Reklama

  •  

    Prawda o winie

Znane łacińskie przysłowie powiada, że w winie ukryta jest prawda, natomiast zdrowie zawarte jest w wodzie. Tymczasem współczesna medycyna odkryła, że kieliszek wina nie tylko wpływa korzystnie na dobre samopoczucie, ale również na zdrowie.

Zdjęcie

Kieliszek wina nie tylko wpływa korzystnie na dobre samopoczucie, ale również na zdrowie /MWMedia
Kieliszek wina nie tylko wpływa korzystnie na dobre samopoczucie, ale również na zdrowie
/MWMedia
Wystarczy tylko odpowiednio korzystać z dobrodziejstw tego szlachetnego trunku.

Wino to skarbnica potrzebnych organizmowi związków chemicznych. Osłania żołądek przed bakterią odpowiedzialną za wrzody, przyspiesza metabolizm, zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę, ochrania serce i układ krwionośny. Dzięki zawartości składników przeciwutleniających chroni przed chorobami nowotworowymi i zapobiega procesowi starzenia organizmu.

Psycholodzy również potwierdzają korzyści, jakie daje picie wina, oczywiście w niewielkich ilościach. Ten szlachetny trunek łagodzi napięcia i stres oraz zwalcza bezsenność.

Reklama

Optymalna ilość wina, którą bez obaw możemy się delektować jest zróżnicowana w zależności od wieku, płci, stanu zdrowia. Jednak w przybliżeniu można ustalić, że dla mężczyzn dzienna ilość to 2-3 kieliszki, a dla kobiet 1-2 kieliszki po 100 ml.

Również firmy kosmetyczne korzystając z działania winogron oraz wina produkują preparaty na ich bazie. Maseczki i kremy przeciwdziałają zmarszczkom, ściągają, dezynfekują. Kąpiele, masaże odstresowują, regenerują organizm oraz skórę. Płukanki na bazie pestek z winogron odżywiają delikatne włosy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowie

MWMedia

Zobacz również

  • Apartheid, czyli biali zawsze górą

    - Już pod koniec lat 70. XX w. rząd południowoafrykański starał się znaleźć alternatywę dla apartheidu. Uznano, że tak dalej żyć się nie da. Bynajmniej nie dlatego, że uważano, iż... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 55

Reklama

Wasze komentarze (34)

Dodaj komentarz

o drogich winach

~czarny -

Robilem samemu wino i wina owocowe. Od pewnego czasu jestem zagranica i nie robie, bo nie mam z czego. Probowalem wina drogie (francuskie)i sa paskudne. Maja napis ''dodatek siarczanow'' i nawet nie umywaja sie do win australijskich, chillijskich, ktore polecam. Oczywiscie polecam czerwone polwytrawne. Smacznego!

To co napisali to g... prawda.

~Miki -

Znakomita większość win jest od dawna traktowana siarczynami i innymi konserwantami wobec tego zupełnie nie wiem co w tym może być zdrowego? To już od dawna nie są produkty naturalne.

trunki

~szymek -

E tam, pierdoly miod pitny dziala podobnie jak wino.Picie wina nigdy nie przyjmie sie w naszej kulturze (nie ta strefa klimatyczna).Koncze , bo przekonuje pewnego Francuza do polowki zytka, ale jest problem nie umie po naszemu.

Dodaj komentarz