Ukraina musi przerobić samoloty. Ma patent na pociski SCALP

Francja przekaże Ukrainie pociski SCALP-EG. To odpowiednik sławnego Storm Shadow. Od razu pojawiło się pytanie, czy uda się wprowadzić francuskie pociski na poradzieckie samoloty. Jest na to prosty sposób.

"Francja przekaże Ukrainie pociski dalekiego zasięgu SCALP-EG" - zapowiedział we wtorek przed szczytem NATO prezydent Emmanuel Macron

SCALP-EG to ekwiwalent brytyjskich pocisków Storm Shadow, które już dokonują zniszczeń wśród rosyjskich wojsk. Tym samym Ukraina ma zapewnioną kolejną broń, którą może precyzyjnie atakować newralgiczne pozycje rosyjskiej armii.

Jako że są to pociski powietrze-ziemia, naturalnie będą odpalane z samolotów. Stąd część obserwatorów zaczęła się zastanawiać, jak Ukraińcy przygotują maszyny do przenoszenia tej zachodniej broni. Mimo że pierwotnie nie była ona przewidziana do wykorzystania w poradzieckich samolotach, jest na to swoisty patent, który Ukraińcy wykorzystują w pociskach Storm Shadow. 

Reklama

Tak Ukraińcy mogą zaadaptować pociski SCALP-EG

Nad tą kwestią pochylił się m.in. ukraiński portal Defence Express. Zauważył, że przy kwestii wprowadzania pocisków SCALP-EG wystarczy spojrzeć na to, jak udało się to zrobić przy Storm Shadow, które są wyposażeniem ukraińskich bombowców frontowych Su-24. Rozwiązanie jest niezwykle proste.

Ukraińcy mogą po prostu wykorzystać stare pylony zapożyczone z wycofanych myśliwców Panavia Tornado, jako rodzaj "wkładki", dzięki której SCALP-EG można łatwiej zaczepić pod rosyjskie pylony. Z takiego rozwiązania korzystają Ukraińcy właśnie do swoich pocisków Storm Shadow, z których patent można przenieść do SCALP-EG.

Ile pocisków dalekiego zasięgu SCALP-EG dla Ukrainy?

Francuska broń na pewno będzie ogromnym wsparciem dla Ukrainy. SCALP-y, tak jak Storm Shadow, są wyposażone w specjalną głowicę penetrującą BROACH o masie 400 kilogramów, mogącą się przebić przez grubą warstwę betonu czy ziemi. Nawet bunkier nie ochroni Rosjan.

Otwartą kwestią pozostaje to ile pocisków SCALP-EG Francja może przekazać Ukrainie. Ekspert ds. wojskowości z norweskiego ośrodka badawczego Oslo Nuclear Project, Fabian Hoffmann, zauważył, że Paryż ma w magazynach od 440 do 460 takich pocisków. Nie wiadomo, ile z nich było utrzymywanych w stanie operatywnym i od razu mogą trafić na front.

Według Hoffmanna najbardziej ostrożne szacunki wskazują, że Francja może przekazać Ukrainie 10-20% pocisków ze swoich magazynów, co daje od 45 do 90 sztuk. Ta broń wesprze zapasy pocisków dalekiego zasięgu, co wprawiło Rosjan w duży niepokój. 

Polecamy na Antyweb | 5 elektronicznych gadżetów, z którymi kiedyś się nie rozstawałem

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Storm Shadow | Ukraina
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy