Reklama

Duchy na zdjęciach? To możliwe!

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Fotografie, na których widać zjawy, zwykle powstają przypadkowo. Jedno z takich zdarzeń miało miejsce na terenie Sheffield Park Gardens w brytyjskim hrabstwie Sussex.

Zdjęcie

Zdjęcie wykonane przez Christophera Petty w Sheffield Park Gardens /MWMedia
Zdjęcie wykonane przez Christophera Petty w Sheffield Park Gardens
/MWMedia
Christopher Petty wybrał się na wycieczkę do tego parku razem z bratem. Młodzi Brytyjczycy zabrali ze sobą aparaty fotograficzne i wykonali wiele zdjęć. Choć dzień był słoneczny, bez mgły i opadów, na jednej z fotografii pojawił się dziwny kształt. Gdyby przyjrzeć się tej formie uważniej, to można dostrzec twarz jakiejś kobiety. Odnosi się wrażenie, że osoba ta stoi tuż obok Chrisa Petty. Problem w tym, że gdy wykonywano zdjęcie, nikogo nie było w pobliżu braci Petty. Co ważne, twarz nieznanej kobiety ma rozmazane rysy, jakby była to postać z oparów, a nie z krwi i kości.

- Tam wtedy nikogo nie było, a w tej części parku nie ma też żadnych posągów - oświadczył mediom Chris Petty. - Po dłuższym zastanowieniu mogę stwierdzić tylko tyle, że na zdjęciu został utrwalony obraz jakiegoś ducha.

Reklama

Zdjęciem zajęło się BBC i przeprowadziło jego analizy. Skorzystano przy tym z pomocy zarówno techników, jak i ekspertów od spraw paranormalnych. Testy wykazały jednoznacznie, że zdjęcie nie jest fałszerstwem. Można więc przyjąć, że obok Christophera Petty

na fotografii widnieje zjawa.

Zdjęcie z Sheffield Park Gardens powstało przypadkowo. Jeśli jednak dysponuje się odpowiednim sprzętem, to można "zapolować" na zjawy. Jak zdobyć profesjonalne wyposażenie łowcy duchów?

W detalu każdy element aparatury sporo kosztuje, najlepiej więc kupić wszystko hurtem. Taka możliwość pojawiła się, gdy specjalny samochód do namierzania zjawisk paranormalnych trafił na aukcję w internetowym portalu Ebay. Wzięło w niej udział sporo osób pragnących posiadać profesjonalny pojazd do badania rozmaitych fenomenów. Cena wywoławcza wynosiła 3 tys. dolarów USA, jednak stawka urosła ponad dziesięciokrotnie.

Ten samochód dostawczy, wyprodukowany w 1986 r., miał na liczniku ponad 100 tys. mil i stacjonował w Thomasville w Stanach Zjednoczonych.

Pojazd do badań paranormalnych

miał długą i barwną historię. Najpierw grywał policyjne samochody obserwacyjne w popularnych, znanych również w Polsce, serialach telewizyjnych "Maiami Vice" i "Nash Bridges". Potem został kupiony przez amerykański Instytut Parapsychologii i wyposażony w specjalistyczny sprzęt. Na dachu wbudowano mu aparat fotograficzny i kamerę. Zamontowano też kamerę na podczerwień. Akumulatory pozwalały dokonywać nagrań audio i wideo bez przerwy przez cały miesiąc.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

MWMedia

Zobacz również

  • Duży w Maluchu - Golec uOrkiestra

    Bracia Golec dali zaciągnąć się do białego Malucha Filipa Nowobilskiego. Ich przejażdżka po Krakowie obfitowała w szczere wyznania. więcej

Reklama

Skomentuj artykuł: Duchy na zdjęciach? To możliwe!

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (125)

Dodaj komentarz

Reklama