na www.relevantchurch.com.

- W życiu mamy masę obowiązków i często seks schodzi na dalszy plan. Chodzi nam o to, by małżeństwa skupiły się na związku i przez 30 dni codziennie zagospodarowały czas tylko dla siebie - tłumaczy w filmie zamieszczonym na YouTube.com pastor Paul Wirth.

Dla singli szlaban

Kościół proponuje, by małżeństwa przez 30 dni dbały o to, by codziennie uprawiać seks. Z drugiej strony nawołuje, by osoby żyjące w pozamałżeńskim związku na 30 dni zobowiązały się do abstynencji po to, by "wyzbyć się złudzeń i docenić jakość życia w zdrowych (czyli małżeńskich - przyp. red.) relacjach".

- Przez 30 dni będą w stanie ocenić, czy nie jest tak, że seks jest jedynym spoiwem ich związku. Będą mogli spojrzeć szerzej i może zobaczą, co tracą, koncentrując się tylko na nim - mówi Wirth.

Mateusz Lubiński

Artykuł pochodzi z kategorii: Partnerstwo

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 135

Reklama

Wasze komentarze (106)

Dodaj komentarz

SAMIEC I SAMICA ZWIERZOLUDZIA

~+PRAWDA WIEDZY WYŻSZEJ+ -

Pojęcie "bóg" jest naiwnym i NIESWIADOMYM Rzeczywistości powielanym pojęciem zwierzo ludzia w Wstępnej Pozycji Myślenia w świecie zwierzecym Ziemi z odtwarzanym Instynktownie PROGRAMEM DZIAŁU "NATURA", animującym do określonych ściśle Zachowań Nieświadomych żródła i PASMA ODBIORU poprzez mózg a reakcje modelu życia samorozwijającego się zwierzoludzia. To NATURA jest odtwórcą i Inspiratorem KOPULACJI ZWIERZECEGO ŚWIATA do którego należymy i będzxiemy... dopóki nie zdołamy (indywidualnie wg możliwości) wyzwolić się ze STEROWANEGO SWIATA ZIEMi i nie tylko w ZAPLANOWANY ZASADAMI OKRESLONEGO PORZADKU sposób. Dlatego miraże o naszej "rozumności", "człowieczeństwie" można w Bajki włożyć dla Naiwnych i Głupich a Nieświadomych Mas, jeśli nie osiągniemy WYŻSZEGO POZIOMU ŚWIADOMOSCI w dążeniu do ROZUMNEJ FORMY ISTNIENIA... a to jest DROGA CZYNNIKA WYŻSZEGO IDEI "DOBRO" jako Informatora i animatora EWOLUCJI OGRANICZONEGO PROCENTU MÓZGU aby STAŁ SIE W PEŁNI NASZ>

