Pomorze dla aktywnych

Urlop na Pomorzu można spędzić wylegując się na piaszczystej plaży z przerwą na przekąszenie smażonej rybki z frytkami. Można też dać się porwać adrenalinie i solidnie zmęczyć budując formę i wspomnienia z wakacji. Oto propozycja wypoczynku dla aktywnych.

Oczywistym atutem Pomorza i źródłem licznych atrakcji dla fanów sportowego spędzania wolnego czasu jest dostęp do Bałtyku. W połączeniu z wietrzną pogodą daje on pole do popisu dla wielbicieli windsurfingu.

Reklama

Raj dla surferów

Prawdziwą mekką dla surferów jest Półwysep Helski, gdzie można znaleźć szkółki, wypożyczalnie sprzętu i fachowych instruktorów.

Dobrym rozwiązaniem dla fanów windsurfingu jest także wypad do Łeby czy Władysławowa, gdzie dojazd jest łatwy (na Hel prowadzi jedna "nitka"), a oferta noclegowa i gastronomiczna jest bardzo bogata i zróżnicowana. Nieco oszczędniej można wypocząć i popływać w wodach Zatoki Puckiej.

Sporty wodne na Pomorzu oczywiście nie ograniczają się wyłącznie do windsurfingu. Na żądnych wrażeń czeka parasailing (czyli lot spadochronem przymocowanym do łodzi), kitesurfing, wakeboarding czy bardziej tradycyjne spływy kajakowe.

Warto pamiętać, że Pomorze to nie tylko Bałtyk i jego linia brzegowa. Ciekawe propozycje znajdziecie także nad jeziorami (Łebsko, Gardno, Sarbsko). Sportowe i nocne życie kwitnie tu równie intensywnie.

Rowerowe szaleństwo

Województwo pomorskie można aktywnie zwiedzić również na rowerze. Niezwykle urokliwa widokowo jest trasa z Gdyni do Helu. To blisko 80 kilometrów bezpiecznej trasy rowerowej, wiodącej m.in. przez Puck, Władysławowo, Chałupy, Jastarnię i Juratę aż na sam koniec malowniczego półwyspu.

Największa frajda zaczyna się w Pucku - długie kilometry jedziemy tuż przy brzegu. A w upalne dni w najsłynniejszych helskich kurortach w każdej chwili możemy zrobić krótką przerwę, zrzucić rowerowe ubrania i na chwilę zanurzyć się w Bałtyku. Orzeźwienie i podniesienie energii niezbędnej do dalszej podróży gwarantowane.

Trasa, szczególnie na odcinku łączącym helskie miejscowości, jest też idealna dla biegaczy, rolkarzy czy spacerowiczów, ponieważ odległości nie są duże.

Atrakcyjną propozycją do przejechania na dwóch kółkach jest też trasa Szarych Mnichów z Wejherowa do Jastrzębiej Góry (i z powrotem). Trasę oczywiście można zmodyfikować, zbaczając ku lokalnym atrakcjom, m.in. nad Jezioro Żarnowieckie czy do Gniewina, gdzie przy okazji Euro 2012 gościła reprezentacja Hiszpanii.

Jeśli zameldujecie się w tych stronach, koniecznie wejdźcie na wieżę widokową w kompleksie "Kaszubskie Oko" (ma aż 44 metry wysokości). Pokonując kolejne okrążenia wijących się wokół wieży schodów warto, w wietrzne dni, trzymać mocniej czapkę. Jednak widok ze szczytu jest wart poświęcenia.

Mniej i bardziej ekstremalnie

Zwolennicy większej dawki adrenaliny znajdą na Pomorzu okazję do skoku na bungee (m.in. z widokiem na mieniący się w słońcu Stadion Energa Gdańsk), czy skoku ze spadochronem nad morzem (sprawdźcie ofertę SkyDive Club 3miasto czy Baltic strefa spadochronowa). Pomorze to też liczne parki linowe o zróżnicowanym poziomie trudności (m.in. Władysławowo, Łeba, Szymbark, Malbork, Stegna, Elbląg, Ustka), paintball, jazda na quadach (Gdynia, Pomlewo), jazda konna czy zorbing.

Z pewnością nie będziecie się nudzić, niezależnie od tego, jak... definiujecie sporty ekstremalne.

Militaria i historia

Wyjazd na Pomorze to okazja do poznania kultury i historii regionu. My skupimy się na kilku militarnych atrakcjach, które warto wpisać na listę, wybierając się w ten urokliwy region kraju.

Zaczynamy od Trójmiasta i Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Na zwiedzających czeka m.in. ORP "Błyskawica" (uwaga - wejście od wtorku do niedzieli) i bogata lekcja historii o naszej rodzimej marynarce wojennej.

Miłośnikom techniki wojskowej z czasów II wojny światowej polecamy wypad do Muzeum Techniki Wojskowej GRYF w Dąbrówce. Muzeum szczyci się tym, że większość eksponatów wciąż pozostaje sprawna technicznie i bierze udział w inscenizacjach historycznych.

Przenosząc się nieco na północ, warto zrobić przystanek w Pucku. To miasto o bogatej tradycji militarnej. Już za czasów Wazów stacjonowała tu polska flota wojenna, a 10 lutego 1920 roku właśnie w Pucku odbyła się symboliczna ceremonia zaślubin Polski z Bałtykiem.

"Rzeczpospolita stała się znów władczynią na swoim Bałtyku" - mówił dumnie mistrz ceremonii generał Józef Haller. Wydarzenie to upamiętnia m.in. popiersie gen. Hallera. Krótko po tym wydarzeniu w Pucku utworzono pierwszy wojenny port II RP, później przeniesiony do Gdyni.

Kontynuując militarną podróż po województwie pomorskim, warto odwiedzić helskie Muzeum Obrony Wybrzeża i poznać bliżej historię tego nie tak dawno strategicznego miejsca na mapie Polski. Ślady umocnień, i to w bardzo dobrym stanie, spotkać tu można do dziś.

Zasłużona nagroda

To tylko kilka propozycji na aktywny urlop na Pomorzu. A kiedy już solidnie się z męczycie surfując, jeżdżąc na rowerze, podziwiając Bałtyk z lotu ptaka i zwiedzając tutejsze muzea wojskowe, siądźcie w urokliwej knajpce nad wodą i zamówcie w pełni zasłużoną smażoną rybkę z frytkami.

Jak na turystów przystało!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje