Reklama

  •  

    Afganistan poza kontrolą

Talibowie kontrolują obecnie - ponad sześć lat po obaleniu ich reżimu w Afganistanie - 10 procent terytorium kraju.

Zdjęcie

Armia rządowa (nz. z Kanadyjczykami), kontroluje zaledwie 30 proc. powierzchni Afganistanu... /AFP
Armia rządowa (nz. z Kanadyjczykami), kontroluje zaledwie 30 proc. powierzchni Afganistanu...
/AFP
Przyznał to koordynator amerykańskich służb specjalnych, admirał Mike McConnell, występując przed senacką komisją sił zbrojnych.

- Wchodzą na obszary, z których my się wycofujemy, bądź ustanawiają swe wpływy we wsiach i na obszarach, gdzie nas nie ma - mówi McConnell.

Reklama

Według koordynatora, rząd prezydenta Hamida Karzaja kontroluje tylko ok. 30 proc. Afganistanu; reszta kraju jest pod kontrolą plemion.

Niemiecka agencja dpa przypomina, że jeszcze w styczniu szef Pentagonu Robert Gates twierdził, iż Taliban nie sprawuje trwałej kontroli nad żadną częścią Afganistanu.

McConnell domaga się bardziej energicznych działań od rządu w Kabulu, zarzucając mu pozostawianie znacznych obszarów pod kontrolą lokalnych przywódców plemiennych.

Koordynator zapewnił jednak, że rezultatem operacji militarnych USA i NATO jest "znaczne osłabienie" kierownictwa Talibanu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Militaria

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 81

Reklama

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

chyba nie

~aaq -

Chyba nie jest tak kolorowo jak się oficjalnie pisze. Na stronach NATO można znaleźć oficjalne raporty oceniające pobyt wojsk koalicji w Afganistanie. Oceny wcale nie są taki entuzjastyczne. Talibowie trzymają się mocno i dalej handlują opium. Za duże pieniądze za tym stoją więc wiedzą o co walczą. A to czy w obronie swoich plantacji strzelają do Polaków, Rosjan czy Amerykanów to nie ma dla nich większego znaczenia. Strzelają do intruzów.

Dodaj komentarz