-
-
Szalona szesnastka
Straceńczy nalot na japońskie miasta w 1942 roku sprawił, że amerykańskie społeczeństwo odzyskało wiarę w potęgę swojej armii.
Główna siła uderzeniowa pozostała nietknięta
Z pięciu zatopionych pancerników dwa (USS "California" i USS "West Virginia") podniesiono z płytkiego dna basenu portowego, wyremontowano i w 1944 roku ponownie włączono do służby. Najbardziej tragiczne było zatonięcie USS "Arizony", na którym po ataku lotniczym doszło do eksplozji w magazynie amunicji. Do dziś okręt z ciałami 1177 marynarzy, traktowany jako mauzoleum i cmentarz wojskowy, spoczywa na dnie przy brzegu wyspy Ford.Dla amerykańskiego społeczeństwa był to straszliwy szok. Japonia natomiast mimo wielkiego sukcesu taktycznego nie osiągnęła w wyniku tego ataku zakładanego celu strategicznego. Nie wyeliminowała najgroźniejszego przeciwnika - amerykańskich lotniskowców, które nie znajdowały się tego dnia w porcie. Główna siła uderzeniowa Floty Pacyfiku pozostała więc nietknięta.
Niemniej jednak japońska ofensywa rozpoczęta pod koniec 1941 roku na całym obszarze wschodniej części Oceanu Spokojnego i południowo-wschodniej Azji przebiegała pomyślnie, a siły zbrojne Cesarstwa zajmowały kolejne tereny, wypierając z nich aliantów (upokarzająca kapitulacja Brytyjczyków w Singapurze, utrata pancernika "Prince of Wales" oraz ciężkiego krążownika "Repulse" 10 grudnia 1941 roku). W pewnym momencie doszło nawet do bezpośredniego zagrożenia inwazją północnych wybrzeży Australii.
"Mission impossible"
W tej trudnej sytuacji rząd USA potrzebował czegoś, aby wzmocnić podupadające morale armii, floty i całego społeczeństwa. Szukano rozwiązania, które odbudowałoby nadszarpniętą reputację Stanów Zjednoczonych i pokazało Japończykom, że atakując najpotężniejsze państwo świata, skazali się na nieuchronną klęskę. Z uwagi na ogromną przewagę Japonii na lądzie w tamtym rejonie (generał Douglas MacArthur cudem uniknął niewoli dzięki ucieczce w popłochu z Filipin) postanowiono dokonać śmiałego ataku powietrznego.Był to projekt typu "mission impossible", akcja brawurowa i wręcz samobójcza. Udało się jednak w ten sposób całkowicie zaskoczyć przeciwnika, który nie spodziewał się ataku w samo serce imperium.
Pomysłodawcą akcji był admirał Ernest J. King, dowódca US Navy i szef operacji morskich. Szczegóły zaplanował jeden z najlepszych amerykańskich pilotów, podpułkownik James Doolittle, wybitny inżynier (współtwórca między innymi sztucznego horyzontu), który ustanowił wiele rekordów w dziedzienie awiacji w okresie międzywojennym. Objął też dowodzenie operacją.
Bilet w jedną stronę
Na początku 1942 roku opracowano iście straceńczy plan ataku. Do jego realizacji wyznaczono nowy lotniskowiec USS "Hornet", na którego pokład w największej tajemnicy załadowano szesnaście bombowców średniego zasięgu B-25 Mitchell. Nigdy wcześniej i nigdy później typowe samoloty bombowe nie startowały z lotniskowca.Sam pomysł wydawał się wręcz nieprawdopodobny, a jednak lotnicy dokonali niemożliwego - nauczyli się startować 15-tonowymi maszynami ze 150-metrowego pasa. O powrocie na okręt nie mogło być mowy (brak możliwości bezpiecznego lądowania oraz niedostateczna ilość paliwa na powrót), więc musiał to być ostatni lot tych maszyn.
Wszyscy członkowie załóg zgłosili się jako ochotnicy, a pierwszą maszyną dowodził osobiście podpułkownik Doolittle. Miał przed sobą zaledwie 140 metrów rozbiegu. Z uwagi na swoje rozmiary i brak możliwości złożenia skrzydeł wszystkie samoloty przez cały rejs znajdowały się na pokładzie. Myśliwce ukryto z konieczności w wewnętrznych hangarach, przez co okręt był zupełnie bezbronny. Przydzielono mu więc bardzo silną eskortę: lotniskowiec "Enterprise", dwa ciężkie krążowniki i jeden lekki oraz siedem niszczycieli.
Ruszać albo się wycofać
Wybór bombowców B-25 Mitchell ze względu na ich siłę rażenia i ograniczenia wynikające ze startu na pełnym morzu był znakomitym rozwiązaniem kompromisowym. Silnie uzbrojone, miały duży zasięg, a ponadto były największymi maszynami, jakie zmieściłyby się na pokładzie.Potężne B-17 nie dałyby rady wystartować z lotniskowca, natomiast jednosilnikowe samoloty stanowiące wyposażenie tych okrętów miały zbyt małą siłę ognia, a ich słaby zasięg mógł spowodować, że grupa uderzeniowa zostałaby wykryta i zniszczona, zanim pierwszy samolot wzbiłby się w powietrze. Zasięg B-25 pozwalał na start w takiej odległości od celu, by uniknąć wykrycia przez japońską obronę wybrzeża.
Zespół uderzeniowy znalazł się w bezpośrednim sąsiedztwie wyspy Hokkaido 17 kwietnia 1942 roku. Start miał nastąpić w odległości około 500 mil morskich od Tokio, wcześniej jednostki zostały jednak spostrzeżone przez japoński okręt patrolowy, który zaalarmował dowództwo. Amerykanie stanęli więc przed nie lada problemem: albo odwołać nalot w ogóle, albo ruszać od razu, 150 mil przed wyznaczonym punktem, ryzykując, że samolotom zabraknie paliwa.
Kije zamiast karabinów
Dowódca zespołu, wiceadmirał William Halsey, nie zastanawiał się zbyt długo i w tej niezwykle trudnej sytuacji wydał rozkaz ataku. Aby zmniejszyć ciężar i oszczędzić paliwo, z samolotów usunięto niemalże wszystko, co nie było konieczne do prowadzenia lotu. Nawet celownik bombowy Norden z uwagi na jego duży ciężar zastąpiono innym, bardziej prymitywnym, ale znacznie lżejszym. Karabiny maszynowe tylnego strzelca zastąpiono pomalowanymi na czarno kijami od szczotek (sic!), a wieżyczkę dolnego strzelca zdemontowano jeszcze na lądzie. Wtedy też dobudowano dodatkowe zbiorniki paliwa, by zwiększyć zasięg tych "jednorazowych" maszyn.Ta swoista walka o to, żeby uzyskać jak największy zasięg przy zachowaniu odpowiedniej siły ognia, doprowadziła do tego, że każda maszyna zabrała na pokład zaledwie 908 kilogramów bomb (cztery - trzy burzące i jedna zapalająca - na jeden samolot). Lotniskowiec ustawił się pod wiatr i wszystkie szesnaście maszyn bez problemów wystartowało do tego niezwykłego zadania.
Japończycy myśleli, że to swoi
O dziwo, pomimo alarmującej depeszy z japońskiego okrętu (który został kilka chwil później zatopiony przez krążownik "Nashville"), nie poderwano w stan gotowości jakichś większych sił. Prawdopodobnie Japończycy nie spodziewali się, że na pokładzie lotniskowca mogą znajdować się zwykłe "lądowe" bombowce. Liczyli więc na to, że atak nastąpi dopiero za sześć, siedem godzin, gdy okręty podpłyną dostatecznie blisko, by można było użyć samolotów pokładowych.Tymczasem "szalona szesnastka" Jamesa Doolittle'a bez problemów dotarła nad wyznaczone cele (trzynaście znalazło się nad Tokio oraz po jednym nad Nagoją, Kobe i Osaką). W tym czasie w Japonii był środek dnia, a w stolicy kończyły się właśnie ćwiczenia obrony przeciwlotniczej. I tu pomógł Amerykanom kolejny zbieg okoliczności: Japończycy znów uznali, że lecący klucz samolotów to ich maszyny biorące udział w ćwiczeniach. Tymczasem Amerykanie zrzucili pociski na obiekty przemysłowe (mieli zakaz bombardowania dzielnic mieszkalnych) i kontynuowali lot ku wybrzeżom Chin, gdzie mieli wszyscy wyskoczyć ze spadochronami. Tak też zrobili.
Opuszczone przez załogi samoloty rozbiły się na chińskiej ziemi, a jeden z powodu problemów technicznych i niemożności dotarcia do Chin lądował na Kamczatce. Tam załoga została internowana, a maszyna doszczętnie zniszczona (Związek Radziecki nie prowadził wtedy wojny z Japonią). Amerykanom udało się jednak przekupić strażników i po roku przez Iran dotarli do domu.
Bohaterski Doolittle
Ośmiu lotników dostało się ręce japońskie. Trzech z nich rozstrzelano. Zignorowano tym samym zupełnie międzynarodowe konwencje dotyczące traktowania jeńców wojennych. Większość żołnierzy wróciła do USA, w tym sam Doolittle, który został odznaczony Medalem Honoru (zmarł w 1993 roku w wieku 96 lat, w 1985 otrzymał z rąk Ronalda Reagana czwartą generalską gwiazdkę).Sam rajd podpułkownika Doolittle'a nie miał dużego znaczenia militarnego, albowiem wyrządzone szkody były nieznaczne. Okazał się jednak ogromnym sukcesem propagandowym i strategicznym. Po pierwsze, społeczeństwo amerykańskie odzyskało wiarę w potęgę swej armii, a flota i lotnictwo japońskie przestały być postrzegane jako niezwyciężone. Po drugie, Japończycy w końcu zorientowali się, skąd startowały amerykańskie bombowce w czasie pierwszego nalotu nad Tokio.
Całkowite unicestwienie japońskiej floty
To uświadomiło im dobitnie, jak wielka jest siła lotniskowców. Dlatego też w ostatniej chwili cesarski sztab generalny zrezygnował z inwazji na Australię i skupił wszystkie wysiłki na zniszczeniu amerykańskich sił na wyspie Midway. Chciano w ten sposób osiągnąć dwa cele: zniszczyć stacjonujące tam amerykańskie oddziały i strategiczne lotnisko, lecz przede wszystkim sprowokować amerykańskie lotniskowce do przyjęcia walnej, decydującej bitwy, która miała raz na zawsze potwierdzić japońską dominację w tym rejonie świata.Amerykanie to wyzwanie przyjęli, lecz wtedy byli już znacznie lepiej przygotowani niż w grudniu 1941 roku, gdyż złamali szyfry przeciwnika i znali japońskie plany. Bitwa o Midway, rozegrana w czerwcu 1942 roku, zakończyła się niemalże całkowitym unicestwieniem japońskiej floty uderzeniowej i położyła kres jej dominacji na Pacyfiku.
Amerykańskie lotnictwo zniszczyło cztery największe japońskie lotniskowce. Od tamtego czasu flota nie była zdolna do prowadzenia większych operacji zaczepnych, skupiała się bowiem na obronie posiadanych zdobyczy terytorialnych.
Jakub Czarniak
Śródtytuły pochodzą od redakcji portalu INTERIA.PL
Artykuł pochodzi z kategorii: Historia
Zobacz również
-
Byłbyś w stanie kogoś skrzywdzić fizycznie tak, by krzywdzony poczuł niewyobrażalny ból? Nie? Mylisz się. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Na początku stycznia 1972 roku w skrzynce pocztowej na... więcej
-
Dziś w Interia.pl
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
Euro 2012
-
Polska Lokalna
-
Euro 2012
-
Nowe technologie
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
Motoryzacja
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
Raporty specjalne
-
Samochody używane »
Motoryzacja -
Bramki miesiąca »
Sport -
Grill »
Smaker -
Gaz łupkowy »
Biznes -
Ślub i wesele »
Kobieta -
Trendy wiosna 2012 »
STYL.PL
-
-
Rekomendacje
- Teatry kraków - Kulturalny wieczór? Wybierz się do Bagateli, Teatru Słowackiego czy Groteski.
- Prezent na święta - Spraw radość bliskim. Największy wybór prezentów.
- Horoskop dzienny - Dowiedz się co mówi Twój horoskop dzienny!
- Adidas - Znajdź coś sportowego dla siebie. Adidas to szczytowa marka sportowej odzieży i akcesoriów sportowych.
- Polska - Najbardziej aktualne informacje z całego kraju i o kraju. Fakty, polityka, ciekawostki, kultura, sport. To wszystko i o wiele więcej.
- Teledyski - Lubisz oglądać zagraniczne klipy i teledyski rodzimych artystów? Nasz portal zgromadził dla Ciebie ogromną bazę teledysków, jest w czym...
- Upominki - Bądź oryginalny, wybierz coś niesamowitego dla Twoich bliskich.
- Kurtki zimowe - Nie marznij zimą. Ciesz się z białego szaleństwa bez ograniczeń.
- Łyżworolki - Lubisz aktywnie spędzać czas, a może jeszcze uwielbiasz jazdę na łyżworolkach? Zobacz koniecznie!
- NBA - Jesteś fanem NBA? Zobacz najświeższe relacje.
- Radio internetowe - Lubisz, kiedy gra Ci w uszach? Z naszym radiem internetowym będzie grało cały czas!
- GPW - Sprawdź najnowsze notowania giełdowe i bądź zawsze na bieżaco. Z nami giełda nie będzie już czarną magią.
- Randki - Masz dość bycia singlem, marzy Ci się znaleźć druga połówkę?
- Filmy dvd - Po co chodzić do kina? Największy wybór filmów dvd.
- Oferty pracy Kielce - Najciekawsze propozycje pracy w Kielcach. Znajdź coś dla siebie.
- Wyposażenie kuchni - Tylko dla Ciebie, tylko w najwyższej jakości.
- Praca nieruchomości - Oferty pracy w branży nieruchomości z całego kraju. Interesuje cię taka praca? Wstąp do nas i znajdź propozycję dla siebie.
