Reklama

  •  

    Ewolucja stanęła w miejscu

Taką teorię wysuwa Steve Jones, profesor genetyki z uniwersytetu w Londynie. Jego zdaniem stało się tak, ponieważ w procesie zabrakło najważniejszych czynników, które od niepamiętnych czasów prowadziły do jej rozwoju.

Zdjęcie

 /AFP
/AFP
Zdaniem profesora Jonesa, osiągnięcia w medycynie zapewniają nam długowieczność, a proces naturalnej selekcji nie odgrywa już takiej roli, jaką pełnił kiedyś. Mutacje genetyczne - jeden z najważniejszych komponentów ewolucji - zanikają wraz z ujednoliceniem naszego gatunku.

Jako gatunek znaleźliśmy się zatem na samym szczycie. Nie wiadomo jednak, czy mamy się z tego powodu cieszyć czy też płakać?

- Bo z ewolucją jest tak, jak z rowerem. Jeśli człowiek przestanie pedałować, w końcu się przewróci - mówi brytyjski uczony.

Reklama

Czeka nas zatem zagłada?

Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

INTERIA.PL/RMF

Zobacz również

  • Tak daleko do miłości

    Czego nie chce usłyszeć od kobiety i co kupiłby zamiast pierścionka zaręczynowego? O(d)powiada Andrzej Sołtysik, dziennikarz, filmoznawca i singiel z odzysku. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 42

Reklama

Wasze komentarze (70)

Dodaj komentarz

Ewolucja powoli się toczy

~Paweł Adamowicz -

Niestety, sami psujemy nasze geny przez powoływanie się na uczucia. One psują ludzką pulę genową jak najgorsze promieniowanie. Przykład? Facet ma cukrzycę, kobieta skłonność do raka, ich wnuk znalazł sobie dziewczynę z denkami od słoików na oczach. Jej rodzice z lekką nadwagą genetyczną, ojciec wczesne łysienie, uczulenie na orzechy. Wiecie co się będzie działo z jego dzieckiem? Brzmi to okrutnie, ale system spartańskiej kontroli potomków przydał by się przez 2 pokolenia na świecie. Takie moje zdanie.

Że co?!

~obergaist -

A niby skąd taka różnorodnośc nowotworów.Skąd chorzy,którzy teoretycznie powinni zejść na nie wiele lat temu?Chcemy kolonizować księżyc,a nic nie wiemy o sobie.Nie zauważyliśmy ewolucji bo co?!Bo mieliśmy zbyt mało czasu .Zdechniemy na cywilizację i za kilka milionów lat zostaniemy uznani za błąd ewolucji?Wystarczy drobna zmiana w sile grawitacji żeby zauważyć zmiany genetyczne po dwóch pokoleniach.Tego jesteśmy w stanie się sami domyśleć.Ewolucja nie dotyczy tylko naszego gatunku i naszej planety. Wniosek jest prosty.Amerykę odkryli ludzie,którzy też szukali czegoś innego. To nie planeta jest za mała.to nas jest za dużo i kosmos sam sobie z tym poradzi.Z nami lub bez nas.Gdyby nie religie pewnie sami moglibyśmy rozwinąć choćby namiastkę umiejętności facetów z tych opowiastek.Ale zawsze musieliśmy słuchać ślepo nakazów protoplastów.Szczęście,że mamy krótką pamięć i nazwami dawnych wszechmocnych obdarzamy marki wypasionych bryk.AHURA MAZDA wcale nie był pierwszy!A Jesus Chytrus jest jego kolejnym wcieleniem.Pokój i miłość Wam wszystkim wierzącym ,że dobro jest ważniejsze od bilansu.