STERUJĄCY PROGRAM A ODBIÓR MÓZGU ...ZWIERZOLUDZIA

~* WIEDZA WYŻSZA* -

Na naszym etapie Samorozwoju i Nieświadomości życia w Świecie Sterującym PROGRAMAMI, nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie FAKTU ISTNIENIA INSTYTUCJI ZAPROGRAMOWANEGO ODTWARZANIA ZAPLANOWANYM PORZĄDKIEM DLA WSZECHŚWIATA. SYSTEM ten posiada MODEL Jako PIERWOWZÓR do Odtwarzania i czyni to z MECHANICZNĄ precyzją WYSOKIEJ WIEDZY I INTELIGENCJI, nie mającej NIC z "miłości" itp Naszych Inter pretacji, ubogich w PERCEPCJę umysłów Odmiennej nieco od reszty świata zwierzęcego, formy ZWIERZOLUDZIA. Jako niepełny umysłowo gatunek, Poddawani jesteśmy STEROWANIU wymuszającym na nas określone zachowania, z racji POŁOWICZNOŚCI Istnienia BEZ ŚWIADOMOŚCI REALNEGO ŚWIATA i ZASAD, jakimi powinniśmy się kierować w celu DOSKONALENIA UMYSŁU do zaplanowanego, Wyższego Poziomu Świadomości Rozumnej. Rekomensujemy to sobie WYOBRAŹNIĄ, "wypełnianiem" Białych PLAM Niewiedzy, tworząc własne odpowiedniki Czegoś co w jakimś sensie DAJE SIĘ POZNAWAĆ poprzez Wpływy a czasami WIEDZĘ O STERUJĄCYM MECHANICYSTYCZNYM SYSTEMIE NAD KOSMOSEM I ŻYCIEM ODTWO RZONYM z Modelu, Wzorcu PIERWOWZORU WSZECHRZECZY. Naiwne interpretacje "ludzików", do dziś pokutują w mentalności "oślepionych" i zablokowanych fałszem umysłach, dając dowód NIEUMIEJĘTNOŚCI Sięgania, odkrywania Potrzeb GATUNKOWEGO WYŻSZEGO POSTRZEGANIA RZECZYWISTOSCI....które ograniczane są Informacyjnym CHAOSEM Nieświadomego Odbioru DWUIDEOWYCH CZYNNIKÓW , Podpowiadających nam Rozwiązania Wartości Skali "DOBRA" i "ZŁA". Dział "NATURA" jest Pierwszym, ważnym CZYNNIKIEM PROGRAMUJĄCYM nierozwiniętą formą życia i my, wraz z całym zwierzęcym światem na Ziemi, podlegamy pod PASMO ODBIORU IMPULSÓW STERUJĄCYCH SFERĄ INSTYNKTOWYCH ZACHOWAŃ... co owocuje właśnie Łączeniem się w pary, prokreacyjną stroną i macierzyństwem jako Podstawą Powielania Życia. Nasza "miłość" , seks i dobór partnerski ma swe podstawy dość prozaicznego Łącznika pozbawionego wyższej sfery uczuć osobowych, ponieważ te nasze POTRZEBY nie są ujęte w tym Programie Zwierzęcego Przedłużania Gatunkowego, a sam dobór jest częśto pobieżnym doborem SAMCA, SAMICY w celu prokreacji Zwierzęcej. Tak więc jest to Najsilniej Oddziaływujący Bodziec o prymitywnych Zasadach, w których nie ma niczego Wyższego gdyż nasza wartość na tym Najniższym poziomie Istnienia określanego przez WŁADCÓW ŻYCIA I ŚMIERCI którzy nami zawiadują, to jedynie wartość PRZEDMIOTOWA i Organiczna Postać Wstępna. Nasz umysł i świadomość Rozwijana Samoistnie, Bez Stałej PODSTAW Myślenia Wzorcowego w standardzie Mózgu, to Chaotyczność i różnorodność doboru informacji i Ocen subiekty wnych bez żadnej wartości, w Obiektywnych Ocenach INSTYTUCJI NADRZĘDNEJ Kontrolującej nasz mózg poprzez tzw "JAŹNIE". Dopóki nasz samorozwój nie oderwie się od tego, nieświadomego i prymitywnego "widze nia świata, dopóty nie będziemy znaczyć więcej niż reszta świata zwierzęcego... bo Ocena naszych Myśli i Czynów jest wciąż Pozbawiona PODSTAW i ZASAD. Takich Uniwersalnych Podstaw, Zasad potrzeba aby EWOLUOWAŁ NASZ MÓZG poprzez Potrzebę OŚWIECENIA CZYNNIKIEM WZORCOWYM oddziela jącym Zwierzęcy Instynkt od WOLNEJ MYŚLI na Wyższym Już Poziomie Świadomości (ROZUM). Wystarczy odkryć SCHEMAT KREACYJNEGO CZYNNIKA POZYTYWNYCH WARTOŚCI ROZWOJOWYCH -"DOBRO" , który w DUALISTYCZNYCH PODSTAWACH wolnego wyboru Kierunku Dążenia Dobro-Zło spełnia rolę Wybranego Świadomie Kierunku Rozwoju Umysłu. Bez Uruchomienia w pełni świadomej POTRZEBY OSWIECENIA PODSTAWAMI MYŚLENIA ZAPLANOWANEGO DLA ISTOT MYŚLACYCH... pozostaniemy nadal na tym poziomie Najniższego pola widzenia, swymi chaotycznie preparowanymi postrzeganiami ZWIERZOLUDZIA o Pysze i Próżności MECHANICZNEJ< INSTYNKTOWEJ inteligencji, Nieświadomej RZECZYWISTOŚCI w jakiej powstajemy BEZ PERSPEKTYW NA WIĘCEJ... OGRANICZANI Barierami Myślenia, za których Wybór jesteśmy Oceniani Tą... Próbą zdolności naszych Potencjałów Osobowych i tego co sami.... uznajemy za Wartość. Tyle o sytuacji Zwierzoludzia... któremu Dobrze jest być Zwierzęciem.

