W Muzeum Lotnictwa Polskiego zrobi się odlotowo. Remont za 11,5 mln zł

Tak ma wyglądać hangar Izydora Stella-Sawickiego /INTERIA.PL/materiały prasowe

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie przejdzie prawdziwą metamorfozę. Za 11,5 miliona złotych uda się nadać nowe funkcje pięciu budynkom. Odnowione zostaną: dwa budynki garażowe, spadochroniarnia, dawny budynek administracyjny oraz hangar główny Izydora Stella-Sawickiego.

Reklama

- W tych 11 milionach jest 1,5 miliona złotych, które dołożyło Województwo Małopolskie, ale też wkład nasz, naszego muzeum z wypracowanych środków czyli 500 tys. złotych będziemy przeznaczać z własnych pieniędzy na ten projekt, natomiast 9 mln złotych pochodzi z Funduszy Europejskich - tłumaczy Krzysztof Radwan, dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Władze muzeum wyłoniły z przetargu inżyniera kontraktu, który  ma pomóc przygotowywać przetargi na roboty budowlane. Ma on też czuwać nad przeprowadzanymi pracami. 

Reklama

Praca inżyniera kontraktu będzie kosztować 300 tys. zł.

Jak zmieni się pięć obiektów muzeum?

- Dawny budynek administracyjny będzie miał zupełnie nową funkcję. Będzie to taka funkcja edukacyjną i częściowo magazynowa dla biblioteki, ale też - tu nowość absolutna - stworzymy tam miejsce dla różnego rodzaju stowarzyszeń lotniczych -  opowiada Krzysztof Radwan.

Po rewitalizacji w budynku spadochroniarni, który służył funkcji konserwatorsko-warsztatowej zobaczymy archeologię lotniczą, czyli wrak bombowca Douglas A-20 wydobytego z dna Bałtyku. Prace nad nim trwają już prawie 3 lata.

- W jednym z budynków garażowych pozostanie silnikownia, pozostaną magazyny historii. Mamy na to zupełnie odjazdowy pomysł, bo tam do dzisiaj pokazujemy samoloty z okresu pionierskiego i I wojny światowej w stanie takim, jakie gdzieś kiedyś znaleziono. W stu procentach oryginalne, nawet gdzieś w zakamarkach jest stuprocentowo oryginalny kurz z początku XIX wieku. 

- Jedna trzecia drugiego budynku garażowego będzie przeznaczona na warsztat konserwatorski. Dla nas będzie to taka pracownia konserwatorska marzeń. Zwiedzający będą mogli przez szybkę podglądać pracę konserwatorów, czyli zobaczyć jak to się pracuje przy samolocie, który pozyskano za darmo albo kupiono za 6, 10 tys. lub za parę mln euro - dodaje Radwan.

Totalną zmianę przejdzie też zabytkowy hangar Izydora Stella-Sawickiego. Zmienią się w nim warunki klimatyczne. Obiekt będzie ogrzewany, będzie można w nim utrzymać odpowiednią wilgotność, dzięki czemu zobaczymy w nim np. mundury lotnicze.

- Po pierwsze wprowadzimy w nim dodatkową powierzchnię między podłogą, a sufitem. Będzie rzadka możliwość oglądania samolotów z góry. Powstanie tam antresola. Taki balkonik, który nie będzie służył jedynie do spacerowania ale stanie się też przestrzenią ekspozycyjną z miejscem na gabloty i drobne artefakty.

Wszystkie nowe ekspozycje i wyremontowane przestrzenie uzupełnią multimedia.

Inwestycja ma potrwać ponad 2 lata.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje