-
-
W poszukiwaniu hipstera prawdziwego
Potrafimy ich rozpoznać na ulicy i wskazać palcem, ale nie wiemy, jakie mają poglądy i w co wierzą. Na początku uważani za elitarną subkulturę miejską, szybko stali się obiektem drwin. Kim tak naprawdę są mityczni hipsterzy i czy w ogóle istnieją?
Nowi bitnicy
Termin "hipster" nie jest nowy. W latach 40. XX wieku nazwano tak pochodzących z klasy średniej białych wielbicieli czarnego jazzu. Po drugiej wojnie do grupy określanej w ten sposób dołączyli bitnicy. Manifest ówczesnych hipsterów znalazł się w felietonie Normana Mailera "The White Negro" ("Biały Murzyn"), w którym opisał tę subkulturę jako amerykańskich egzystencjalistów uciekających od swoich korzeni i całego społeczeństwa. O hipsterach wspominał też Jack Kerouac w swojej najpopularniejszej powieści "W drodze". Niestety, gdy w 1993 roku pojawił się pierwszy przekład książki na język polski, słowo błędnie przetłumaczono na "hipis" i w ten oto sposób na kolejne kilka lat pozbawiono nas świadomości istnienia całego zjawiska. Druga fala hipsteryzmu to początek XXI wieku. W dobie przesytu "Big Brotherem" i Britney Spears powróciła fascynacja alternatywą. W cenie zaczęło być to, co kultura masowa uznawała za brzydkie, jak choćby okulary "kujonki" w grubych oprawkach i powyciągane swetry.Młodzi ludzie zaczęli sięgać po zewnętrzne atrybuty dawnych ruchów - hipisowskiego, New Age, punku, a nawet grunge'u - i tworzyć z nich wizualny kolaż. Jednak w przeciwieństwie do tamtych subkultur za tą nie szła żadna spójna filozofia czy jedna scena muzyczna. Mimo to buntującą się przeciw komercjalizacji młodzież trzeba było jakoś nazwać. I wtedy z szuflady wyciągnięto zakurzone słowo "hipster". Do Polski całe to zjawisko dotarło dekadę później. Ale co tak naprawdę oznacza słowo "hipster", którego definicji nie znajdziemy w żadnym słowniku? I co sądzą o tej grupie ludzie, którzy spełniają wszelkie kryteria, by do niej należeć? - Definicja jest dość płynna. Dla tzw. zwykłego, przeciętnego obywatela Rzeczypospolitej hipsterem może być każdy, kto dogłębniej interesuje się kulturą i modą oraz obraca się w pewnych intelektualnych kręgach towarzyskich danego miasta - stwierdza Jakub Żulczyk, 28-letni pisarz. Mało konkretnie. - Według mnie hipsterzy to zmęczona popkulturą młodzież, która szuka alternatywy. Ale to nic nowego. Zawsze istniały grupy społeczne, które chciały być na przekór, w kontrze. Mam jednak wrażenie, że część robi to na siłę - dodaje Łukasz Rostkowski, czyli 30-letni raper L.U.C. Próbujmy dalej.
- W moim przekonaniu jest to ktoś szczególnie indywidualny, idący pod prąd, pragnący być inny niż wszyscy. I przykładający dużą wagę do tego, jak wygląda, jakimi przedmiotami się otacza - tłumaczy Marieta Żukowska, 29-letnia aktorka. Podsumowując: hipster to człowiek interesujący się kulturą alternatywną, mający w pogardzie wszystko, co masowe, i za nadrzędny cel stawiający sobie oryginalność. A co z filozofią? - To całe zjawisko sprowadza się do kilku odzieżowych atrybutów i chodzenia w określone miejsca. Jest kompletnie beztreściowe. O ile punk wyrastał z biedy i niezadowolenia, o tyle hipsterzy to przedstawiciele pokolenia sytości. Muszą mieć produkty firmy Apple i modny rower ważący tyle co kartka papieru, więc całe ich jestestwo sprowadza się do kupowania - komentuje Jakub Żulczyk.