EWOLUCJA TO WYMYSŁ I OSZUSTWO NAUKOWCÓW

~obserwator wydarzeń -

Nie ma ŻADNYCH dowodów na teorię ewolucji.Naukowcy np.jako dowód uznają tzw."człowieka z Piltdown",tymczasem okazuje się,że :Człowiek z Piltdown, odkryty w roku 1912, okazał się „najsłynniejszym oszustwem naukowym stulecia” — czytamy w londyńskim dzienniku The Times. Fałszerstwo wyszło na jaw w roku 1953, gdy badania naukowe wykazały, że nie jest to bynajmniej brakujące ogniwo w jakiejś domniemanej drabinie ewolucyjnej, lecz połączenie czaszki człowieka współczesnego i żuchwy orangutana. Kto zatem spreparował tak sprytną mistyfikację? Przez lata zarzut ciążył na Charlesie Dawsonie, prawniku i geologu amatorze, który odnalazł owe szczątki. W kręgu podejrzanych znaleźli się też sir Arthur Keith, zagorzały ewolucjonista i były prezes Królewskiego Zrzeszenia Chirurgów, brytyjski pisarz sir Arthur Conan Doyle oraz francuski ksiądz Pierre Teilhard de Chardin. Brakowało jednak ostatecznych dowodów, toteż odpowiedzialnością obarczono w końcu Dawsona. Obecnie ujawniono prawdziwego winowajcę. Jest nim Martin A. C. Hinton, były kustosz działu zoologicznego w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, zmarły w 1961 roku. Dziewięć lat temu w muzeum odnaleziono jego płócienny kufer. Zawierał zęby słonia, części skamieniałego szkieletu hipopotama oraz inne kości, które poddano szczegółowej analizie. Okazało się, że wszystkie zabarwiono żelazem i magnezem w takich samych proporcjach, jak szczątki z Piltdown. Ale koronnym argumentem było znalezienie na zębach chromu, również użytego jako barwnik. Omawiając odkrycie, profesor Brian Gardiner z londyńskiego King’s College powiedział: „Hinton był znanym żartownisiem. (...) [Jego] motywy wychodzą na jaw w kilku listach”. Następnie podsumował: „Jestem w stu procentach przekonany, że to on”. Jak wskazują dowody, Hinton chciał się odpłacić Arthurowi Smithowi Woodwardowi — swemu przełożonemu, od którego nie otrzymał zasłużonych jego zdaniem pieniędzy lub wyrazów uznania. Woodward rzeczywiście dał się wprowadzić w błąd i aż do śmierci, na pięć lat przed wykryciem fałszerstwa, wierzył w autentyczność człowieka z Piltdown. Bez odpowiedzi pozostaje jedynie pytanie, dlaczego Hinton nie przyznał się do żartu, gdy tylko Woodward publicznie poparł mistyfikację. Być może ze względu na to, że człowiek z Piltdown tak szybko zdobył uznanie świata nauki, poczuł się zmuszony zabrać swe kłamstwo do grobu. Ponieważ czaszkę z Piltdown zaakceptowały tak znamienite osobistości, w błąd dała się też wprowadzić cała opinia publiczna. Muzea na całym świecie z pompą prezentowały kopie i zdjęcia czaszki, a książki i czasopisma szybko rozpowszechniały informacje na jej temat. Szkód wyrządzonych przez żart Hintona nie da się ocenić. Jakże stosownie brzmi tu biblijna wypowiedź: „Do obłąkanego, który rzuca płonące głownie i śmiertelne strzały, podobny jest człowiek, który oszukał swojego bliźniego, a potem mówi: Ja tylko żartowałem” (Przypowieści 26:18, 19).

Ewolucja na innym etapie!

~Plato -

A rozwój cywilizacyjny nie może być przedłużeniem ewolucji? Może właśnie nauka (i możliwość jej praktycznego wykorzystania, czyli technologia) zastąpiły ewolucję na poziomie biologii pojedynczego organizmu?

złoty medal za znajomosc ortografii! a wzrost?

~emdżej -

a wzrost?! jak wyjasnic, ze coraz to mlodsze pokolenia maja wiekszy sredni wzrost? przypomnijcie sobie, lub spojrzcie na dziadków. jak mieli wiecej niz 170cm to byli uznawani z wysokich...litosci -moj przyklad dziadek-167 ojciec-180 ja-194

NIGDY...

~SPECIES -

nigdy w historii ewolucji nie było takiej sytuacji że JEDEN gatunek tak bardzo zdominował całą planetę. Nawet dinozaury nie były aż tak bezpieczne jak my, największe nawet gatunki miały wrogów, przynajmnie w okresie "dziecięcym". My ludzie nie mamy ŻADNYCH wrogów, owszem czasem ktoś zginie pożarty przez rekina czy lwa ale to liczba marginalna! Dlatego ewolucja może fiksować ale to tymczasowo pewnie dlatego mimo naszej wiedzy medycznej istnieją wirusy z którymi sobie nie radzimy.

Dodaj komentarz