× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć? (15)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 3802

Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): jacko77 -

Witajcie . Chciałbym opisać tutaj mój problem, może ktoś z was będzie w stanie mi pomóc.
Mam 21 lat, Zdaję sobie sprawę że w tym wieku powinienem już starać się usamodzielniać,
ale jest kilka czynników które przeszkadzają mi w samorealizacji i boję się co będzie dalej. Boje się przyszłości. Kiedyś byłem dość pewnym siebie chłopakiem , nie bałem się ludzi . Dziś mam problem wyjść z domu załatwić ważną rzecz, a nawet tę normalną jak np kupić w sklepie piwo. Przeszkadza mi że nie wyglądam jak na swój wiek. Czuję się jak 17 letni gówniarz . Rok temu poznałem dziewczynę, wszystko było dobrze, ale później przerodziło się to w toksyczny związek. Najgorsze, że nawzajem się ograniczamy, i nie przeszkadza nam to (o zgrozo) Ale zauważyłem że stałem się przez to nerwowy, ciągłe kłótnie o najprostrze rzeczy. Izolacja od świata, (chociaż w sumie nigdy nie byłem jakoś mega towarzyski) Straciłem niezależność, a przez to chyba moja samoocena spadła. Nie wiem czy to może mieć wpływ, ale jakiś napewno. W dodatku od małego choruję na łysienie plackowate, co jakiś czas wypadają mi włosy w jakichś miejscach, To strasznie rzutuje na moją psychikę, wiadomo że są ludzie co mają złośliwszy typ choroby , ale np brak brwi spowodował, że przestałem w siebie wierzyć, moja samoocena jeszcze bardziej sie pogorszyla i zle mi z tym. Jak już mówiłem tkwię w toksycznym związku, staramy się pracować nad sobą aby jakoś wyjść na prostą,staram się panować nad emocjami i teraz jest w miarę ok, nie ma aż takich klotn, dziewczyna mnie akceptuje takim jakim jestem , nie przeszkadza jej że mam tą chorobę, Ale mi to przeszkadza. Czuję się gorszy od innych.
Probowalem się leczyć, ale to nic nie daje więc zaprzestałem. Przez to wszystko nie chodzę do szkoły, zostały mi 3 semestry w LO dla doroslych, mam zamiar sie postarac to skonczyc, ale na ta chwile jest mi ciezko wyjsc do ludzi. Nie mogę zaakceptować tej choroby. .

Jak pokonać niską samoocenę i zacząć ŻYĆ jak należy ?

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): Gość -

Wiesz ja nie jestem psychologiem a wydaje mi sie ze wizyta u takiego by ci dobrze zrobila, po prostu sobie porozmawiac, napewno uslyszysz jakies madre slowa... A mi sie wydaje ze po prostu musisz zaakceptowac fakt ze jestes po prostu troche inny niz wszyscy (np. brak brwi). Polecam wyjazd zagranice na jakis czas, na zachodzie jest wiekszy "luz" niz w polsce - nabierzesz pewnosci siebie (tak sie stalo ze mna:). A co do zwiazku to jezeli sam widzisz ze jest toksyczny to na co czekasz??? Pamietaj ze zycie jest tylko jedno, szkoda czasu na "niszczenie sie" chorymi zwiazkami, rob tak aby ci bylo dobrze!!!

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): Gość -

To nazywa się fobia społeczna.Wiem,bo też na to choruję.Polecam dobrego psychologa.Dalszy krok to terapia i leki.Niestety taki związek jak Twój pogłębia chorobę bo daje złudne poczucie bezpieczeństwa ale jednocześnie coraz bardziej izoluje od świata.Powodzenia i pozdrawiam.

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): chanelka -

Witaj ! Choroba ,nawet uciążliwa,nie czyni człowieka kimś gorszym od innych. I co z tego ,że chwilowo mogą być widoczne zaniki brwi itp. -przecież najważniejsze jest to ,co człowiek sobą reprezentuje,czyli jakim człowiekiem jest naprawdę-czy fajnym,miłym ,co interesującego ma do zaoferowania innym napotkanym na swej drodze ludziom. Idąc przez życie napotykamy różnych ludzi- pięknych ,ładnych,przeciętnych czy też z widocznymi wadami czy przejściowymi niedoskonałościami -jak twoja- których zapamiętujemy i mile wspominamy ,nawet po latach???? Właśnie tych ,którzy potraktowali nas fair , z którymi mogliśmy szczerze porozmawiać na różne tematy, z którymi było miło,wesoło,którzy nas czymś ciekawym zainteresowali- I NIE MA ZNACZENIA JAKI KTO MIAŁ KOLOR WŁOSÓW,CZY MIAŁ PIEGI CZY TEŻ JAKĄŚ WADĘ , ALE ZA TO JACY BYLI, ŻE WNIEŚLI COŚ FAJNEGO DO NASZEGO ŻYCIA,ŻE POZWOLILI NAM SIĘ CZEGOŚ NOWEGO OD SIEBIE NAUCZYĆ. PAMIĘTAJ TO JEST W ŻYCIU NAJ-, NAJWAZNIEJSZE A JAKAŚ NIEDOSKONAŁOŚĆ NIE MA ZNACZENIA,NAPRAWDĘ NIE MA !!! Czy Ty,drogi kolego ,szanujesz tych, co wyglądają jak modele/ki a są zadufani w sobie,majętni a z wyższością patrzą na resztę ,czy też skromnych ale fajnych ludzi,przyjaciół na których możesz zawsze liczyć???? I z którymi jest Ci dobrze .... Tak więc głowa do góry ,bo prawdziwie wartościowy i mądry człowiek nigdy nie potraktuje Cię żle ze względu na twoją przypadłość. Myślę,że sam myśląc żle o sobie,dyskwalifikujesz się i wyobrażasz,że ludzie zwracają na Ciebie uwage i w ten sposób hodujesz w sobie kompleksy. Są ludzie wścipscy czy nietaktowni,że u każdego doszukają się nawet tego,czego nie ma ,natomiast większość ludzi żyjąc w pośpiechu nie zwraca za bardzo uwagi na to jak kto wygląda, bo każdy ma wiele swoich problemów.Nawet,gdy ktoś patrzy, no to co..... niech patrzy
Twoja choroba jest przejściowa. Na marginesie -to nie rozumiem dlaczego zaprzestałeś terapii,jeśli nie dawała rezultatu ,to może należy zmienić lekarza na specjalistę ,być może leczenie musi trwać dłużej ale moim zdaniem bardzo żle zrobiłęś ,że zaprzestałeś leczenia,bo to właśnie może niepotrzebnie przedłużać terapię.
Wracając do kompleksów ,to stosuj autosugestię----wieczorem przed snem ,gdy się położysz ,zamknij oczy i powtarzaj sobie-<< jestem fantastycznym chłopakiem, akceptuje samego siebie,jestem wartościowym człowiekiem i inni też mnie akceptują,jestem silny ,dlatego jutro pójdę .......... lub zrobię to i to<<.Stosuj to ćwiczenie miesiącami. Postaraj się podejść do swojej sytuacji na sportowo- sportowiec stawia sobie założenia, wyznacza poprzeczki potrzebne mu do zdobycia medalu- Ty też podobnie- najpierw codzienna autosugestia, codziennie wychodż miedzy ludzi, bo oni wierz mi naprawdę są ok!!!, zacznij kontynuować leczenie, i tak drobnymi kroczkami ,tak jak sportowiec ,udający się na zawody, postaraj się powalczyć o kontynuację nauczania.i maturę, bo szkoda by było na tym poprzestać!!! Uwierz mi ludzie mają ciężkie kalectwa a nie poddają się ,tylko walczą o swoje życie i osiągają fantastyczne wyniki. Da się , sam się przekonasz!!! Natomiast co do dziewczyny niedobrze ,że tacy młodzi i już toksyczny związek. Moze spiszcie sobie na kartce -po jednej stronie plusy bycia razem ,po drugiej, co Ci/wam sie nie podoba, czyli minusy i usiądżcie razem i przeanalizujcie . Może wynikną z tego jakieś konstruktywne postanowienia . Bo szkoda w tak młodym wieku trwać w toksycznym związku.Doradzam też zapisanie się na jakieś zajęcia sportowe- skałki, basen, paint bool czy nawet szachy czy chociażby kurs fotograficzny,tak żebyś miał swój świat,w który możesz się udać ,gdy masz dość i odreagować. Może i dziewczyna się zapisze ,to obydwojgu wam to dobrze zrobi.
Życzę powodzenia, wytrwałości i dojścia do celu chociażby małymi kroczkami!!! I pamiętaj,kolego, zdarzają się wśród ludzi tłumoki i głupki ale większość otaczających nas ludzi jest naprawdę fajnych i warto w to uwierzyć , bo tylko z innymi możemy prawdziwie układać scenariusz naszego życia. Pozdrawiam.