Bohema z kawiarni
Jednak odzieżowe atrybuty to nie wszystko. Prawdziwy hipster musi prowadzić określony styl życia, przede wszystkim bywać w awangardowych klubach. W Warszawie to lokale na starej Pradze, Powiślu i w okolicach placu Zbawiciela, z wiecznie modnym Planem B i od niedawna modną Charlotte. Pojawienie się w eleganckim miejscu typu Platinium to obciach i towarzyskie samobójstwo. W dzień czas spędza się w kawiarniach, jednak nigdy tych sieciowych, i prowadzi niekończące się rozmowy o sztuce. Marieta Żukowska uważa, że to pozytywny snobizm. - Ja na takie bywanie i dyskusje przy kubku kawy nie mam czasu, ale tęsknię za tym. Zawsze fascynowały mnie czasy Stanisława Przybyszewskiego, kiedy bohema artystyczna miała swoje lokale, w których się spotykała i wymieniała poglądy. Może współcześni hipsterzy mają w sobie pierwiastek starej dobrej bohemy? - zastanawia się aktorka.Hipster kulturą ma się nie tylko interesować, ale też ją współtworzyć. Choćby amatorsko. - W tej subkulturze co druga osoba jest fotografem, bo ma w telefonie funkcję polaroid, lub kreatorem mody, bo uszyła płaszcz i tunikę z rolki worka na śmieci. Ale ja nie zgadzam się z Kurtem Vonnegutem, który twierdził, że każde uprawianie sztuki, bez względu na jakość, jest dobre i nas rozwija. Moim zdaniem wiele osób działalności artystycznej nie powinno prowadzić, dla dobra swojego i ludzi wokoło. Oczywiście nie kwestionuję faktu, że wśród modniastej młodzieży miejskiej są ludzie kreatywni, utalentowani i obdarzeni umiejętnością samodzielnego myślenia - mówi Jakub Żulczyk. Na częste bywanie i realizowanie artystycznych ambicji potrzebny jest czas, więc etat nie wchodzi w grę. Zarabiać co prawda trzeba, ale najlepiej być freelancerem, bo wtedy można pracować w kawiarniach. Niechęć do korporacji rozumie Łukasz Rostkowski. - Dla mnie wolność połączona z poszanowaniem drugiego człowieka jest największą wartością. Nie lubię podążać w masie, która o 9 wyrusza do pracy i wraca o 17. Jak kot wolę chodzić własnymi ścieżkami, dokąd i kiedy chcę. Korporacje z ich systemem kontroli mnie przerażają. To mi się kojarzy z totalitaryzmem. Ukułem zresztą nawet termin "korporacjolitaryzm" - stwierdza muzyk.
Podobnego zdania jest Mania Strzelecka, projektantka i założycielka marki Luka Bandita, żona Xawerego Żuławskiego. - Nie byłabym w stanie pracować od do albo u kogoś. Przekonałam się o tym już kiedyś. Gdy wyrzucili mnie z liceum, do którego nie chciałam chodzić, mama wysłała mnie do pracy. Sprzedawałam kredki i flamastry. To trwało trzy miesiące, dłużej nie dałam rady. Ciężko to odchorowałam. Mój organizm odrzuca jakąkolwiek formę podporządkowania - mówi. Mania byłaby idealną hipsterką. Projektuje nietypowe ubrania, ma różowe włosy, kilka tatuaży i iPhone'a w kieszeni. Zwraca na siebie uwagę. A oryginalność to przecież podstawa. Przedstawiciel tego gatunku nigdy nie podąża za modą, on ma ją wyprzedzać i kreować nowe trendy. Tak wygląda teoria. A praktyka? "Od Londynu po Tokio hipsterzy wszędzie ubierają się tak samo. A skoro można ich rozpoznać po wyglądzie, to czy nie przeczy to samej idei hipsterstwa? Oni są symbolem końca indywidualności", twierdzi brytyjski dziennik "The Independent". Jeszcze dalej idzie Douglas Haddow, dziennikarz "The Guardian", który pojawienie się subkultury pozbawionej ideologii określa jako "śmierć cywilizacji Zachodu".
De sade - pierwszy hipster
Gdy rozmawiamy z Manią Strzelecką, projektantka zaczepia młodą parę, która właśnie weszła do jej sklepu przy ulicy Chmielnej, i pyta, co sądzą o hipsterach. Chłopak zastanawia się chwilę i z wahaniem odpowiada: - To ludzie, którzy uważają się za ekstrafajnych, megamodnych, i zadzierają nosa. Dla mnie to bez sensu, nie lubię ich. Nie tylko on. Hipsterzy to dziś najbardziej znienawidzona subkultura, modne stało się wręcz szydzenie z niej. W Internecie można znaleźć setki prześmiewczych filmików, a najpopularniejszy z nich, "Being A Dickhead's Cool", ma na YouTube 75 mln odsłon. Skąd ta niechęć? - Nie lubimy hipsterów, bo to istoty przemądrzałe, pretensjonalne i przewrażliwione, a na dodatek celebrujące te wszystkie swoje cechy. Egzaltacja i rozromantykowanie są irytujące. Z tych samych powodów w latach 90. ludzie nie lubili depechowców (fani zespołu Depeche Mode - przyp. red.). Ale najgorsze jest to, że hipsterstwo to subkultura, za którą nie stoi żadna głębsza myśl.Słowa "subkultura" używam zresztą nieco na wyrost, bo ta powinna mieć jakąś wspólną treść: muzykę, mniej lub bardziej podobną sferę światopoglądową. Hipsterzy to taki dzisiejszy odpowiednik bikiniarzy. Chociaż bikiniarstwo miało większą wagę, bo było na swój sposób aktem oporu przeciwko szarzyźnie i uniformizacji - mówi Żulczyk.- Dla mnie subkultura, która się nie buntuje, nie ma sensu. Sama mam punkowe korzenie, należę do anarcholewicy. Teraz już, co prawda, nie uczestniczę aktywnie w żadnych wydarzeniach, bo mam dwójkę dzieci, którymi muszę się zająć, ale kiedyś każdego roku na 11 listopada organizowałam ze znajomymi dzień czynnego oporu przeciw skinheadom. Jeździłam na rowerze z krótkofalówką i namierzałam łysych - opowiada Mania Strzelecka. Dodaje jednak od razu, że w niej hipsterzy nie budzą niechęci, raczej ją ciekawią. Podobnie Julię Pietruchę. Aktorka przyznaje, że kiedyś sama chciała należeć do ich kręgu, bo z zewnątrz wydawał się interesujący i artystowski, ale gdy weszła głębiej w to środowisko, nie znalazła w nim dla siebie niczego ciekawego. - Być może niechęć do hipsterów wynika z faktu, że nie potrafimy ich do końca zdefiniować. Jeśli się czegoś nie rozumie, najłatwiej to wyśmiać. A może to przez elitarność? Nikt nie lubi, kiedy ktoś czuje się od niego lepszy, wywyższa się - zastanawia się. I dodaje: - Podoba mi się to, że hipsterzy walczą o oryginalność i odrębność, ale w dzisiejszych czasach jest to trudne, bo wszystko już było i ciężko jest się popisać czymś odkrywczym.
W obronie hipsterów staje też Marieta Żukowska: - Dla mnie to pozytywne zjawisko. Oni urozmaicają krajobraz. Są kolorowi, a tego właśnie nam potrzeba po szarych czasach PRL-u, gdzie na siłę dążono do uśrednienia wszystkich. Bez nich byłoby nudno. Buntują się przeciw komercji i temu, co ogólnie modne. Podobno pierwszym hipsterem był markiz de Sade, który za swój cel życiowy obrał denerwowanie wszystkich wokoło poprzez bycie skrajnym indywidualistą. Bez takich ludzi nasz świat nie szedłby do przodu. Michał Witkowski, autor "Drwala", pierwszej polskiej powieści, w której pojawia się hipster, przekonuje: - My, dwudziesto- i trzydziestoparoletni ludzie z dużych miast, wszyscy w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy hipsterami. Część w tym lansu, a część autentycznej chęci ucieczki przed wyścigiem szczurów. Co na to moi rozmówcy? Nikt się nie zgadza z tym stwierdzeniem. Nie może. W końcu żaden hipster nie przyzna się do tego, że jest hipsterem.
Iga Nyc
Artykuł pochodzi z kategorii: Styl życia
Zobacz również
-
- Już pod koniec lat 70. XX w. rząd południowoafrykański starał się znaleźć alternatywę dla apartheidu. Uznano, że tak dalej żyć się nie da. Bynajmniej nie dlatego, że uważano, iż... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Dziś w Interia.pl
-
Polska Lokalna
-
Nowe technologie
-
Euro 2012
-
Sport
-
Z karnego
-
Dziecko
-
Teletydzien
-
Polska Lokalna
-
Kobieta2
-
Polska Lokalna
-
Sport
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
Raporty specjalne
-
Samochody używane »
Motoryzacja -
Bramki miesiąca »
Sport -
Grill »
Smaker -
Gaz łupkowy »
Biznes -
Ślub i wesele »
Kobieta -
Trendy wiosna 2012 »
STYL.PL
-
-
Rekomendacje
- Wiadomości - Z nami będziesz zawsze na bieżąco! Najświeższe informacje z kraju i ze świata właśnie dla Ciebie!
- Seks - Seks to zdrowie, wie o tym każdy. A ten, kto jeszcze nie wie, dowie się odwiedzając nasza stronę.
- Bodystocking - Niech koronki otulą twoje ciało, niech rozpalą się jego zmysły, odwiedź nas!
- Fakty - Najnowsze wiadomości z kraju i świata. Szybko, wnikliwie, rzetelnie.
- Książki dla dzieci - Najpiękniejsze książki dla dzieci.
- Spodnie - Miej wybór, kup spodnie na każdą okazję.
- Forum - Miejsce naprawdę szczerej wymiany opinii.
- Suknie ślubne - Jesteś oryginalną przyszłą panną młodą? Szukaj inspiracji z nami.
- Kostiumy kąpielowe - Dopasowane do każdego typu sylwetki, podkreślające kształty, by dobrze czuć się w każdej sytuacji.
- Prezent na walentynki - Kochasz? Wyraź to! Prezenty dla niej i dla niego.
- F1 - Twoja wiedza na temat Formuły 1 sprowadza się jedynie do znajomości Roberta Kubicy? Sprawdź nasz portal i dowiedz się o wiele więcej o F1!
- Puma - Marka Puma jest najbardziej znana z produkcji odzieży, obuwia, piłek i akcesoriów sportowych.
- Bielizna termoaktywna - Niech zima nie będzie Ci straszna, utrzymaj ciepło w termoaktywnej bieliźnie i ciesz się pogodą.
- Plotki - Intrygi, skandale, ciekawostki i ploteczki to przecież coś co nas nakręca. Zaglądnij do nas i dostarczaj sobie codzienną dawkę pożywnych...
- Prawo jazdy - Przebrnij z nami egzamin na prawko i ciesz się jazdą do woli.
- Praca energetyka - Tutaj znajdziesz aktualne oferty pracy w branży energetycznej. Wstąp do nas i znajdź coś dla siebie.
- Ekstraklasa - Sprawdź najnowsze rankingi ekstraklasy.
- Oferty pracy marketing - Stale aktualne oferty pracy w branży marketing. Od nowego stanowiska dzieli Cię jedno kliknięcie!
- Sennik - Pragniesz poznać znaczenie swoich snów? Umożliwi Ci to nasz najobszerniejszy w sieci sennik internetowy!
- Dekoracje świąteczne - Przepiękne dekoracje świąteczne w sam raz na prezent i do domu.
- Oferty pracy inżynier - Bezrobotny inżynier? Nie z nami! Tysiące aktualnych ofert pracy.
- Sprzedaż oferty pracy - Chcesz zmienić pracę? Wstąp do nas i znajdź coś dla siebie w dziale sprzedaży. Ogłoszenia z całej Polski!
- Wiadomości - Z nami będziesz zawsze na bieżąco! Najświeższe informacje z kraju i ze świata właśnie dla Ciebie!
- Wyniki lotto - Chcesz szybko i bez wychodzenia do kolektury sprawdzić wyniki lotto? To storna idealna dla Ciebie!




























Wasze komentarze (30)
Dodaj komentarz~ja -
Zgłoś do usunięcia Link
To miał byc wywiad z Pietucha a nie pogawędka o hipsterach ...dno
~normal1955 -
Zgłoś do usunięcia Link
Pytanie do wszystkich Czy uważacie że człowiek chowający się za hasłem "moderator" nadużywa swojej władzy,puszczając komentarze wybiurczo czy nie?
~Sario -
Zgłoś do usunięcia Link
Z przerażeniem odkryłem, że mam 40 lat i jestem hipsterem. Przepraszam. Szczególnie przepraszam zapuszczoną intelektualnie młodzież, dla której najważniejsza w życiu jest kasa... kasa... kasa... a odczucia zmysłowe oznaczają klaps w tyłek. Pozdrawiam
~j. -
Zgłoś do usunięcia Link
A mnie kojarzą się z tzw. bananową młodzieżą, tylko w zakamuflowanej wersji - też bez ideologii, ale najczęściej z bogatymi rodzicami ;)
~DinX -
Zgłoś do usunięcia Link
Właśnie znajomo brzmiało, sprawdziłem - 3/4 tekstu zerżnięte z Nonsensopedii. Masakra :)
~DinX -
Zgłoś do usunięcia Link
Najbardziej hipsterskie jest to, że artykuł w dziale FACET jest przedrukiem z PANI :)))
~prawnik ze 100lycy -
Zgłoś do usunięcia Link
Kurcze: piszę ten tekst z MBPro (nie powiem, są niezłe), dzwonię z iPhona4 (a co, żona mi kupiła) gdyż SE nie robi już fajnych modeli komórek, noszę na zmianę gajerki oraz stare jeansy z demode swetrami (na pewno jednak nie z second-hand'u), nie rozumiem sensu posiadania/użytkowania tabletu, okulary mam bezoprawkowe, słucham wszystkiego co mi podchodzi - od Ramones po Mozarta, kocham dobre filmy i humor Wiecha, mam 2 auta klasy premium, nie lubię głupków (jak typowy elektoraty PO i Ruchu Walikonia), popkultury oraz lewactwa spod znaku Che, nie mam konta na FB, chodzę na uroczystości z okazji Dnia Niepodległości a 13 XII zawsze jestem pod domem Jaruzelskiego aby uczcić ofiary lat 45-89, kocham twórczość Witkacego i Beksińskiego, IQ 136 (mierzone na kacu), rowerów nie używam (chociaż mam 2 :p ), na Pradze nie bywam gdyż tu mieszkam 40 lat czyli od zawsze, jestem przeciwny umowie ACTA (informacyjnie: przeczytałem jej treść i wiem o co w niej biega - to zapewnienie obrony interesów koncernom z Japonii i USA, największa część tej umowy to opis sposobów wyliczania odszkodowań za piractwo). Czy to znaczy, że jestem tym mitycznym hipsterem? Kiedy rodziła się Julka Pietrucha (BTW: jej personalia brzmią prawie jak pseudonim dla undergroundowego artysty typu Jaś Ogryzek - tak da się spolszczyć Johnny Rotten) nazywano mnie indywidualistą, facetem urwanym z księżyca ale nie wiedziałem, że teraz jestem przedstawicielem elitarnej i snobistycznej subkultury. Może jestem jednym z jej prekursorów? Hehehe...
~PRAWY -
Zgłoś do usunięcia Link
Anarcholewica? Skinheadzi na 11. listopada? Pewnie ci sami, co w zeszłym roku, czyli członkowie grup rekonstrukcyjnych w mundurach napoleońskich, których banda niedorozwiniętych z Niemiec też uznała za nazistów. Ta pani z artykułu stawia się w jednym szeregu z tymi mądrymi inaczej Niemcami i jakąś wariatką z Danii widzącą osiem tysięcy nazistów maszerujących przez Warszawę. Ot, czerwoni...
~Dawid -
Zgłoś do usunięcia Link
A ta Pietrucha to kto taki? Była kiedyś taka serialowa aktorzyna - całkiem do niczego. A teraz wyrocznia... A za jej fanaberie płacimy abonament. Śmieszne.
~Mordechaj -
Zgłoś do usunięcia Link
A jeżeli ktoś nie należy i nigdy nie należał do żadnej subkultury, to czy tak naprawdę może jednak należał? Czy odcinanie się od subkultur można nazwać subkulturą? Subkultura jest częścią kultury wobec tego świadome, lub nie, odcięcie się od subkultury należy uznać za pewną subkulturę.