Reklama

Kobiety też płacą za seks

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Z reguły więcej, ale - jak wynika z badań - znacznie rzadziej. Co nie znaczy, że rynek usług seksualnych dla kobiet ma charakter marginalny. Nie jest co prawda tak ogromny, jak w przypadku ofert dla mężczyzn, ale jest. A jaki konkretnie? To postanowiliśmy sprawdzić.

Zdjęcie

/ 
Jak wynika z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego, aż połowa Polek godzi się na legalizację domów cielesnych uciech (wśród mężczyzn ów odsetek wyniósł trzy czwarte). Ale z drugiej strony, niespełna jeden procent pań korzysta z usług męskich agencji towarzyskich. Dlaczego?

Co znajdzie kobieta w "przybytku rozkoszy"

Reklama



Zadzwoniliśmy do kilkudziesięciu agencji towarzyskich, poszukując tych, które zatrudniają mężczyzn. Efekty mogą niektórych rozczarować. W zdecydowanej większości z nich usłyszeliśmy, że nie prowadzą takiej działalności ("zajmujemy się wynajmowaniem tylko i wyłącznie kobiet"). Jeśli jednak natrafi się na takie, które oferują męskich prostytutów, koszt ich wynajęcia na godzinę jest średnio od 50 do 100 zł wyższy, niż koszt wynajęcia kobiety - jest to zatem kwota rzędu 250-300 zł.

Czego może oczekiwać kobieta od takiego pana?

- Wszystkiego, czego zapragnie - zapewniano nas.

Próbowaliśmy dowiedzieć się, dlaczego agencje dysponują tak skromną męską ofertą. Przyczyną, jak się okazuje, jest małe zainteresowanie wynajmowaniem mężczyzn (od 4 do 6 kobiet w ciągu roku dzwoni z takim pytaniem - i niewykluczone, że są to po prostu wścibskie dziennikarki, szukające sensacyjnego materiału). Z drugiej strony można jednak zadać pytanie, czy przyczyną tak małego zainteresowania nie jest przypadkiem skromna oferta? Być może problem polskiego biznesu męskiej prostytucji ma kształt błędnego koła?

Jak kobieta z kobietą

Jest jednak alternatywa. Jeśli kobieta ma skłonności "bi" lub "homo", nie powinna narzekać, bowiem agencje zatrudniają odpowiednie panie. Oferują one usługi "pani dla pani", czyli typowo lesbijskie. Taki seks profesjonalnie nazywa się "lesbi show", jak poinformowała nas jedna z prostytutek o pseudonimie Mulatka, i w zależności od renomy agencji kosztuje od 200 do 300 zł za godzinę. Zakres usług jest "nieograniczony". W grę wchodzi "lizanie", seks oralny, seks z wibratorem i wszystko to, co kobieta może zaoferować kobiecie.

Jest jeszcze inna możliwość, którą zaproponowała Mulatka - opcja "pani dla pary". Zakłada ona, że kobieta, albo zamówiona dowolna liczba kobiet, przyjeżdża do pary na seks, podczas którego aktywne są wszystkie strony. Taki seks to 400 zł za godzinę uniesień. Gdyby zamówić więcej "pań z agencji" do pary, to kwota proporcjonalnie się zwiększa.

"Pani z agencji" zamiast koleżanki z pracy może też zabrać kolegę po fachu, czy to do pary, czy też tylko do zamawiającej kobiety. Wtedy też płaci się 400 zł za godzinę z parą zamówionych kochanków.

Artykuł pochodzi z kategorii: Boski w łóżku

Więcej na temat:problem | NL | seks

Zobacz również

  • Sprawdzian miłości - stanik, który rozepnie tylko wybranek serca

    Stanik, którego nie da rady rozpiąć żaden nachalny mężczyzna - to najnowszy wynalazek prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni. Jeśli ten gadżet trafi do Europy, to możecie mieć nie lada kłopoty! więcej

Reklama

Skomentuj artykuł: Kobiety też płacą za seks

Przejdź do forum »

Wasze komentarze: 295,

przeczytane przez: 442 osoby Dodaj komentarz

Reklama