Reklama

    • Nasi wpadli w zasadzkę

      Galeria:

      W kieleckim Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych dziesięciu dziennikarzy przygotowywało się do pracy korespondenta wojennego. Na własnej skórze sprawdzili oni, że wyjazd w rejon konfliktu zbrojnego to nie wakacje.Choć ochraniający dziennikarzy żołnierze starają się zapewnić im maksimum bezpieczeństwa, to niektórych zagrożeń nie są w stanie wyeliminować. Mowa oczywiście o "ajdikach" (tak polscy wojacy mówią na IED - improvised explosive device, czyli improwizowanych ładunkach wybuchowych), które sieją spustoszenie w szeregach wojsk koalicji walczących w Afganistanie.Dziennikarze na szkoleniu w Kielcach uczestniczyli w tzw. "zdarzeniu typu kompleks". Jest to sytuacja, kiedy jeden z pojazdów - po wjechaniu na "ajdika" - został unieruchomiony a cały konwój dodatkowo ostrzelany...

      Zdjęcie:

      Wracający do bazy konwój został zaatakowany...

      Źródło:

      fot. Marcin Wójcik

    • Oceń zdjęcie z galerii

      Ocen: 24
    • Reklama