Reklama

  •  

    Ogłaza: Widziałem Was z góry!

Do Cieszyna na Freestyle City Festival po raz kolejny zawitała ekipa Dare Devil. Tym razem w poszerzonym składzie. Razem z Bartkiem Ogłazą, mistrzem Polski FMX, przyjechali Artur Puzio oraz Michał Daciuk.

Zdjęcie

Pokazy FMX /fot. Biuro Prasowe Festiwalu FCF 2011
Pokazy FMX /fot. Biuro Prasowe Festiwalu FCF 2011
- W zeszłym roku byłem naprawdę pod wielkim wrażeniem miasta i atmosfery, jaka w nim panuje. Występy w takich miejscach jak to, to dla mnie wielka przyjemność - Mówi Ogłaza.

Pogoda rządzi

Show zaplanowane zostało na sobotni wieczór, 12 sierpnia. Jednak by mogło się ono odbyć, działania organizacyjne rozpoczęły się już we wczesnych godzinach popołudniowych. Podczas gdy na ul. Głębokiej rowerzyści zmagali się z trasą downhillową, na rynku ruszyła budowa najazdu i zeskoku. Podczas przygotowań pogoda się załamała i widowisko zostało postawione pod znakiem zapytania.

Niesamowite szczęście

FMX to sport zbyt ryzykowny, by odbywał się w deszczu, a nawet na wilgotnej powierzchni. Zwiększyłoby to prawdopodobieństwo poślizgu, a w rezultacie groźnego wypadku. Być może to dzięki entuzjazmowi wolontariuszy Freestyle City chmury zostały rozgonione i wszystko ostatecznie potoczyło się zgodnie z planem.

Reklama

- Sprzyja nam chyba niesamowite szczęście. W ubiegłym roku wydawało się przed pokazem, że lada moment nastąpi oberwanie chmury. Zdążyliśmy jednak przed deszczem. Tym razem też mało brakowało, a pogoda zepsułaby nam zabawę - dodaje Ogłaza.

Gdy zegar na ratuszu wybijał godzinę 19., zawodnicy Dare Devil, jak na znak, ruszyli do akcji. Wszystkie swoje skoki wykonywali razem, lecąc jeden za drugim.

Dali radę

W powietrzu unosiły się opary spalin, słychać było ryk silników. Publiczność dopingowała motocyklistów gromkimi brawami, a na każdy z prezentowanych tricków reagowała piskiem.

- Cieszynianie dali radę - stwierdza motocyklista. W tym roku było ich chyba jeszcze więcej i zrobili zdecydowanie większy hałas - dodaje.

Zawodnicy pokazali cały szereg niezwykle widowiskowych tricków. Do pełni szczęścia brakowało jedynie backflipa (salto w tył), który byłby wisienką na freestyle'owym torcie. O to jednak nie musimy się martwić.

Bartek Ogłaza, w wywiadzie udzielonym przez przed festiwalem, zapewnia, że chciałby znów wykonywać ten trick. Z kolei pytany, czy przyjedzie do Cieszyna w przyszłym roku odpowiada krótko: "Zawsze chętnie przyjadę do tego miasta".

W przyszłym roku możecie na nas liczyć.

Katarzyna Jurys

Artykuł pochodzi z kategorii: Strona główna

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Apartheid, czyli biali zawsze górą

    - Już pod koniec lat 70. XX w. rząd południowoafrykański starał się znaleźć alternatywę dla apartheidu. Uznano, że tak dalej żyć się nie da. Bynajmniej nie dlatego, że uważano, iż... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 2

Reklama

Twój komentarz może być pierwszy

Zaloguj się lub Załóż Konto Interia i korzystaj z dodatkowych opcji.

Piszesz jako Gość

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.