Fenomen japońskiej whisky

Zestawienie słów "whisky" i "Japonia" wydawać się może nieco egzotyczne. Nic bardziej mylnego. Obecnie japońska whisky jest niezwykle popularna, a przez to coraz droższa i trudniejsza do zdobycia.

Kiedy pada hasło "whisky", nasze myśli kierują się najczęściej w stronę Szkocji, Irlandii czy Stanów Zjednoczonych. Kraj Kwitnącej Wiśni z reguły nie znajduje się w tym zacnym gronie. Tymczasem rzadkie kolekcjonerskie edycje osiągają cenę luksusowego samochodu.

Reklama

"Rekordem była sprzedaż na aukcji w Hongkongu w zeszłym roku 52-letniej whisky Karuizawa za równowartość prawie pół miliona złotych" - mówi  Maciej Zarzecki, założyciel Ogólnopolskiej Szkoły Barmanów.

"Kwota ta robi wrażenie, jednak ceny +zwykłych+ japońskich whisky także szybko rosną. Trunki z deklarowanym na etykiecie czasem starzenia w drewnianej beczce, np. 12 lat, są coraz trudniejsze do zdobycia, a ich ceny na rynku wtórnym są znacznie wyższe niż jeszcze 2-3 lata temu. Pojawiły się za to liczne edycje tzw. NAS (No Age Statement), czyli bez podania wieku. W praktyce oznacza to, że wcześniejszą wersję danej whisky, np. 12 letnią, zastąpiono dużo tańszą w produkcji wersją kilkuletnią" - kontynuuje wątek Zarzecki.

Historia produkcji wody życia w Japonii zaczęła się na początku XX wieku, jednak o szerokiej rozpoznawalności poza ojczyzną możemy mówić dopiero w obecnym stuleciu. Co sprawia, że konsumenci są gotowi płacić tak wygórowane ceny za japońską whisky?

"Sam proces produkcji jest w zasadzie zbliżony do tego w Szkocji. Niewątpliwie warunkiem silnie determinującym kształt japońskiej wody życia jest wrodzony perfekcjonizm jej twórców. Nic nie jest pozostawiane przypadkowi, whisky przygotowuje się z niezwykłą starannością na każdym etapie produkcji" - wyjaśnia.

Zupełnie inny niż w Szkocji jest klimat, który ma olbrzymi wpływ na procesy dojrzewania. Potomkowie samurajów coraz częstsze sięgają też po lokalny dąb do wyrobu beczek do starzenia whisky, co niewątpliwie nadaje jej wyjątkowy smak.

"Drobne niuanse w technice produkcji można by długo wymieniać, jednak kluczową rolę we wzroście cen odgrywa ekonomia. Popyt na japońską whisky jest większy niż podaż. Trudno powiedzieć czemu Japończycy w obliczu stale rosnącego zainteresowania nie zwiększają znacząco produkcji. Być może boją się załamania trendu wzrostowego, a może po prostu wolą sprzedawać swoje wyroby po wyższych cenach. Fakt jest taki, że coraz więcej konsumentów i kolekcjonerów jest w stanie wydać niemałe pieniądze na whisky z Kraju Kwitnącej Wiśni" - stwierdza ekspert.

Maciej Zarzecki japońskiej whisky poświęcił jeden z podrozdziałów swojej książki "Alkohole w Polsce i na świecie - przewodnik barmana". Ten napisany w przystępny sposób podręcznik powinien przypaść do gustu nie tylko barmanom.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje