Reklama

  •  

    Zdjęcia z domu, w którym straszy

Zespół amerykańskich badaczy zjawisk paranormalnych przeprowadził regularny najazd na jeden z prywatnych domów w mieście San Mateo w Kalifornii. Budynek ten uznawany jest za nawiedzony.

Zdjęcie

Badacze zjawisk paranormalnych w nawiedzonym domu /Archiwum
Badacze zjawisk paranormalnych w nawiedzonym domu
/Archiwum
Ekspedycja badaczy zjawisk paranormalnych składała się z blisko dwudziestu osób. Kalifornijscy "łowcy duchów", uzbrojeni w cyfrowe aparaty fotograficzne, kamery na podczerwień, magnetofony, urządzenia do pomiaru pola elektromagnetycznego oraz temperatury, koczowali przez całą dobę w budynku uznawanym za nawiedzone miejsce.

Badacze nie ograniczyli się do korzystania z nowoczesnej technologii - w zespole były też

osoby medialnie uzdolnione.

Reklama

Zdjęcie

Orby na fotografiach wykonanych w nawiedzonym domu /Archiwum
Orby na fotografiach wykonanych w nawiedzonym domu
/Archiwum
Zarówno dzięki mediom, jak też aparaturze, uzyskano wyniki wskazujące, że dom rzeczywiście jest nawiedzony. Według ustaleń osób uzdolnionych medialnie, bytami z zaświatów wywołującymi w budynku efekty typu poltergeist mają być trzy duchy dzieci: dziewczynki i dwóch chłopców. Pojawiać tam się ma również zjawa mężczyzny.

Kule energii

Z kolei aparaty fotograficzne zarejestrowały manifestacje małych kul energii, tak zwanych orbów, unoszących się w pomieszczeniach. Fotografie i analizy obserwowanych zjawisk kalifornijscy badacze paranormaliów przedstawili na tematycznych stronach internetowych.

Tadeusz Oszubski

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

MWMedia

Zobacz również

  • Masz brzydkie zęby? Zapomnij o randkach

    Aż 69 proc. z nas nie umówiłoby się na randkę z osobą, która ma krzywe zęby. 57 proc. nie zaryzykowałoby już drugiej randki, jeśli u partnera zauważyłoby brak jednego zęba. 18 proc.... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 44

Reklama

Wasze komentarze (53)

Dodaj komentarz

zjawa

~Antek -

W Cekanowie na obrzeżach Płocka w kierunku na Warszawę znajduje się dom pobudowany na dawnym cmentarzysku ludzi zmarłych podczas epidemii cholery.Zdjęcia wykonywane w tym domu ukazują osoby zupełnie nieznane.Jedna z dziewczynek zamieszkałych w tym domu bawiła się jak twierdziła z inna dziewczynka , która codziennie przyprowadzała babcia. Tylko ,że tej dziewczynki z babcią nie mógł dostrzec nikt z dorosłych. Obecnie dom należy do jednego ze znanych aktorów.

hehe...

~x -

chyba pęknę ze śmiechu ! te całe orby to nic innego jak pyłki kurzu na obiektywie aparatu. Spróbujcie sami - ja zawsze na zdjęciach znajduje takich kilka. A najlepiej - zrobić zdjęcie cyfrówką - zobaczyć "orba" na podglądzie, a potem przetrzeć obiektyw - i znowu zrobić zdjęcie! TADAM ! Orb w "tajemniczy" sposób zniknie. Brawa dla szpeców od sensacji :)

Amerykanie- nic wecej nie trzeba dodawać:P

~Ganguś -

Ta banda łapiduchów jest albo lekko rąbnięta albo amerykanie to totalni kretyni. Nie dość że nie mają żadnej wiedzy religijnej ani naukowej (jak widać po tym co głoszą) to jeszcze uważają plamki na zdjęciu które są wynikiem różnych czynników np. odbicia lampy błyskowej za duchy. Nic co by się naukowo wytłumaczyć nie dało to nie znaleźli więc by się nie błaźnili i sensacji nie robili. Widać co niektórzy amerykanie mają myślenie rodem z średniowiecza:P

Dodaj komentarz