Reklama

  •  

    Wino w biznesie

Po latach komuny i popijania czystej przy barku kierownika, nasza wiedza o "winnej etykiecie" jest na bardzo niskim poziomie. Warto znać zasady podawania i degustowania tego trunku, żeby biznesowi partnerzy, szczególnie ci zagraniczni, nie zerkali na nas zza kieliszka jak na jaskiniowców.

Zdjęcie

Przy winie można załatwić mnóstwo spraw, których nie udałoby się załatwić drogą oficjalną /© Panthermedia
Przy winie można załatwić mnóstwo spraw, których nie udałoby się załatwić drogą oficjalną
/© Panthermedia
Marek Gałaj, znany polski enolog, powiedział, że wino nie rodzi agresji. Często prowadzi szkolenia enologiczne dla pracowników firm. - Trzy miesiące po jednym takim szkoleniu dostałem od kursantów list z podziękowaniem. Pisali w nim, że są w stanie załatwić przy winie mnóstwo spraw, których nie udałoby im się załatwić drogą oficjalną - powiedział. Wino skraca dystans, pomaga się zaprzyjaźnić.

Jaki kieliszek i jak się za niego zabrać?

Kieliszek powinien być wykonany z cienkiego szkła i mieć kształt tulipana - szerszy na dole czarki, węższy u góry. Trzymamy go za nóżkę z dwóch względów - po pierwsze, żeby nie brudzić czarki, po drugie, żeby niepotrzebnie nie ogrzewać wina. Popularność "koniaczków" spowodowała, że często spotyka się, że i kieliszek do wina trzymany jest od dołu czarki. Jak zauważa Marek Gałaj, w geście władczym, prezesowskim. Nic więc dziwnego, że niektórzy nie potrafią się tego oduczyć.

Reklama

Wino nie powinno wypełniać lampki po brzegi, a sięgać jedynie do jej najszerszego miejsca.

Kieliszki do czerwonego wina są bardziej zaokrąglone. Powierzchnia napoju jest wtedy większa. Pozwala to "oddychać", napowietrzyć się winu, dzięki czemu lepiej się ułoży, wydobędzie więcej aromatów. Kieliszki bo białego są smuklejsze, węższe u góry. To dlatego, że białe wina są bardziej lotne, zapachy mogą łatwiej uciec z lampki, a taka budowa kieliszka pozwala je zatrzymać.

Podstawowy elementarz: oko, nos i usta

Po pierwsze, zobacz, czy wino nie jest mętne. Unieś kieliszek do światła i sprawdź, jaką ma suknię, czyli barwę. Powąchaj. Wino ma "trzy nosy", w uproszczeniu zapachy. To znaczy, że w różnych momentach degustacji uwalniają się nowe aromaty. Po nalaniu wina do kieliszka wąchamy je, żeby sprawdzić pierwszy nos. Potem zakręcamy zawartością lampki, co pozwoli nam poznać drugi zapach. Spróbuj. Pierwszy łyk wina likwiduje wcześniejsze spotkania z kawą, papierosami, jedzeniem. Dopiero drugi mówi o tym, jak wino smakuje. Pusty kieliszek tak naprawdę nie jest pusty. Na ściankach osadzają się małe krople napoju. To one właśnie pozwalają odkryć trzeci nos wina.

Krótka historia rodowodu

O istnieniu wina białego robionego z białych winogron i czerwonego z czerwonych wiedzą wszyscy. O różowym wielu słyszało, natomiast nieliczni wiedzą, jak je się robi. Z pewnością nie jest to mieszanka białego i czerwonego. Wino różowe powstaje z czerwonych winogron a swój kolor zawdzięcza krótkiej maceracji, to jest krótkiemu kontaktowi soku ze skórkami i pestkami, które nadają winu kolor czerwony.

O tym, czy wino jest słodkie, półsłodkie, półwytrawne czy wytrawne decyduje zawartość cukru resztkowego, to znaczy takiego, który w procesie fermentacji nie zamienił się w alkohol. Może się zdarzyć, że wino wytrawne okazuje się delikatniejsze a słodycz bardziej zauważalna niż w trunku, w którym zawartość cukru resztkowego wskazuje na to, że jest półwytrawny, wysoka kwasowość powoduje jednak, że wydaje się mniej słodkie od wytrawnego.

W dobrej restauracji pomocą przy doborze wina powinien zajmować się sommelier, czyli kelner odpowiedzialny za serwis win. Stara zasada "do ryb, drobiu i białych mięs- wino białe; do czerwonych- czerwone" wciąż obowiązuje. Wiele zależy jednak od sposobu przyrządzenia, użytych przypraw, sosów i innych dodatków, dlatego sommelier znający kartę win i dań doradzi najlepiej. Warto pamiętać też o tym, że lepiej pić wino lżejsze przed cięższym, białe przed czerwonym.

Czy wino jest dla snobów?

I tak, i nie. Wino jest eleganckie. Wymaga pewnej etykiety. To z pewnością nobilituje osobę, która je pija. Snob jednak to osoba pozująca na znawcę. Niektórzy bogacze potrafią rozcieńczać wodą francuskiego Petrus, najdroższe czerwone wino świata. Kto bogatemu zabroni? Ewentualnie, bogatszy.

Wszystkie zasady związane z piciem wina przestrzegane są po to, żeby sprawiało nam to większą przyjemność, żeby wino można było odkrywać z każdym łykiem na nowo. To tak jak z posługiwaniem się sztućcami- może i wygodniej jeść samym widelcem albo w ogóle nie używać noża do ryby - w towarzystwie jednak po prostu należy. Tak samo dzieje się na spotkaniach biznesowych. Umiejętność picia wina nie sprawi, że zostanie się odebranym jak snob tylko osoba kulturalna i obyta.

Justyna Tomaszewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Alkohole

Źródło informacji:

INTERIA.PL
Więcej na temat:wino | trunki | alkohol

Zobacz również

  • Jak poradzić sobie z bezsennością?

    Budzisz się w ciągu nocy lub wstajesz niewyspany? To znak, że już najwyższy czas zmienić podejście do snu. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad, aby poprawić jego jakość. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 31

Reklama

Wasze komentarze (15)

Dodaj komentarz

~T. Średniak -

Siedzę kiedyś w Hiszpanii sam przy stoliku i jem obiad (coś koło 23.00 było). Zamawiam wino, a kelner ma jakiś problem. Chwilę trwało, zanim zrozumiałem, że pyta czy podać kieliszek, czy butelkę. Sam byłem, do cholery. Sikacza z kieliszka nie wypiłem. I zapłaciłem co do centa, ani grosza napiwku. Czeka nas ciężka harówa, żeby zmienić stereotyp Polaka.

~kibic -

Pani redaktor do jedzenia ryb nie używa się noża to warto wiedzieć ale dwóch widelców. Nie tylko umiejętne picie wina jest ważne ale umiejętność posługiwania się sztućcami jest też bardzo ważna albo najważniejsza.

~J. -

Ktoś mi może poleci jakieś smaczne wino z nowej ulotki z biedronki?:) Mają być wina z Chile, Australii, Kanady, Argentyny... Osobiście nie przepadam za winami o kwaskowym posmaku ani przesadnie słodkimi. czekam na komentarze, oferta na lipiec :)

Dodaj komentarz