Seks tak ale po ślubie!

~Seks po ślubie!!!!!!!!!!!!!!! -

\"Kościół proponuje, by małżeństwa przez 30 dni dbały o to, by codziennie uprawiać seks. Z drugiej strony nawołuje, by osoby żyjące w pozamałżeńskim związku na 30 dni zobowiązały się do abstynencji po to, by \"wyzbyć się złudzeń i docenić jakość życia w zdrowych (czyli małżeńskich - przyp. red.) relacjach\". <br /> Owszem może i seks jest ważny w związku ale powinno się go uprawiać dopiero po ślubie. Seks przed małżeński jest grzechem śmiertelnym! Tylko po ślubie małżonkowie umieją się sobie nawzajem oddawać do końca i mogą stać się jednym ciałem! Bo przecież na tym seks polega! seks przedmałzeński zawsze wiąże się z jakimś wymuszeniem stosunku na drugiej osobie nawet jeśli oboje tego chcą!

~filipka -

a czy ktos pomyslal, ze moze Bog niczego od nas nie chce, poza tym, zebysmy byli szczesliwi? przeciez skoro jest doskonaly i samowystarczalny, to nie potrzebuje jakichs okreslonych zachowan od ludzi, zeby Go uszczesliwili. a gdyby rzeczwiscie czegos od nas zadal, to nie dalby nam wyboru, bo jest przeciez wszechmogacy. kocha nas bezwarunkowo i dal nam nasze ciala na wlasnosc, abysmy robili z nimi, co chcemy i co sprawia nam rozkosz-w przeciwnym razie, by nam tego nie umozliwil. Smieszne jest mowienie, ze Bog dal nam cialo po to, abysmy cale zycie zwalczali jego potrzeby. czy tak by postapil kochajacy rodzic? A Bog jest przeciez tylko miloscia i chce dla nas najlepiej. to ludzie oblozyli sprawy seksu wstydem i poczuciem winy, przez co ma miejsce wiele zbrodni, takich jak gwalt, ktory w tzw. 'prymitywnych spoleczenstwach'-czyli okazujacych swoje uczucia bez zbednego skrepowania, praktycznie sie nie zdazal.

Prawda czy fałsz?

~Beautiful like an angel. -

Dużo trzeba z Bogiem rozmawiać, aby wiedzieć czego od konkretnej osoby chce. Każdy ma swoją DROGĘ.Jednych intymność łączy, a innych dzieli.Nokogo do niczego nie wolno zmuszać, ani na siłę przekonywać, bo to jest chore i złe.Jeśli któraś ze stron w związku okaże się nieodpowiedzialna, to seks tego nie zmieni.Przeciwnie, stanie się narzędziem terroru i wywoła uczucie wstrętu do drugiego człowieka. Only LOVE can FEEL THIS WAY.

a dlaczego?

~nadzieja. -

a ja uważam że nikomu nei wali na łeb... niektórzy ludzie po prostu wyznają że seks jest po ślubie.. i trzeba to uszanować.. sama też tak uważąm chociaż kiedyś nie uważałam.. teraz widze jak cudownie jest żyć ze swiadomością oddania się Temu Jedynemu.. a z drugiej strony w małżeństwie seks jest bardzo ważny i Bóg sam tak uważa -->Biblia

Kościół przecenia seks

~ja -

traktuje go jak nie wiadomo co i czy chce czy nie, sprawia, że wszystko się wokół niego kręci, łącznie ze "skonsumowaniem" małżeństwa. Np. to nieskonsumowane jest... nieważne! Czyli seks przypieczętowuje sakrament, nieźle panowie przesadzili...

Dodaj komentarz