Reklama

    • Ile po eksplozji zostanie z samochodu-pułapki?

      Galeria:

      Praktycznie nic. Wystarczyło 30 kg trotylu, by Opel Astra przestał istnieć. Po wybuchu ładunków rozmieszczonych w kilku miejscach pojazdu i uszczelnionych tak, by dodatkowo spotęgować efekt ich działania, z samochodu pozostało jedynie kilka elementów zawieszenia, drobne fragmenty karoserii i jedno koło. Wszystkie te części leżały odrzucone kilkanaście metrów od pierwotnego położenia auta. Detonację samochodu-pułapki przeprowadzono podczas wspólnych ćwiczeń żołnierzy z Polski, Kanady, Ukrainy i Litwy, które odbywają się pod nazwą "Klonowy Łuk - 2011" w Żaganiu. Prezentacja miała pokazać, m.in. przygotowującym się do wyjazdu do Afganistanu żołnierzom 6. Brygady Powietrznodesantowej, jak ważnym elementem ich taktyki w tamtym rejonie będą działania mające zapobiegać dokonywaniu ataków przeprowadzanych przy użyciu ładunków wybuchowych. /fot. Mariusz Bieniek

      Zdjęcie:

      Moment eksplozji samochodu-pułapki

    • Oceń zdjęcie z galerii

      Ocen: 31
    • Reklama

Wasze komentarze (17)

Dodaj komentarz

~Verda -

Hmmm... czemu to miało służyć ??? Wiadomo nawet uczniom , którzy mieli PO że 1-nym kg trotylu można wysadzić 5 słupów telegraficznych lub rozerwać szyny kolejowe w 5-ciu miejscach.... czyżby dyletanci sobie chcieli poćwiczyć z nadmierną ilością trotylu ??? Po odpowiednim zamontowaniu 10 kg trotylu ten samochód przestał by istnieć a rozrzut byłby taki sam...

~Tie -

Nie bardzo rozumiem czemu ma służyć ten test, udowodnić że ładunek wybuchowy może zniszczyć auto? ;) Przecież przy IED kompletnie nie o to chodzi, ładunek jest tak ustawiony by siła szła wybuchu szła w cel, np transporter przejeżdżający obok, zniszczenie samochodu-nosiciela jest efektem ubocznym a nie sensem samym w sobie.

Dodaj komentarz