Reklama

  •  

    Na Zachodzie depresji się nie leczy

W krajach rozwiniętych nawet 90 proc. osób cierpiących na depresję nie otrzymuje pomocy, choć jest to schorzenie, które można wyleczyć - mówili eksperci we wtorek w stolicy na warsztatach dla dziennikarzy.

Zdjęcie

Leki na depresję są niezbędnym wsparciem dla pacjenta /PantherMedia
Leki na depresję są niezbędnym wsparciem dla pacjenta
/PantherMedia
Wśród przyczyn tak wysokiego odsetka chorych na depresję, którzy się nie leczą, dr Wiesław Cubała z Kliniki Chorób Psychicznych i Zaburzeń Nerwicowych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wymienił m.in. niską świadomość społeczną na temat objawów zaburzeń nastroju, obawę przed negatywną oceną innych osób i stygmatyzacją oraz fakt, że wielu ludziom trudno zaakceptować wizytę u psychiatry.

- Tymczasem, warto pamiętać, że w większości przypadków dowolny lekarz może zaoferować pomoc osobie z depresją. Oczywiście, najlepiej, aby był to psychiatra, ale w Polsce mamy ich za mało, by mogli zająć się wszystkimi pacjentami z zaburzeniami nastroju - powiedział specjalista.

Nieracjonalne poczucie winy

Jak przypomniał, o depresji mówi się wówczas, gdy przez, co najmniej, dwa tygodnie utrzymują się dwa z trzech objawów podstawowych, takich jak obniżenie nastroju przez większość dnia i codziennie, utrata zainteresowań i/lub odczuwania radości oraz ogólny spadek energii i utrzymujące się zmęczenie, które zaczynają przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Oprócz tego, do postawienia diagnozy depresji potrzebne są jeszcze, co najmniej, dwa objawy dodatkowe, do których zalicza się: utratę wiary w siebie i poczucia własnej wartości, nieracjonalne poczucie winy, nawracające myśli o śmierci i samobójstwie, problemy z pamięcią i koncentracją uwagi, spowolnienie, albo wręcz odwrotnie - niepokój i nadpobudliwość, zaburzenia snu - zarówno problemy ze snem, jak i nadmierna senność oraz zmiana apetytu - utrata łaknienia lub zajadanie stresu.

Reklama

Ekspozycja na stres

Z danych przedstawionych przez dr. Cubała, wynika, że na depresję może cierpieć nawet do 10 proc. ogólnej populacji, a ryzyko wystąpienia jej w ciągu życia wynosi do 17 proc. Zapada na nią dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn. Według specjalisty, depresja jest najczęściej efektem długotrwałej ekspozycji na stres przewlekły, związany np. z utratą bliskiej osoby, ale też np. z nagłym awansem i przejęciem odpowiedzialności za zespół.

Atrofia układu nerwowego

Jak wyjaśnił prof. Bartosz Łoza z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przedłużający się stres powoduje, że w organizmie utrzymuje się podwyższony poziom hormonu stresu - kortyzolu, a ten zaczyna niszczyć tkankę w centralnym układzie nerwowym, prowadząc do jej atrofii. Dotyczy to zwłaszcza hipokampa - struktury odpowiedzialnej za regulację emocji oraz za pamięć. Z badań wynika, że im dłużej utrzymuje się depresja, tym objętość hipokampa coraz bardziej maleje.

Nie odstawiaj za szybko

Hipokamp ma wprawdzie pewną zdolność regeneracji, ale trzeba dać mu szansę, ocenił ekspert. Można to zrobić podając leki przeciwdepresyjne, które sprzyjają procesowi odtwarzania neuronów.

- Pacjent musi jednak pamiętać, że nie można zbyt wcześnie odstawiać leku, tak jak nie można zbyt szybko przerwać zażywania antybiotyku na zapalenie płuc, z obawy przed pojawieniem się opornych bakterii - zaznaczył dr Cubała. Dodał, że przedwczesne przerywanie terapii depresji zwiększa ryzyko jej nawrotów, a każdy kolejny epizod choroby trwa dłużej i jest trudniejszy w leczeniu.

Geny mają znaczenie

Zdaniem prof. Łozy, leki na depresję są niezbędnym wsparciem dla pacjenta. Ale, gdy poczuje się on już lepiej bardzo ważne jest, by spróbował usunąć czynnik stresujący i zmienił swoje życie - np. nie pracował po 11 godzin dziennie, uwolnił się z toksycznego związku. Wprawdzie, istnieją pewne uwarunkowania genetyczne, które sprawiają, że pod wpływem silnych stresów przewlekłych niektóre osoby szybciej zapadają na depresję, ale często pojawia się ona na skutek trybu życia, który wybieramy, tłumaczył ekspert. Specjaliści zgodnie podkreślali, że ciągle potrzebna jest edukacja społeczeństwa na temat zaburzeń nastroju, bo lepsze ich zrozumienie może sprawić, że ludzie będą chętniej się leczyć.

Kampania na forum

Rolę tę ma częściowo spełniać Ogólnopolska Kampania Społeczna "Forum przeciw depresji", której VI edycję zainauguruje 22 lutego debata społeczna pt. "W związku z depresją ..." zorganizowana w Och-Teatrze w Warszawie. W dyskusji udział wezmą psychiatrzy, psychoterapeuci, duchowni, dziennikarze, artyści i przedstawiciele instytucji, które zajmują się problemem depresji. 23 lutego, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Depresją, pojawi się natomiast nowa odsłona strony internetowej kampanii (www.forumprzeciwdepresji.pl), na której będą poruszane takie kwestie, jak depresja a praca, depresja a alkohol, depresja w związku oraz nawracająca depresja.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowie

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 28

Reklama

Wasze komentarze (38)

Dodaj komentarz

~ola -

ja cierpie na depresje od dawna,do tego dochodza przewlekle,silne zaburzenia lekowe,zastanawiam sie jak mozna zyc i funkcjonowac w takim stanie bez leczenia.Ja uwazam ,ze to niemozliwe,nie moglam zrobic nic jak nie bralam lekow,bylam w piekle i tyle w temacie.

~Dziadek -

Jak skończyłem 40 lat dopadła mnie też straszna depresja trwało to 2 do3 lat . Prosiłem Boga bym nie sięgnął po alkohol . Cały tydzień chodziłem do pracy starałem się koncentrować na robocie . Najgorsza była niedziela od południa wtedy dostawałem załamania bałem się śmierć ale też miałem myśl samobójcze .Ale dzięki bogu wszystko minęło gdyby teraz mnie to spotkało nie wiem czy potrafiłbym sobie poradzić.Pozdrawiam wszystkich których to dotyka nie sięgajcie po alkohol lub inne używki tylko modlitwa i miłościw rodzinie bardzo dużo pomogła mnie w tym żona

~Kayla Chelsea -

Na zachodzie czyli dokladnie gdzie ??? Wszystko zalezy od tego czy ktos uzmyslawia sobie czy jest w depresji czy nie i jesli zdecyduje sie na wizyte u lekarza (najpierw lekarza rodzinnego), ktory skieruje chorego do specjalisty.

~Anna -

Paru moich znajomych wyciagnela z dolka " Potega terazniejszosci" Eckharta Tolle.Mowi nam o tym ,ze to my sami, hodujemy w sobie wampira energetycznego.Autor znalazl sposob aby sie z nim zmierzyc i pokonac go.Niesamowita historia czlowieka ,ktory chcial odebrac sobie zycie a stal sie czlowiekiem oswieconym i w dodatku milionerem.Moze komus ta ksiazka uratuje zdrowie a nawet zycie.

~ola -

ja cierpie na depresje od dawna,do tego dochodza przewlekle,silne zaburzenia lekowe,zastanawiam sie jak mozna zyc i funkcjonowac w takim stanie bez leczenia.Ja uwazam ,ze to niemozliwe,nie moglam zrobic nic jak nie bralam lekow,bylam w piekle i tyle w temacie.

~ola -

ja cierpie na depresje od dawna,do tego dochodza przewlekle,silne zaburzenia lekowe,zastanawiam sie jak mozna zyc i funkcjonowac w takim stanie bez leczenia.Ja uwazam ,ze to niemozliwe,nie moglam zrobic nic jak nie bralam lekow,bylam w piekle i tyle w temacie.

~maam -

Autor niniejszego artykulu nie jest na biezaco!!! Depresje pod jakakolwiek postacia sa leczone,wlasnie na"zasranym"zachodzie-z dosc dobrymi wynikami.A wiec niech autor lepiej przygotowywuje temat zamiast wypisywac jakies bzdury!!!

Dodaj komentarz