Reklama

Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami... (78)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 21097

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -



ale zmieniło mu sie jego ciało i penis...nie sa juz jedrne i młode....

0becny

koloron Wiem, że to szalone, ale znajduję się w więzieniu własnych potrzeb i fantazji.
Jesteśmy po ślubie 17 lat i pierwszy raz zdradziłem kilka dni po naszej 9 rocznicy. Moją kochanką przez kilka miesięcy była kobieta, która di złudzenia przypominała moją żonę sprzed lat. Później powtórzyło się to jeszcze raz i tym razem romans trwał już dłużej. Kiedy to przerwałem i postanowiłem nigdy nie zdradzać żony pojawiła się ona...jest identyczna, jak moja żona, gdy ją poznałem i kiedy się z nią kocham mam w głowie moja żonę-jedyna miłość mojego życia!
Wiem,że to co robię jest złe i muszę to przerwać, ale nie umiem pozbyć się swoich wspomnień, które mnie nakręcają i wrzucają w ramiona tych dziewczyn.
Co mam zrobić? Wstydzę się do tego przyznać komukolwiek.

Przede wszystkim uświadom sobie że nie jesteś babą i stwarzanie problemów z niczego po prostu ci nie przystoi. A jak chodzi o sam temat to nasuwają się dwa proste wnioski:
1- Lubisz młode dziewczyny.
2- Nie zmienił ci się gust.
Nie widzę tu żadnych problemów.

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

koloron Wiem, że to szalone, ale znajduję się w więzieniu własnych potrzeb i fantazji.
Jesteśmy po ślubie 17 lat i pierwszy raz zdradziłem kilka dni po naszej 9 rocznicy. Moją kochanką przez kilka miesięcy była kobieta, która di złudzenia przypominała moją żonę sprzed lat. Później powtórzyło się to jeszcze raz i tym razem romans trwał już dłużej. Kiedy to przerwałem i postanowiłem nigdy nie zdradzać żony pojawiła się ona...jest identyczna, jak moja żona, gdy ją poznałem i kiedy się z nią kocham mam w głowie moja żonę-jedyna miłość mojego życia!
Wiem,że to co robię jest złe i muszę to przerwać, ale nie umiem pozbyć się swoich wspomnień, które mnie nakręcają i wrzucają w ramiona tych dziewczyn.
Co mam zrobić? Wstydzę się do tego przyznać komukolwiek.

Jestes powalony a moze jak byles maly dostales palä w leb i teraz ci odwala-piszesz ze wstydzisz sie komu kolwiek przyznac ze zdradzasz zone a durniu piszesz na forum dla wszystkich ja na jej miejscu nie byla bym ci dluzna a na koniec dostal bys kopa z chaty

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

0becny

koloron Wiem, że to szalone, ale znajduję się w więzieniu własnych potrzeb i fantazji.
Jesteśmy po ślubie 17 lat i pierwszy raz zdradziłem kilka dni po naszej 9 rocznicy. Moją kochanką przez kilka miesięcy była kobieta, która di złudzenia przypominała moją żonę sprzed lat. Później powtórzyło się to jeszcze raz i tym razem romans trwał już dłużej. Kiedy to przerwałem i postanowiłem nigdy nie zdradzać żony pojawiła się ona...jest identyczna, jak moja żona, gdy ją poznałem i kiedy się z nią kocham mam w głowie moja żonę-jedyna miłość mojego życia!
Wiem,że to co robię jest złe i muszę to przerwać, ale nie umiem pozbyć się swoich wspomnień, które mnie nakręcają i wrzucają w ramiona tych dziewczyn.
Co mam zrobić? Wstydzę się do tego przyznać komukolwiek.

Przede wszystkim uświadom sobie że nie jesteś babą i stwarzanie problemów z niczego po prostu ci nie przystoi. A jak chodzi o sam temat to nasuwają się dwa proste wnioski:
1- Lubisz młode dziewczyny.
2- Nie zmienił ci się gust.
Nie widzę tu żadnych problemów.

Można rzec że jest wierny kobiecie którą poznał wiele lat temu :)

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

Cały ten tekst jest zapewne wyssany z brudnego dziennikarskiego palca. Każdy facet tak ma, że woli "nowsze modele" tylko wiekszość nie przyznaje sie do tego bo siedzi pod pantoflem żony. Zaś ci, którzy się nie boją i zawierają znajomości z innymi paniami, to na pewno nie widza w tym żadnego problemu - wręcz przeciwnie - na pewno sa bardzo zadowleni i bynajmniej nie ograniczaja sie do pań podobnych do zony. Trzeba docenic także inne typy kobiecej urody !!!! Tylko frajerzy marnują sobie życie przy jednej kobiecie !!!