- Internetowy marketing - Sprawdź naszą ofertę dotyczącą marketingu w sieci.
- Gra online - Pograj z kumplami w sieci, pokaż im na co Cię stać. Spotkajcie się w wirtualnym świecie.
- Odzież - Odmień swoją garderobę całkowicie i poznaj nową siebie.
- Oferty pracy Łódź - Najnowsze oferty pracy na terenie Łodzi. Tu znajdziesz pracę jakiej szukasz.
- Śmieszne filmy - Śmiech to zdrowie, a co doprowadza nas bardziej do śmiechu jak nie zabawne filmiki? Gwarantowany ubaw po pachy!
- Tv - Internetowa telewizja za darmo już w Twoim domu! Sprawdź to już dziś!
- Film - Zanim odwiedzisz kino sprawdź co warto obejrzeć.




























Wasze komentarze (62)
Dodaj komentarz~Kamil . -
Zgłoś do usunięcia Link
Co to za brednie ? Misja nie była wręcz samobójcza , najlepiej świadczy o tym fakt że nikt nie zginął w czasie jej wykonywania , a Japończykom nie udało się zestrzelić czy choćby poważnie uszkodzić którąś z maszyn . Nie planowano że nad Chinami wszyscy wyskoczyą ze spadochronami . Samoloty nie były "jednorazowe" i miały dotrzeć na lotnisko na terenie kontrolowanym przez Chińczyków , skąd miały kontynuować walkę . Nie dotarły tam ze względu na wcześniejszy start , ale też z powodu ustawienia gaźników . Przed misją testowano różne ustawienia gaźników i wybrano optymalne , tylko że mechanicy nieświadomi zadania maszyn przed załadowaniem samolotów na lotniskowiec przywrócili standardowe ustawienia . Mimo to jeden z samolotów dotarł w rejon lotniska , z braku paliwa nie zdołał jednak wylądować . Zaawansowany technicznie celownik bombowy Nordena usunięto z obawy że może się dostać w ręce Japończyków .
~moje zdanie -
Zgłoś do usunięcia Link
Harry Truman powinien dostać pokojową nagrodę Nobla za wydanie rozkazu zrzucenia bomb atomowych. Dzięki temu w 3 dni praktycznie zakończył II wojnę światową i uratował miliony istnień ludzkich, które zginęłyby podczas inwazji wojsk USA na Japonię.
~IRZIK -
Zgłoś do usunięcia Link
USA jedyny kraj który wypróbował bombe atomową na ludziach neżczyznach, kobietach i dzieciach, do obecnych czasów już zamordował kilkadziesiąt milionów istnień ludkich [choroba popromienna} zbiera nadal żniwo. Wymordował więcej ludzi niż Stalin i Hitler.
~ooko -
Zgłoś do usunięcia Link
NALEZY DODAC 2 RZECZY - BOMBY NIE TRAFIALY W CEL -potem sie okazalo ze wiatry nad japonia wieja z szybkscia ponad 3oo km /godz. 2 , byl wyrazny zakaz aby nie zniszczyc dworu cesarza - wyszLO Z TEGO WIELKIE NIC .
~tyr -
Zgłoś do usunięcia Link
Od dawna wiadomo, że USA specjalnie wystawiło sie na japoński atak aby przystąpić do wojny. Po co ta ściema. Rząd wiedział o ataku na 3 dni przed nim. Zaskoczeniem to było tylko dla społeczeństwa.
~weteran -
Zgłoś do usunięcia Link
Zwiedzałem lotniskowiec MIDWAY,niesamowita technika jak na tamte czasy.Cały dzień zwiedzania.Polecam.
~Aleksander -
Zgłoś do usunięcia Link
Ilość niewinnych ludzi,których wymordowali Jankesi już po 2 wojnie można liczyć w milionach.Są to zwykli bandyci i złodzieje!
~lol -
Zgłoś do usunięcia Link
gdyby nie dwie atomówki USA nigdy nie wygrało by wojny z Japonią, i to właśnie przez nich miliony osób zginęło podczas eksplozji i drugie tyle zmarło na choroby popromienne.
~zigi -
Zgłoś do usunięcia Link
Repulse to nie ciężki krążownik a krążownik liniowy, a to dosyć istotna różnica i w wielkości, wyporności, uzbrojenia i opancerzenia...
~El-Camino -
Zgłoś do usunięcia Link
Był zresztą o tym film, tytułu niestety nie pamiętam. Nie wiedziałem, ze to się wydarzyło naprawdę. Sądziłem, ze to jakiś wojenny film sensacyjny. Teraz po lekturze artykułu kilka rzeczy wiem. :)