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): Gość -

doskonale cię rozumiem kolego, mam 28 lat co prawda nie unikam podstawowych sytuacji ani mnie nie stresują za bardzo, mimo to też wiem że odstaję od moich rówieśników (czuję się jak szesnastolatek co dla mnie jest nawet zabawne że nie 'zdziadziałem' no ale...). Myślę że powinieneś poszukać pomocy psychologa bo tylko się będziesz zagłębiał w głupim myśleniu, a przecież jesteś jeszcze bardzo młody. Dojdzie do sytuacji że będziesz się czuł tak jak ja, np masz możliwość poznania wspaniałej, idealnej dziewczyny a nie traktujesz tego jako szansy ale raczej jako liść w mordę, poczucie że los sie z ciebie śmieje a ty wiesz że nie jesteś tego warty. To tylko jedna z sytuacji, utkniesz w agonii I wszystko przegrasz nawet zanim zaczniesz grę. I nie chodzi o to że staniesz się nagle dziwakiem, ale że będziesz diwaczał od swojego chorego myślenia (do tego dochodzi depresja). A twoje 'wady' gwarantuję ci, nic nie znaczą dla 95% społeczeństwa. Mimo że to rozumiem nie umiem sobie z tym samemu poradzić, ale tobie radzę spróbować zasięgnąć profesjonalnej pomocy, mówię to jako ktoś kto (chyba) zna twoją sytuację. Jak chcesz pogadać (choć nie uważam że mogę w jakikolwiek sposób pomóc, ale może przekonam) to daj emaila, czasami może krótka rozmowa ustawi na właściwe tory.

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): jim79 -

Chłopie nie załamuj sie!!! ja po kilkunastu latach zoatałem sam odeszła ode mnie dziewczyna, mam 30lat i mój swiat sie prawie zawalił!! pierwsze tyg to była załama, nieprzspane noce itp, ale na piwku spotkałem kolege z dawnych lat, okazao sie że jest instruktorem kravmagi, zapisałem się i wciągneło mnie to na tyle ze nie miałem czasu rozpaczać, do tego sprzęt do domu i codziennie ćwiczenia, samoocena wzrosła, sylwetka sie poprawiła o 100% moja rada to zajmij sie czymś, basen, siłownia, poznasz nowych ludzi i miło spedzisz czas!! głowa do góry!!!

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): Gość -

jak dziewczynie nie przeszkadza tylko tobie to daj jej spokój ,nie szukaj kobiet zyj sam bo całe życie bedziesz je zadręczał czy cie zaakceptuje ,czy bedzie z litości z toba ty będziesz wiedział swoje a to powód do agresji czy nawet zdrad,co do twojej akceptacji praca z psychologiem -nie forum

Re: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Napisał(a): Gość -

gość

gość O TO TUTAJ CHODZI, ZE ŁATWIEJ I BEZPIECZNIEJ POWIEDZIEĆ, ŻE WYNAJMOWAŁA NA SŁUPY, JAK OTWORZYĆ TĄ PUSZKĘ PANDORY- JEDNA WIELKA MACHICHINA SUTENERSTWA, WYNAJMU, NARKOTYKÓW I W DAWANIA ALIBI NA TANDECIE DLA SKARBÓWKI - DLATEGO DZIEWCZYNA M.I. MUSIAŁA ZNIKNĄĆ , MIĄŁA PODSŁUCH ZAŁOŻONY, POROBIONE ZDJĘCIA ZA DUZO MÓWIŁA ! MAFIA !

to mafia. a kazdy zul to skurw do ostrzału, chcesz zobaczyć dziewczyne bierz sprawy w swoje rece, to jedyny sposób M

a to co to ma być? przesyłacie sobie wiadomości przez różne fora losowo, czy popitoliły się tobie zakładki, bo chyba nie ten temat na forum?

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Niska samoocena, poczucie własnej wartości - jak walczyć?

Reklama