Reklama

  •  

    "Matka wszystkich bitew" prędko umarła

Dokładnie 20 lat temu, 17 stycznia 1991 r. na Irak spadły pierwsze bomby. Dowodzona przez Amerykanów operacja "Pustynna Burza" rozpoczęła się niecałą dobę po upłynięciu oenzetowskiego ultimatum dla Iraku na opuszczenie Kuwejtu.

Zdjęcie

2 kwietnia 1991 r.: Iracki czołg porzucony w Kuwejcie, w tle: palący się szyb naftowy /AFP
2 kwietnia 1991 r.: Iracki czołg porzucony w Kuwejcie, w tle: palący się szyb naftowy
/AFP
Rządzony przez Saddama Husajna Irak zaatakował Kuwejt 2 sierpnia 1990 r. Dwa lata po zakończeniu wojny z Iranem, w której dyktator znad Eufratu mógł liczyć na przychylność i pomoc m.in. USA, Irak stanął na skraju bankructwa. Płonne okazały się życzenia, że najwięksi pożyczkodawcy reżimu - Arabia Saudyjska i Kuwejt - umorzą długi.

Rozgromiony Kuwejt

Irak - który oskarżał swojego sąsiada o wydobywanie większej ilości ropy niż przyznane mu przez OPEC limity, a także zaniżanie jej ceny, co jeszcze bardziej pogrążało iracką gospodarkę - zajął Kuwejt w ciągu dwóch dni. Elitarna iracka Gwardia Republikańska rozgromiła kuwejckie siły zbrojne - zupełnie nieprzygotowane do walki, mimo że CIA już na początku lipca 1990 r. donosiła o koncentracji 30 tys. żołnierzy Husajna na granicy z Kuwejtem.

Działania Iraku, który ze względu na historyczne zaszłości uważał Kuwejt za część terytorium swojego kraju, spotkały się z prawie natychmiastową reakcją społeczności międzynarodowej. Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na Irak sankcje ekonomiczne oraz wezwała do natychmiastowego opuszczenia Kuwejtu.

Reklama

Jednak Saddam Husajn nie miał zamiaru stosować się do oenzetowskich rezolucji.

Rozzuchwalony Irak

Mało tego, Irak zaczął przymierzać się do zaatakowania Arabii Saudyjskiej, która pożyczyła Irakowi w czasie wojny z Iranem około 26 miliardów dolarów. Stany Zjednoczone, obawiając się dalszego rozprzestrzenienia konfliktu w Zatoce Perskiej, wysłały 7 sierpnia 1990 r. oddziały z misją "całkowicie obronną". Tak rozpoczęła się operacja "Pustynna Tarcza".

Prezydent George Bush przysłał żołnierzy nie tylko na prośbę saudyjskiego monarchy, ale także po to, by zrealizować tzw. doktrynę Cartera. Umożliwia ona USA użycie siły militarnej w przypadku próby przejęcia kontroli nad rejonem Zatoki Perskiej, która jest traktowana jako bezpośredni atak na żywotne interesy Stanów Zjednoczonych.

Operacja "Pustynna Tarcza" bardzo szybko przestała być uważana za "całkowicie obronną", bo już dzień po przybyciu pierwszych żołnierzy amerykańskich do Arabii Saudyjskiej, Saddam Husajn ogłosił Kuwejt 19. prowincją Iraku.

Buńczuczna Ameryka

Kiedy George Bush zaczął wzywać do utworzenia międzynarodowej koalicji antyirackiej, Saddam Husajn ogłosił przez radio, że jego wojska wyjdą z Kuwejtu, jeżeli Izrael pierwszy opuści okupowane przez siebie terytoria.

Realizacji takiego scenariusza mało kto się jednakże spodziewał, natomiast Stanom Zjednoczonym udało się zaangażować przeciwko Irakowi 34 kraje. Nie wszystkie jednak chciały wystawić armię przeciwko Saddamowi Husajnowi.

Zobacz pierwsze minuty operacji "Pustynna Burza":

Niemcy i Japonia, których konstytucje zakazują wysyłania żołnierzy na wojnę, dały na potrzeby konfliktu odpowiednio 6,6 mld i 10 mld dolarów. Inni, niechętni wysyłania wojsk do Zatoki koalicjanci, za namową USA, zaoferowali pomoc ekonomiczną lub umorzyli długi państwom arabskim.