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

gość Cały ten tekst jest zapewne wyssany z brudnego dziennikarskiego palca. Każdy facet tak ma, że woli "nowsze modele" tylko wiekszość nie przyznaje sie do tego bo siedzi pod pantoflem żony. Zaś ci, którzy się nie boją i zawierają znajomości z innymi paniami, to na pewno nie widza w tym żadnego problemu - wręcz przeciwnie - na pewno sa bardzo zadowleni i bynajmniej nie ograniczaja sie do pań podobnych do zony. Trzeba docenic także inne typy kobiecej urody !!!! Tylko frajerzy marnują sobie życie przy jednej kobiecie !!!

dla ciebie frajer a dla niej - mężczyzna któremu może zaufać

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

taką sobie legendę stworzył o sobie jako wytłumaczenie dla innych facetów? bo żona po czymś takim wystawi jego rzeczy w czarnych workach do garażu, odda na zbiórkę odzieży dla biednych lub zwróci z reklamacją mamusi. Osoba jest nie do naprawy. Szkoda każdej sekundy czasu żony. Na pewno nie chce mieć z nim nic wspólnego

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

bardzo dobry pomysł mi poddałeś `kobiety same stwarzają problemy w małżeństwach i potem mają problemy moja żone jak poznałem to kochałem ją bardzo ale po urodzeniu 3 dziecka zmieniła sie nie do poznania,choć wyglądu pozazdrościła by jej nie jedna małolata to wykończyła moja psychike w ciągu 2 lat całkowicie.Zaznacze tu że nic jej nigdy nie brakowało niańki do dzieci itd,wczoraj po kolejnej awanturze wywołanej przez nią oto że nie pije z nią kawy tylko w biurze doszłem do wniosku że to nie ma sensu takie życie chyba czas poszukać kochanki !!!!

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

Wszystkie wypowiadające się tutaj panie nie pozostawiają na naszym bohaterze suchej nitki. Jestem jednak przekonany, że gdyby autorką tego tematu była kobieta, to przynajmniej połowa pań usprawiedliwiałaby jej postępowanie. Tłumacząc, że pewnie mąż się zaniedbał, że już nie taki sam i to pewnie jego wina, która popchnęła niewinną niewiastę w ramiona młodszego.

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

I TAK JAK NA WSZYSTKICH FORACH I TEMATACH TEGO TYPU
FACET PROSI O POMOC A WY PO NIM JEDZIECIE
ŁATWO JEST KRYTYKOWAĆ A TRUDNIEJ POWIEDZIEĆ COŚ ROZSĄDNEGO
POWIEDZCIE SAMI ILU Z WAS NIE ZDRADZIŁO BLISKIEJ OSOBY
JEŚLI NIE ZDRADZAŁEŚ(AŚ) TO NIE WIESZ CO W TYM POCIĄGA
ZAZWYCZAJ W ZDRADZIE SZUKA SIĘ TEGO CZEGO NIE MAMY W OBECNYM ZWIĄZKU
SAM ZDRADZIŁEM I WIEM JAK TO JEST I CZEGO SZUKA SIĘ U INNEJ OSOBY
MOŻESZ KOCHAĆ A I TAK ZDRADZISZ MIŁOŚĆ I POŻĄDANIE TO DWIE RÓŻNE RZECZY
WIĘC JEŚLI NIE BYLIŚCIE W TAKIEJ SYTUACJI TO NIE UMORALNIAJCIE BO TO I TAK NIC NIE ZMIENI
ZDRADZIŁEM I JEST MI Z TYM DOBRZE A NAWET POZYTYWNIE WPŁYNĘŁO TO NA MOJE MAŁŻEŃSTWO TERAZ JE DOCENIAM
A POŻĄDANIE BYŁO JEST I BĘDZIE

Re: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Napisał(a): Gość -

koloron Wiem, że to szalone, ale znajduję się w więzieniu własnych potrzeb i fantazji.
Jesteśmy po ślubie 17 lat i pierwszy raz zdradziłem kilka dni po naszej 9 rocznicy. Moją kochanką przez kilka miesięcy była kobieta, która di złudzenia przypominała moją żonę sprzed lat. Później powtórzyło się to jeszcze raz i tym razem romans trwał już dłużej. Kiedy to przerwałem i postanowiłem nigdy nie zdradzać żony pojawiła się ona...jest identyczna, jak moja żona, gdy ją poznałem i kiedy się z nią kocham mam w głowie moja żonę-jedyna miłość mojego życia!
Wiem,że to co robię jest złe i muszę to przerwać, ale nie umiem pozbyć się swoich wspomnień, które mnie nakręcają i wrzucają w ramiona tych dziewczyn.
Co mam zrobić? Wstydzę się do tego przyznać komukolwiek.

TO STRASZNE !!! Jak mozna po tylu latach jeszcze poszukiwac "klonow" zony - jak ktos wczesniej wspomnial ;)

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Zdradzam żonę z jej młodszymi podobiznami...

Reklama