Reklama

  •  

    Naukowcy na tropie człekokształtnych

Rosyjska agencja informacyjna ITAR-TASS podała, że na Syberię w region Kemerowa wyruszyła ekspedycja śladem tamtejszej odmiany yeti.

Zdjęcie

Portret pamięciowy ałmasów sporządzony na podstawie relacji świadków /MWMedia
Portret pamięciowy ałmasów sporządzony na podstawie relacji świadków
/MWMedia
Nowej wyprawie, mającej na celu odkrycie ałmasów, nieznanej nauce odmiany istot człekokształtnych, przewodzą Igor Burczew z International Center for Hominology oraz etnograf Walery Kimiejew.

Porośnięte czarnym futrem

Reklama

Celem ekspedycji jest odnalezienie jaskini, w której, według 14 pisemnych relacji myśliwych z tajgi, mają żyć ałmasy, czyli syberyjskie yeti. Jaskinia ta ma znajdować się w okolicach rzeki Azaskaja, około 120 kilometrów od miasta Tasztagoł.

Jak opisują świadkowie, człekopodobne stworzenia widywane w pobliżu jaskini to samce i samice, mające po dwa metry wzrostu, porośnięte czarnym lub rudym futrem. Sama grota zaś jest wielkim skalnym kompleksem, który ma długość wielu kilometrów i biegnie pod korytem rzeki.

Czy zdobędą dowody?

- Zamierzamy znaleźć dowody potwierdzające istnienie tych stworzeń, a także przeanalizować warunki panujące w tym regionie, by ustalić, co jest czynnikiem korzystnym dla ałmasa - oświadczył Igor Burczew w wypowiedzi dla rosyjskich mediów.

Pozostaje czekać z nadzieją, że rosyjscy badacze jako pierwsi znajdą niepodważalne dowody istnienia reliktowych hominidów.

Tadeusz Oszubski

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

MWMedia

Zobacz również

  • Tak daleko do miłości

    Czego nie chce usłyszeć od kobiety i co kupiłby zamiast pierścionka zaręczynowego? O(d)powiada Andrzej Sołtysik, dziennikarz, filmoznawca i singiel z odzysku. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 37

Reklama

Wasze komentarze (39)

Dodaj komentarz

Warte zastanowienia...

~Monaco -

Jeśli te istoty rzeczywiście żyją, to czy komuś zaświtało w głowie, że przynosząc im prezencie nasze ucywilizowane bakterie spowodujemy ich zagładę. Przed ca 3-40 \laty odykryto na Syberii plemię liczące około 300 odób. Grupa naukowców złożyła im wizyte. Okazło się, że nic nie wiedzieli na temat istnienia jakichkolwiek państw iraz ,że były dwie wojny światowe.Żywili sie tym co sami uprawiali i upolowali oraz współżyli ze sobą w zamkniętym kręgu bez nauk czarnych karaluchów. Gdy po jednym roku odwiedzono ich ponownie z całej grupy pozostało zaledwie parę osob - reszta zmarła na nieznane im choroby. Tak więc jeżeli naprawdę są podobne stworzenia, to poza zrobieniem zdjęc teleobiektywem należy ich pozosyttawić w spokoju , a nie na siłę uszcęśliwiac.

KONIECZNIE NAM CHCA UDOWODNIC

~czlowiek nie malpa -

KONIECZNIE CHCA UDOWODNIC NAM I SOBIE,ZE CZLOWIEK TO TYLKO UCZLOWIECZONA MALPA. KOMU MA SLUZYC TO EPOKOWE ODKRYCIE ? PRZECIEZ TAKA WYPRAWA JEST KOSZTOWNA ale oczywiscie wiadomo,ze latwiej decydowac o malpie niz o czlowieku.

Zastanawiające...

~Franciszek -

Człekokształtne mieszkają w jednej jaskini, żyją koedukacyjnie - samce z samicami. Wynika z tego, że albo są homoseksualistami, albo są bezpłodne. Gdyby było inaczej naukowcy poszukiwaliby wielu jaskiń na Syberii, gdzie chowają się te stworzenia. Chyba, że spotkano je niedawno. Wtedy można byłoby przypuszczać, że to ufoki z odległych planet, gdzie panują niskie temperatury (w związku z tym na Syberii czują się wyśmienicie). Mogły przecież niedawno wylądować w swoim statku kosmicznym (skądinąd przypominającym spodek) i osiedlić się na Ziemi.

Dodaj komentarz