Reklama

  •  

    Nie ma jak u taty

Około trzeciego, czwartego roku życia dla dziecka najważniejszym autorytetem staje się ojciec. Tatuś jest wtedy dla malucha ideałem, któremu trzeba dorównać.

Zdjęcie

Teraz czas dla ciebie /INTERIA.PL
Teraz czas dla ciebie
/INTERIA.PL
Do tej pory to mama odgrywała rolę pierwszoplanową. Ona zaspokajała wszystkie potrzeby, zapewniała poczucie bezpieczeństwa. Była niezbędna i wszystko robiła najlepiej - karmiła, usypiała, myła, przytulała, pocieszała, itd. Nawet jeśli tata próbował ją czasami w tych czynnościach zastąpić i robił to całkiem nieźle, to i tak w ramionach mamy maluch czuł się najszczęśliwszy. Bo mama obdarzała go miłością bezwarunkową, akceptowała bez reszty.

W wieku przedszkolnym tata przestaje być postrzegany jako osoba stojąca obok mamy. To on zajmuje teraz jej miejsce - uczy poznawać świat, wymyśla ciekawe zabawy, pozwala na nowe zajęcia, które - w przekonaniu mamy - są często jeszcze niebezpieczne, zbyt trudne. Tata jest jak najlepszy kolega - można z nim zagrać w piłkę, pojeździć na rowerze, rozpalić ognisko, pobić się szyszkami, zorganizować wielką wyprawę, itp. Dla mamy zarezerwowane są wtedy mniej atrakcyjne czynności - może wyprać wybrudzone spodnie, pomóc posprzątać zabawki, poczytać na dobranoc. Dziecko coraz bardziej zafascynowane osobą taty próbuje go naśladować - chce tak samo wyglądać, siedzieć w aucie za kierownicą, pracować tam gdzie tatuś, oglądać mecze, słuchać tej samej muzyki. Liczy się przede wszystkim to, co powie tata. Maluchy przechwalają się wtedy między sobą swoimi ojcami. Idealizują ich przed sobą i rówieśnikami.

Dla dziewczynek w wieku przedszkolnym ojcowie stają się przedmiotem adoracji. Córeczki zakochują się w tatusiach, kokietują ich, chcą ich mieć na wyłączność. Wreszcie oznajmiają, że "tylko z nimi się ożenią" i zaczynają być o nich zazdrosne.

Reklama

Mamy maluchów, przeżywających okres fascynacji ojcem, mogą czuć się wtedy odsunięte, mniej ważne, zawiedzione. Zaczynają mieć problemy z dziećmi, które w tym czasie o wiele chętniej słuchają taty. W przeciwieństwie do ojca, są od zwykłych, codziennych spraw. W dodatku córki postrzegają je jako rywalki w zdobywaniu względów taty.

Etap idealizowania ojca zwykle kończy się po kilku latach, gdy dziecko zaczyna dostrzegać, że tata nie jest jednak taki doskonały i szuka nowych idoli. Pozycja mamy znowu wtedy się wzmacnia, choć już nigdy nie będzie tak silna jak w pierwszych latach życia dziecka.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ojcostwo

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Zostaję na wychowawczym

    Podjęcie decyzji o tym, że to ja będę przez cały dzień zajmował się córeczką, nie było łatwe. Ale nigdy tego nie żałowałem! więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 180

Reklama

Wasze komentarze (14)

Dodaj komentarz

czy rzeczywiście zauważacie "w przyrodzie" taką

~J. -

tendencję.bo u mnie w domu raczej zawsze mama jest najważniejsza, z jej zdaniem liczę sie ja i moi bracia. i wydaje mi się, że w ogóle w naszym kraju ojciec w domu to często tylko "dodatek".

...

~Jola -

Nigdy jako mała dziewczynka nie chciałam aby mój ojciec został moim mężem. Nienawidziłam go i nadal to się nie zmieniło. Nigdy nie wybaczę że zostawił mnie nim się jeszcze urodziłam. Mężczyźni są potrzebni tylko do udostępnienia części materiału genetycznego.

DROGIE MAMY

~aga -

NIE WIECIE JAK NISZCZYCIE ZYCIE SWOIM DZIECIOM IZOLUJAC ICH OD OJCOW,UTRUDNIAJAC WIDZEDZIA,I OBARCZAJAC ICH WSZYSTKIM CO NAJGORSZE,CZESTO TO JEST WASZA WINA ,ZE CI OJCOWIE NIE SA Z WAMI I WASZYMI DZIECMI,OBARCZAJAC TYM WSZYSTKIM SWOJE DZIECI ROBICIE TO ZEBY SIE ZEMSCIC, ROBICIE KRZYWDE NIE KOMU INNEMU TYLKO SWOJEMU DZIEKU .POTEM ROSNIE TAKA EGOISTKA JAK WY,ZIONIE NIENAWISCIA DO PLCI ODMIENNEJ I NIE JEST W STANIE IM ZAUFAC----TO DZIEKI WASZYM MANIPULACJA,POWTARZA SIE WSZYSTKO OD NOWA ---I TO DZIEKI WAM MAMUSIE WASZE DZIECI SA POTEM W DOROSLYM ZYCIU NIESZCZESLIWE.ZOBACZCIE ZRESZTA NA WLASNE MATKI CZESTO TAK SIE DZIEJE Z POKOLENIA NA POKOLENIE.

U mnie tak nie jest...

~Milena -

Ja bylam i poki co jestem autorytetem w moim domu. Syn wie, ze jesli cos ze mna ustali to nie ma od tego odstepstw mimo, ze cos jest dla niego niewygodne. On wie jakich zachowan od niego oczekuje ale z drugiej strony jesli ja mu cos obiecam to nawet gdy to jest dla mnie w danym momencie niewygodne to dotrzymuje slowa. Szanuje moje dziecko i tego samego wymagam od niego. Tata jest ta osoba do ktorej przychodzi moj syn z prosba o zmiane mojej decyzji. Ja z synem jezdze na rowerze i chodze na basen a juz niedlugo bedziemy chodzic razem na judo - on cwiczyc a ja poki co jako obserwator).

Przerażające

~Mama -

Załamał mnie ten artykuł bo to oznacza że będzie jeszcze gorzej. Jestem sama z dzieckiem, tatuś wpada na kilka godzin w weekend i już jest najważniejszy na świecie mimo że Młody ma dopier 1,5 roku. Tatuś ma pchać wózek, tatuś ma szukać gdy dziecko się schowa i oczywiście na pytanie kogo kocha najbardziej odpowiada bez wahania "tatuń". I niby za co do licha?!

Dodaj komentarz