Reklama

  •  

    Zasłużona kara czy brutalna zemsta?

Dokładnie cztery lata temu, 30 grudnia 2006 r., krótko po godzinie 6. rano czasu lokalnego, pod Saddamem Husajnem otwarła się zapadnia szubienicy. Krwawy dyktator Iraku, odpowiedzialny za śmierć setek tysięcy ludzi, umierał wśród krzyków i wyzwisk...

Zdjęcie

Saddam Husajn w trakcie procesu /Getty Images/Flash Press Media
Saddam Husajn w trakcie procesu
/Getty Images/Flash Press Media
Od 20 marca 2003 r., a więc od początku II wojny w Zatoce Perskiej, Amerykanie próbowali zabić Saddama Husajna co najmniej dwukrotnie. Za każdym razem wieloletniemu prezydentowi Iraku udawało się uniknąć śmierci. Zdołał wymknąć się obławie i zaszyć na długie miesiące.

Wyciągnięty spod ziemi

Dyktator Iraku od 1979 r., mający na rękach krew tysięcy Kurdów, Szyitów i politycznych przeciwników, ukrywałby się pewnie jeszcze dłużej, gdyby jeden z jego współpracowników nie wyjawił Amerykanom miejsce jego kryjówki.

Wieczorem 13 grudnia 2003 r. amerykańscy żołnierze opanowali farmę pomarańczy oddalona o 15 km od Tikritu, rodzinnej miejscowości Husajna. Oprócz lichej chaty, w której znajdowały się dwa pomieszczenia (kuchnia i sypialnia), oraz masy śmieci, nie znaleźli nic podejrzanego. Dość przypadkowo natknęli się wejście do ziemianki. Żołnierze mieli już wrzucać do niej granat, kiedy wyłoniły się z niej dwie podniesione do góry ręce...

Reklama

Pozdrowienia od Busha

Rozczochrany, zarośnięty mężczyzna, którego żołnierze wyciągnęli z mikroskopijnej kryjówki (oprócz leżanki, świetlówki, rury dostarczającej świeże powietrze i wentylatora nie było tam nic więcej) powiedział: "Jestem Saddam Husajn, prezydent Iraku. Chcę negocjować".

- Prezydent Bush przesyła pozdrowienia - padła odpowiedź z ust jednego amerykańskiego żołnierza.

Choć dyktator miał przytroczony do uda pistolet, nie stawiał oporu. Oprócz niego Amerykanie pojmali jego dwóch ochroniarzy. Zarekwirowali także stojąca na farmie taksówkę, w bagażniku której było 750 tys. dolarów w gotówce oraz... pokaźny zapas słodyczy.

Bity i poniżany?

Świat o zatrzymaniu Saddama Husajna dowiedział się kilkanaście godzin później. Telewizje na całym globie pokazywały zdjęcia zdezorientowanego dyktatora, we włosach którego amerykański lekarz szuka wszy.

Husajnowi, jako zwierzchnikowi sił zbrojnych, słusznie przyznano status jeńca wojennego. Jego prawa, wynikające z zapisów konwencji genewskiej, były jednakże wielokrotnie łamane. Oprócz filmu z obdukcji lekarskiej świat obiegły również zdjęcia dyktatora w samej bieliźnie. Co więcej, jego prawnik Khalil Dulaimi wielokrotnie zwracał uwagę, że prezydent był torturowany przez Amerykanów, zwłaszcza psychicznie.

"Gdybym miał broń, to bym ją użył"

Przez pół roku od czasu pojmania Saddam Husajn był przetrzymywany i przesłuchiwany przez Amerykanów w areszcie Camp Cropper na terenie bagdadzkiego lotniska.

"Zatrzymanego Wysokiej Wartości nr 1", jak określano w aktach Husajna, przesłuchiwano w tym czasie 25 razy. Na temat użycia broni chemicznej w wojnie iracko-irańskiej, eksterminacji ludności cywilnej czy broni masowego rażenia, znajdującej się w posiadaniu Iraku, z Husajnem rozmawiał agent FBI George Piro. Jako jeden z nielicznych pracowników Federalnego Biura Śledczego mówi on płynnie po arabsku.

Zobacz miejsce, gdzie ukrywał się Saddam Husajn:

Artykuł pochodzi z kategorii: Historia

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 69

Reklama

Wasze komentarze (39)

Dodaj komentarz

~zerk -

czytając te komentarze dochodze do wniosku że wiele ludzi ma łajno w głowie, tam skrzetnie narobione przez amerykanska propagande. Żadnej broni maswoego rażenia, pretekstem do wojny były 2 powody o których sie nie mówi: 1)Irak chciał sprzedawać rope na SWOICH warunkach 2) broń która tak ochoczo mu jankesi sprzedawali nagle zwróciła się w złym kierunku ->Izrael, a co grozi Izraelowi nie ma prawa istnieć na tym świecie. Taka jest prawda, "zbrodnie" których się dopuscil Hussajn, zasilany wrecz przez USA, jako "buffor" dla Iranu, są NICZYM w porównaniu z tym co zrobili Amerykanie z Irakiem, to państwo nawet za 100lat się nie podniesie,a skutki używania amunicji zawierajacej zubożony uran beda z roku na rok coraz gorsze. no ale tak zapomniałem, przeciez jankesi to ZAWSZE Ci dobrzy, a cała reszta to mordercy,ludobójcy itp itd. Widze ludzie lubią być ciagle okłamywani, bo prawda ich najwyraźniej boli.

~arab -

Fakty są takie, że dzięki amerykańsko - polskiej operacji pt. Oil freedom - zginęło dotychczas kilkakrotnie więcej ludzi niż za całej kadencji Husajna. Kraj obrócony w gruzy. Kurdowie w Iraku Husajna byli bojownikami o wolność a w Turcji - terrorystami. Oto całe k(///)two polityki w wydaniu amerykańskim. A nasi politycy (z każdej partii) dalej by im w cztery litery włazili. Hańba i tyle !!!!!!!!!! Mamy zysku z tej wojny: nic, nic, i kilkadziesiąt trupów oraz wywalone miliardy PLN !!!!!!!!

~abdul -

Kim Ir Sen jest 10000krotnie gorszym bandytą i nikogo to nie wzrusza. Dlaczego? Bo nie ma ropy. I to jest cała goła prawda o Iraku.!!! I niech mi nikt nie mówi że chodziło o "wolnoość" Iraku. Chodziło tylko i wyłącznie o wolność ropy - dla USA.

Dodaj komentarz