Reklama

  •  

    Mam dwóch tatusiów

Coraz więcej kobiet decyduje się spełnić rodzicielskie marzenia gejowskich par i przenosić dla nich ciążę, a gejowski boom na dzieci wywraca do góry nogami tradycyjny model amerykańskiej rodziny.

Zdjęcie

Jeffrey (z prawej) i Chris z synem Henrym Hiettiko-Parsons w swoim ogrodzie. Nowy Jork, 1 maja 2008 /AFP
Jeffrey (z prawej) i Chris z synem Henrym Hiettiko-Parsons w swoim ogrodzie. Nowy Jork, 1 maja 2008
/AFP
Bliźniaki Katherine i Connor mają po dwa lata. Ich ojcowie, Michael Eidelman i A.J. Vincent, żyją ze sobą od wielu lat. Zainwestowali swoje uczucia, czas i oszczędności życia, by stworzyć typową rodzinę z nowojorskiego przedmieścia.

No, prawie typową. By ich dzieci przyszły na świat potrzeba było dwóch panów i dwóch pań - jajeczka od anonimowej dawczyni zostały zapłodnione metodą in vitro nasieniem ich obydwu, a później zapłodnione jejeczko zostało zaszczepione do macicy kobiety z Ohio, która zdecydowała się na przenoszenie tej ciąży.

Reklama

Tatusiowie-geje to wierni partnerzy

Każdy z mężczyzn jest biologicznym ojcem jednego z bliźniaków, które urodziły się w Los Angeles, gdzie prawo jest mniej restrykcyjne.

- Jestem zachwycony, że wybraliśmy tę drogę - mówi Eidelman, 40-letni dermatolog. - Oczywiście mamy typowe rodzicielskie problemy. Nigdy nie wiesz, co przyniesie następny dzień - mówi. - Ale nic nie dało mi w życiu takiego szczęścia - zaznacza.

By zrealizować swoje sny o rodzicielstwie, para zgłosiła się do Circle Surrogacy, firmy zajmującej się znajdywaniem dawczyń jajeczek i matek-nosicielek, a później przeprowadzeniem sprawy przez skomplikowane procedury prawne i medyczne.

Na drugiej stornie między innymi o tym, ile płaci się za przenoszenie ciąży

Artykuł pochodzi z kategorii: Strona główna

INTERIA.PL/AFP

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 262

Reklama

Wasze komentarze (303)

Dodaj komentarz

~AAAxxx -

"Raport o rozwoju dziecka w parach jednopłciowych" Hiszpańskiego Forum na rzecz Rodziny w roku 2005 zawiera dane wykazujące, iż dzieci wychowywane przez homoseksualistów doświadczają wielu problemów, takich jak niska samoocena, skłonność do nałogów (a zwłaszcza narkomanii), problem z określeniem swej tożsamości płciowej, podatność na choroby psychiczne, skłonność do promiskuityzmu seksualnego – a co za tym idzie, większa zachorowalność na choroby weneryczne. Dane statystyczne pokazują, że zaledwie 1,7 proc. homoseksualistów ogranicza swe kontakty seksualne do jednej osoby (a wielu z nich przyznaje się do 500 i więcej partnerów w ciągu życia). Oznacza to dom, w którym oprócz nominalnych "rodziców", okresowo przebywają inni partnerzy seksualni, rodzinę, która wskutek ciągłych "przetasowań", nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa emocjonalnego dziecku. Największe, obejmujące 12,381 przypadków badanie przeprowadzone przez amerykańskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób w roku 2005 wykazało, że homoseksualiści (zarówno geje, jak i lesbijki) częściej niż heteroseksualiści sięgają po narkotyki, prowadzą samochód pod wpływem substancji psychoaktywnych (narkotyków, alkoholu) i praktykują niebezpieczne formy seksu – w tym stosunki seksualne z wieloma partnerami, a także z zakażonymi HIV. Tak wygląda badanie na tolerancyjny Zachodzie. My - Polacy jesteśmy nietolerancyjni? A podobne badania robiono w USA, Wielkiej Brytanii i innych krajach. Wyniki są przerażające. Tylko nas, Polaków to nie dziwi bo nie daliśmy się nabrać na terror dewiantów, wmawiający ludziom, że pederastia i pedofilia to oznaka postępu w XXI wieku. Teraz będą powstawać u nich specjaliści od terapii dzieci homoseksualistów.

Dziecku dziej się krzywda

~TOJA -

Ciekawe czy ci dwaj panowie zastanowili się jak będą traktowane ich dzieci przez rowieśników...To już jest gruba przesada,żeby dwóch (...)wychowywało dziecko...Niech lepiej kupią sobie psa, albo żółwia , albo rybki

SZOK

~justyna20 -

Nie wiem co to za idioci zgodzili sie na taki krok......... jestem w szoku ze inteligentni wykształceni ludzie pozwolili na to aby para gejów wychowywała dzieci, przecież to logiczne ze dziecko musi mieć i ojca i matkę ..... jak będzie sie czuło to dziecko kiedy zacznie dorastać i nie będzie miało obrazu normalnej rodziny. Nie jestem przeciwna związkom homoseksualnym ale to jest lekka przesada , bądźmy szczerzy co będzie czuło to dziecko kiedy będzie widziało ze koledzy i koleżanki mają mamę i tatę i będzie wyśmiewane, ze on ma dwóch ojców niestety taka jest prawda a dzieci czasem są okrutne względem siebie. dziecko musi mieć obraz prawdziwej rodziny w której skład wchodzi kobieta żeby mogło naprawdę odkryć kim jest szczególnie w okresie dojżewania.

piękne?

~xenia -

Jakoś nie mogę zaakceptować wychowywania dzieci przez pary homoseksualne... Możecie mi mówić, że jestem nietolerancyjna itp. Być może jestem :) Moim zdaniem, jest to niszczenie tradycyjnej wartości rodziny i zabieranie dzieciom szansy dorastania w normalnym środowisku.

Na początku XIX wieku

~max -

biali nie mogli pojąć jak czarni niewolnicy mogą otrzymać wolność. To im się po prostu w głowach nie mieściło, a (co ważne!)uważali się za dobrych chrześcjan, ale przecież uważali też czarnych za pół zwierzęta. Dziś nam się to w głowach nie mieści ale taka była wtedy mentalność. Abolicjoniści (zwolennicy zniesienia niewolnictwa) byli tępieni i prześladowani przez wiekszość... Podobnie jest z tymi parami gejowskimi z dziećmi. Ludzi to wreszcie kiedyś zaakceptują i nie będzie problemu...

Dodaj komentarz