× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Jakich kobiet nie cierpią faceci? (93)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 26000

Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): konwaljka -

Tak sobie siedzę i myślę co ze mną jest nie tak, że nie mogę sobie znaleźć żadnego faceta...? No i nie wiem...
Co robię źle, że zawsze po drugiej albo trzeciej randce chłopak mówi, że zadzwoni a później jest cisza?

Panowie powiedzcie mi jakie kobiety was przyciągają, a jakich nie cierpicie?
Co was odpycha i choć nie wiadomo jak dziewczyna byłaby ładna to urywacie z nią kontakt?
Może wasze opinie dadzą mi coś do myślenia ;)

Re: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): Vetti -

Nie wiem jakich kobiet nie cierpią, ale mogę ci powiedzieć jakie lubią: z dużym biustem, duża pupa i mocnymi udami. Użyj rozumu i odpowiedniej bielizny, by uzyskać powalające kształty a na pewno zadzwoni. Staraj się nie gadać za dużo, niech sobie wyobrażają, że jesteś bardzo inteligentna albo bardzo głupia, w zależności od swoich preferencji. Teraz mieszkam wśród kobiet, które dokładnie wiedzą jak wyjść za mąż a co ważniejsze utrzymać zainteresowanie męża przez wiele lat. Tu już szesnastolatka ma w małym paluszku wszystkie sztuczki i wierz mi żadne "bogate wnętrze", studia i skomplikowana osobowość, nie są do tego potrzebne. Chyba trzeba wyglądać jak łatwa do zdobycia, ale być trudną. Mój kumpel twierdzi, że desperacje wyczuwa na kilometr i trzyma się od takich kobiet z daleka.

Re: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): Gość -

Większość mężczyzn lubi dominować w związku. Jest to instynktowne. Patrząc się w prehistoryczną przeszłość, to oni narażali życie, by obronić swoich bliskich, zwalczyć konkurencję, lub upolować zwierzynę. Wśród zwierząt, to samce skaczą sobie do oczu, by zdobyć samicę. Samica w tym czasie spokojnie czeka na wynik walki i dobrowolnie oddaje się zwycięzcy. Takie instynkty przyświecały pierwotnym ludziom i wciąż tkwią w mężczyznach. Kiedy dobierałem sobie partnerkę na życie, spotykałem różne dziewczyny. Z jedną przestałem się spotykać, gdyż zwyczajnie nic do niej nie czułem. Ani mnie nie przyciągała, ani odpychała. Nie była brzydka, ani ładna. Na spokojnie wyjaśniłem jej mój stosunek do niej i uzgodniliśmy, że nie będziemy już więcej się spotykać. Inna była bardzo zaborcza, ale nie to mnie do niej ostatecznie zraziło. To, co ją przekreśliło w moich oczach, to ciągłe próby kierowania moim postępowaniem. Ta dziewczyna szukała uległego mężczyzny. Dzisiaj, na wskutek emancypacji dziewczynom jest coraz trudniej być uległymi. Są przyzwyczajone do samodzielności i samostanowienia o sobie. Zarabiają i są samowystarczalne. Gdy przekroczą trzydziestkę stają się wygodne (mężczyźni w tym wieku także). Wizja posiadania dziecka staje się dla nich czymś przerażającym, czymś, co prowadzi do zniewolenia i konieczności polegania na mężczyźnie. Rozwiązaniem tego problemu na miarę dzisiejszych czasów jest uświadomienie sobie przez kobietę, że ponieważ instynktu rządzenia mężczyznom się z głowy nie wybije, a przed zniewoleniem przez mężczyznę bronią kobietę przepisy prawa (groźba alimentów, odpowiedzialność prawna za przemoc), należy potencjalnemu partnerowi na życie zaproponować partnerski styl wzajemnych relacji. Rozsądny mężczyzna, który wie, że czasy społecznego przyzwolenia na ciemiężenie kobiety minęły, łatwo i szczerze przystanie na taki model współżycia. Zgodzi się na wspólny wysiłek w zarządzaniu domem i na wychowywanie dzieci obarczone wspólną odpowiedzialnością. W czasie pierwszych spotkań i w dalszej fazie rozpoznawania partnera należy wybadać, czy partner jest zdolny przystać na taki model relacji. O ile w dzisiejszych czasach dużo mężczyzn przystanie na partnerskie relacje, o tyle wciąż mało mężczyzn zgodzi się być dominowanym przez kobietę. Jeśli już w pierwszych spotkaniach kobieta pokazuje tendencje do dominowania nad potencjalnym partnerem, musi być przygotowana na częste zrywanie takiego rodzącego się związku przez mężczyznę. Odsuwając się od dominującej kobiety w sposób instynktowny, mężczyzna często nie będzie nawet umiał powiedzieć, dlaczego kobieta mu nie odpowiada. Stąd, wielu zastosuje ciche odejścia. Powiedzą, że zadzwonią i... nie zadzwonią.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Podpisane: M_E_G

Re: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): tyrystor0 -

gość Większość mężczyzn lubi dominować w związku. Jest to instynktowne. Patrząc się w prehistoryczną przeszłość, to oni narażali życie, by obronić swoich bliskich, zwalczyć konkurencję, lub upolować zwierzynę. Wśród zwierząt, to samce skaczą sobie do oczu, by zdobyć samicę. Samica w tym czasie spokojnie czeka na wynik walki i dobrowolnie oddaje się zwycięzcy. Takie instynkty przyświecały pierwotnym ludziom i wciąż tkwią w mężczyznach. Kiedy dobierałem sobie partnerkę na życie, spotykałem różne dziewczyny. Z jedną przestałem się spotykać, gdyż zwyczajnie nic do niej nie czułem. Ani mnie nie przyciągała, ani odpychała. Nie była brzydka, ani ładna. Na spokojnie wyjaśniłem jej mój stosunek do niej i uzgodniliśmy, że nie będziemy już więcej się spotykać. Inna była bardzo zaborcza, ale nie to mnie do niej ostatecznie zraziło. To, co ją przekreśliło w moich oczach, to ciągłe próby kierowania moim postępowaniem. Ta dziewczyna szukała uległego mężczyzny. Dzisiaj, na wskutek emancypacji dziewczynom jest coraz trudniej być uległymi. Są przyzwyczajone do samodzielności i samostanowienia o sobie. Zarabiają i są samowystarczalne. Gdy przekroczą trzydziestkę stają się wygodne (mężczyźni w tym wieku także). Wizja posiadania dziecka staje się dla nich czymś przerażającym, czymś, co prowadzi do zniewolenia i konieczności polegania na mężczyźnie. Rozwiązaniem tego problemu na miarę dzisiejszych czasów jest uświadomienie sobie przez kobietę, że ponieważ instynktu rządzenia mężczyznom się z głowy nie wybije, a przed zniewoleniem przez mężczyznę bronią kobietę przepisy prawa (groźba alimentów, odpowiedzialność prawna za przemoc), należy potencjalnemu partnerowi na życie zaproponować partnerski styl wzajemnych relacji. Rozsądny mężczyzna, który wie, że czasy społecznego przyzwolenia na ciemiężenie kobiety minęły, łatwo i szczerze przystanie na taki model współżycia. Zgodzi się na wspólny wysiłek w zarządzaniu domem i na wychowywanie dzieci obarczone wspólną odpowiedzialnością. W czasie pierwszych spotkań i w dalszej fazie rozpoznawania partnera należy wybadać, czy partner jest zdolny przystać na taki model relacji. O ile w dzisiejszych czasach dużo mężczyzn przystanie na partnerskie relacje, o tyle wciąż mało mężczyzn zgodzi się być dominowanym przez kobietę. Jeśli już w pierwszych spotkaniach kobieta pokazuje tendencje do dominowania nad potencjalnym partnerem, musi być przygotowana na częste zrywanie takiego rodzącego się związku przez mężczyznę. Odsuwając się od dominującej kobiety w sposób instynktowny, mężczyzna często nie będzie nawet umiał powiedzieć, dlaczego kobieta mu nie odpowiada. Stąd, wielu zastosuje ciche odejścia. Powiedzą, że zadzwonią i... nie zadzwonią.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Podpisane: M_E_G

Eeee czy ja wiem, strasznie długi ten wywód, może dawniej tak było...ale teraz z moich obserwacji i z tego co widzę, to facecie jakieś takie mięczaki, dziewczyny owijają sobie ich wokół palca i robią z nimi co chcą.....facetów szukać ze świeczką :)

Re: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): moin -

Powodów może być wiele, np:
-Jestes za głupia
-Jesteś zbyt mądra i inteligentna
-Zbyt dużo gadasz jak nakręcona,nie słuchasz go i nie dasz mu dojść do głosu
-Jedzie ci z paszczy
- Widzi w twoim postępowaniu desperację i Przemożną chęć bycia z nim,co wg. niego jest czymś w rodzaju sideł,jakie na niego zakładasz
-Zbyt wcześnie chcesz go przedstawić koleżankom, mamie itd...
- Idiotycznie się ubrałaś na randkę[wg. niego to obciach]
-Ty masz zawsze rację i chcesz o wszystkim decydować
-Nie robisz uwag w stylu: jak ciekawie mówisz,oj, jaki dżentelmen z ciebie....itd...itd...

Re: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): Gość -

tyrystor0 Ja lubię kobiety piękne , miłe ciepłe, wykształcone, inteligentne,, mądre, otwarte, z nogami po szyję, reszta nie ma znaczenia.... nie znoszę fałszywych, próżnych zołz !:)

sam jestes falszywy i zepsuty a o jakiej reszcie mowisz kmiocie?

Re: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Napisał(a): Gość -

Pytanie podstawowe chcesz rady czy po prostu narzekasz? Zawarłaś tak mało szczegółów
że nic nie da się powiedzieć.
Może jesteś po prostu brzydka? Choc to wątpliwe, bo brzydkich kobiet jest naprawdę mało.
Za to masa takich co ubraniem i makijażem urodę zepsuły.
Może na drugiej randce zaczynasz snuć plany gdzie stanie łóżeczko dla dziecka?
Może zbyt nachalnie wypytujesz gdzie pacuje i ile zarabia, czy ma dom auto itp.

Z drugiej strony. Może preferujesz mężczyzn dynamiczno-rozrywkowych. Takich naprawde
'mucho macho z jajem' a ani myślisz na drugiej randce iść na całość. A mucho macho
wolałby już na pierwszej.

Napisz coś więcej o sobie, oczekiwaniach względem partnera i preferowanym typie
mężczyzny. Bo tak to można zfusów wróżyć.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Jakich kobiet nie cierpią faceci?

Reklama