Dzielni polscy agenci

Polska zdecydowała się wysłać na tę wojnę 319 marynarzy. Służyli oni na okręcie-szpitalu ORP "Wodnik" oraz na okręcie ratowniczym ORP "Piast". Jednostki te były zaopatrywane przez statki: m/s "Władysławowo", s/s "Żerań" oraz m/s "Zubrzycki".

Polacy przysłużyli się Amerykanom jednak jeszcze przed oficjalnym zawiązaniem antyirackiej koalicji. W początkach 1990 r. agenci naszego wywiadu wywieźli z Iraku sześciu agentów CIA, DIA (Agencji Wywiadu Obronnego) oraz NSA (Agencji Bezpieczeństwa Narodowego). W operacji przeprowadzonej pod kryptonimem "Samum" Polakom, oprócz uratowania Amerykanów, udało się również zdobyć informacje na temat położenia irackich instalacji wojskowych rozsianych na terytorium całego kraju.

Zdjęcie

2 lutego 1991 r.: Za chwilę rakieta wystrzelona z francuskiego myśliwca zniszczy ten bunkier /AFP
2 lutego 1991 r.: Za chwilę rakieta wystrzelona z francuskiego myśliwca zniszczy ten bunkier
/AFP
Była to wiedza niezwykle pomocna podczas operacji "Pustynna Burza" (w którą, z chwilą podjęcia działań ofensywnych, przekształciła się "Pustynna Tarcza"), rozpoczętej prawie dobę po tym, jak wygasło ultimatum Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 678. W myśl jego zapisów, Irak miał bezwarunkowo opuścić Kuwejt do godziny 23.59 (czasu GMT) 15 stycznia 1991 r.

Bestialscy żołnierze i noworodki

Zanim jednak do interwencji antyirackiej koalicji w Zatoce Perskiej doszło, władze Kuwejtu - za pośrednictwem firm piarowskich - zadbały o to, by w Stanach Zjednoczonych co rusz podnoszono opinie o łamaniu praw człowieka w okupowanym przez Irak kraju. W amerykańskich mediach mnożyły się historie o brutalności i bestialstwie żołnierzy Saddama Husajna.

Artykuł pochodzi z kategorii: Historia

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Tak daleko do miłości

    Czego nie chce usłyszeć od kobiety i co kupiłby zamiast pierścionka zaręczynowego? O(d)powiada Andrzej Sołtysik, dziennikarz, filmoznawca i singiel z odzysku. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 214

Reklama

Wasze komentarze (108)

Dodaj komentarz

~REMEK -

w czasach gdy istnial zsrr = nie bylo mowy o zaatakowaniu iranu = gdyż graniczyl on ze związkiem radzieckim NAJWIEKSZYM SUPERMOCARSTWEM NA NASZEJ PLANECIE JAKIE ISNIEJE DO DZIŚ........ W MYŚLACH I GLOWACH NASZYCH.......... TAK SAMO JAK USA NIGDY NIE RUSZĄ NA KOREĘ POLNOCNĄ == BO GRANICZY Z CHINAMI I ZSRR == A ONE SIE ICH BOJA SAM NA SAM.........

noworodki ???

~rol -

USA wlasnie w tej chwili, dzisiaj przez akcje deportacyjne rozdziela rodziny - male dzieci urodzone juz w stanach zostaja bez rodzica lub rodzicow - DLACZEGO nikt o tym nie mowi ? DLACZEGO kosciol nie zajmie w tej sprawie stanowiska ???

~Jarum -

Poczytajcie sobie te posty .Teraz wiadomo dlaczego Europe zalewaja ciapaci.Nie macie jaj,bijcie dalej poklony na bliski wschod.Jeszcze bedziecie klekac w strone Mekki.Niech no tylko Amerykanie sobie odpuszcza.Arabi jeszcze tylko jankesow sie boja.Was juz maja w garsci.

~szczesliwy emigrant -

Ciekawe, ze prawie NIKT z was nie potepia Iraku, ktory najechal na wielokrotnie mniejszy kraj. Tylko czytam bzury o "napasci" amerykanskiej. Czy wy naprawde juz myslec nie potraficie w tym kraju nad Wisla? Czytajac te idiotyzmy Bogu dziekuje, ze mieszkam wsrod normalniejszych ludzi, daleko oda was.

Dodaj komentarz