Reklama

  •  

    Irak - oblicza końca misji

30 września br. był ostatnim dniem, w którym żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku prowadzili działania operacyjne.

Zdjęcie

Baza Echo w Diwanijji, wrzesień 2008. Flaga jeszcze wisi nad obozem.../fot. Marcin Ogdowski
Baza Echo w Diwanijji, wrzesień 2008. Flaga jeszcze wisi nad obozem.../fot. Marcin Ogdowski
Odkąd w środę ich obowiązki przejęli Amerykanie, naszym nie pozostaje nic innego, poza pakowaniem się i czekaniem na samolot do domu...

Takiej operacji logistycznej nasze wojsko nie przeprowadzało od końca ostatniej wojny światowej. Bo choć w Iraku mamy zaledwie kilkuset żołnierzy, to są oni w bazach oddalonych od kraju o trzy tysiące kilometrów.

Ponadto przez dziesięć dotychczasowych rotacji kontyngent "obrósł" w całą masę wojskowego dobytku, dosyłanego z kraju w miarę potrzeb. A nie wolno też zapomnieć, że wcześniejsze zmiany liczyły nawet 2.5 tysiąca ludzi.

Reklama

Jest więc co i kogo wywozić...

Przerzut na koszt Pentagonu

Niestety, co nasi wojskowi kwitują bezradnym rozłożeniem rąk, bez pomocy amerykańskiej armii nie bylibyśmy w stanie tego zrobić. To ona bowiem dostarczy lawet do przerzutu ciężkiego sprzętu, który z Ad-Diwanijji i Al-Kut musi trafić do portów w Kuwejcie (już zresztą trafia).

To Amerykanie zapewnią statek, który przewiezie ów sprzęt do Polski. I to oni wreszcie wyczarterują samoloty, które przerzucą naszych wojskowych do kraju. Wszystko, rzecz jasna, za pieniądze Pentagonu.

- Do przerzucenia jest 178 pojazdów i 46 pełnych sprzętu kontenerów - wyliczał ppłk Mieczysław Spychalski, szef transportu PKW Irak, z którym w połowie września br. rozmawiałem w bazie Echo w Ad-Diwanijji.

Więcej relacji naszego reportera w Iraku znajdziesz w specjalnym raporcie serwisu Fakty INTERIA.PL

Do tego należy doliczyć kilkadziesiąt kontenerów amunicji oraz śmigłowce, które o własnych siłach przelecą nad Irakiem i dopiero w Kuwejcie zostaną rozbrojone, rozłożone i zapakowane na statek.

Z prasowych doniesień wynika, że w tej chwili w Kuwejcie jest już 200 naszych żołnierzy - reszta trafi tam najpóźniej 16 października. Od tej chwili jedynymi wojskowymi w Iraku, noszącymi polskie mundury, będą doradcy szkolący iracką armię. Do Polski ostatni misjonarze wrócą 29 października.

Artykuł pochodzi z kategorii: Militaria

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 26

Reklama

Wasze komentarze (49)

Dodaj komentarz

??

~rebensbans -

"Część zostanie, lub już została, zniszczona - niekiedy w bardzo spektakularny sposób. Przykładem mogą być samochody terenowe" a nie lepiej je sprzedać? choćby za niższą cenę. przeciez chyba jeszcze sprawne?

Dodaj komentarz