Reklama

  •  

    Bestia z Lake Pepin

O potworze zamieszkującym wody jeziora Lake Pepin w amerykańskim stanie Minnesota, okoliczni mieszkańcy opowiadają już od półtora stulecia.

Zdjęcie

Na zdj. Zdjęcie domniemanego potwora z Lake Pepin wykonane w 1987 r. /Archiwum
Na zdj. Zdjęcie domniemanego potwora z Lake Pepin wykonane w 1987 r.
/Archiwum
Ostatnio sprawa domniemanego potwora zwanego Pepie zwróciła uwagę za sprawą Larry'ego Nielsona, obywatela, położonego nad Lake Pepin miasta Lake City. Nielson, ufundował nagrodę za dostarczenie zdjęć lub innego wiarygodnego naukowego dowodu istnienia Pepie.

Nagroda jest całkiem spora, wynosi 50 tys. dolarów. Wielu twierdzi, że to chwyt marketingowy, sposób na promocję Lake City, które w znaczącym stopniu żyje z turystyki. Sam Nielson zapewnia jednak, że powodem zaoferowania tak wysokiej nagrody jest ciekawość czym właściwie jest to stworzenie. Nielson twierdzi, że

osobiście widział potwora,

Reklama

gdy wybrał się ze znajomymi na wycieczkę nad Lake Pepin. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że o Pepie ludzie opowiadają od XIX wieku, kiedy to tworzący amerykański naród emigranci z Europy pobudowali nad jeziorem pierwsze domy zakładając Lake City.

- To, co zobaczyłem, było bardzo dziwne - twierdzi Larry Nielson. - W sumie przez prawie 15 minut obserwowaliśmy jakiś kształt płynący w wodzie.

Prawdziwość tego zajścia potwierdza Steve Raymond, uczestnik wycieczki zorganizowanej przez Nielsona.

- Wyraźnie widziałem, że to wielkie stworzenie miało jakby trzy garby. Jeden z tych garbów mógł być głową Pepi - zapewnia Raymond.

Potwora po raz pierwszy opisano w kwietniu 1871 r. O zaobserwowaniu niezwykłego stworzenia doniosła lokalna prasa, a jakiś miejscowy artysta sporządził

portret pamięciowy Pepi.

Malarz starał się oddać emocje świadka, który twierdził, że bestia miała hipnotyzujące czerwone oczy i głowę demona.

Początkowo tajemnicze stworzenie z Lake Pepin nazwano Diabłem z Głębiny. Potem było jeszcze kilka doniesień o przypadkach zaatakowania łodzi rybackich przez niezidentyfikowane wielki wodne zwierzę. W XX wieku świadkowie pojawiania się Pepie na powierzchni jeziora nie donosili już o mrożących krew w żyłach wyczynach domniemanego potwora. Wykonano za to w odstępie wielu lat kilka zdjęć tajemniczego stworzenia, między innymi w 1987 r.

Czy tajemnicze wielkie stworzenie mające żyć w głębinach amerykańskiego jeziora, to tylko stwór z lokalnej baśni, czy też realnie istniejące nieznane nauce zwierzę? Przypadek najsłynniejszego potwora z jeziora, szkockiego Nessie z Loch Ness wskazuje, że nie będzie łatwo oddzielić legendę od faktu.

Tadeusz Oszubski

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

MWMedia

Zobacz również

  • Pożegnaj biały pył

    Łupież to nieestetyczna przypadłość. Czasem, źle pielęgnując skórę głowy, sami przyczynia my się do jego pojawienia. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 11

Reklama

Wasze komentarze (26)

Dodaj komentarz

Panie Tadeuszu Oszubski a może Oszołomski

~PiotrekS -

Jaka bestia, jaki potwór ???? Czy jeśli to jest np. jakieś zwierzę (może to jet fata morgana lub pic na wodę-fotomontaż) zrobiło komuś coś ??? A może to zwierzę jak każde inne. DLACZEGO jeśli czegoś nie znamy od razu określamy to mianem bestii potwora lub nawet zabijamy jak te łebki w ameryce południowej. Zabiły jakieś zwierzę tylko dlatego, że nie wiedzieli co to jest !!! A może to był pokojowo nastawiony kosmita, który odwiedził naszą planetę. Jeżeli już to ludzie są potworami i bestiami, co daję pod rozwagę.

Dodaj komentarz