Męski tydzień na Warmii i Mazurach

Jak miło spędzić tydzień wśród lasów i jezior jednego z najpiękniejszych polskich regionów? Owszem, zawsze można po prostu wsiąść na żaglówkę z wędkami i zapasem jadła oraz napojów. Są jednak sposoby gwarantujące więcej wrażeń.

Naszą podróż po Warmii i Mazurach zaczynamy od Fromborka. Dlaczego? Po pierwsze: gdzieś trzeba zacząć. Po drugie: dla fanów książkowej serii Zbigniewa Nienackiego o przygodach Pana Samochodzika jest to miejsce kultowe, uwiecznione w powieści "Pan Samochodzik i zagadki Fromborka". Jeśli ją znacie, szukać będziecie w tym pięknym, zabytkowym mieście, malowniczo położonym nad Zalewem Wiślanym, przede wszystkim schowków pułkownika Koeniga. To oczywiście w pełni zrozumiałe, ale przy okazji koniecznie zajrzyjcie też do pięknej, gotyckiej bazyliki oraz Muzeum Mikołaja Kopernika.

Reklama

Nienackiego dla młodzieży od Nienackiego dla dorosłych dzieli niespełna sto kilometrów. Amfibia na Warmii i Mazurach to optymalny środek transportu, ale jeśli akurat nie macie żadnej pod ręką, dobre auto posłuży wam równie doskonale. Jedziemy na południe. Skiroławek (uwiecznionych w powieści "Raz do roku w Skiroławkach") w nawigację jednak nie wpisujcie. Wieś, której szukacie, naprawdę nazywa się Jerzwałd. Stąpać tu będziecie nie tylko po śladach pisarza (można znaleźć dom, w którym mieszkał i jego mogiłę na lokalnym cmentarzu), ale też pierwszych gospodarzy tej miejscowości - pogańskich Prusów - oraz Krzyżaków, którzy po nich przyszli. W Skiro... - przepraszam, w Jerzwałdzie! - uważajcie na kłobuki. To demony z lokalnych podań, nieszczególnie groźne, ale nie dość, że można się przelęknąć, to jeszcze zdarza im się zwędzić to i owo. Straszą i kradną nie dlatego, że was nie lubią, ale dlatego, że w ten pokrętny sposób służą domowi, którym się opiekują.

Jedziemy do miasta. Olsztyn, stolicę Warmii i Mazur, można zwiedzić - jak Frombork - śladami Mikołaja Kopernika. Zawiedzie was to między innymi na piękny, gotycki zamek - jego skuteczną obroną przed Krzyżakami kierował Kopernik w 1521 roku. Nie wolno go ominąć, choćby ze względu na Muzeum Warmii i Mazur - tam zrozumiecie z jak fascynującym zakątkiem Polski macie do czynienia i jak bogata jest historia i kultura regionu. Olsztyn to również miasto, które tętni muzyką i to każdego rodzaju. Stąd pochodzi deathmetalowa formacja Vader, która od kilku dekad torturuje publiczność na całym globie. W Olsztynie pod zamkiem śpiewa się poezję (w czerwcu), czuje bluesa (w lipcu), a w sierpniu odbywa się tu - konkretnie w uroczym zakątku nad jeziorem Krzywym - świetny Olsztyn Green Festival, prezentujący polską muzykę nową, od hip-hopu przez gitarową alternatywę po ambitną elektronikę. A skoro już o muzyce mowa, nie sposób nie wspomnieć o kowbojskiej enklawie na Mazurach, czyli Mrągowie, w którym pod koniec lipca odbywa się co roku Piknik Country. I nie trzeba jeździć konno, ani nawet biegle władać lassem, by doskonale się tam bawić.

Do Mrągowa zresztą zawsze warto zajrzeć, bo znajdziecie je po drodze z Olsztyna do Mikołajek, kolejnego przystanku na mapie naszej podróży. Mikołajki w szczycie sezonu to propozycja dla tych, którzy dobrze się czują na zakopiańskich Krupówkach i sopockim Monciaku. Nic dziwnego, mamy przecież do czynienia z żeglarską stolicą Mazur, skąd przez Jezioro Mikołajskie można wypłynąć m.in. dla wielkie Śniardwy. Właściciele patentów żeglarskich mogą tu wyczarterować jacht, ale nie tylko żeglarze będą się Mikołajkach dobrze bawić - można popłynąć w krótki rejs statkiem spacerowym, zrelaksować się na rowerze wodnym lub po prostu skorzystać z dobrodziejstw nocnego życia miasta. Odradzamy tylko śpiewanie szant o trzeciej nad ranem na Placu Wolności...

Kiedy już zmęczy was gwar Mikołajek, nie ma jak wyciszenie w spokojnych nurtach rzeki Krutyni. Przejażdżka do Ukty potrwa raptem kwadrans, samochód można zaparkować tuż przy przystani i przesiąść się do kajaku, by przez kilka godzin podziwiać piękne okoliczności przyrody ożywionej. Uwaga, ptactwo wodne - również sporych rozmiarów - może podpłynąć do was tak blisko, że niejeden mieszczuch się przestraszy. Można sobie z takim zwierzem zrobić selfie, ale nie wolno dokarmiać, ani tym bardziej płoszyć. Wszak jesteśmy w rezerwacie.

Znowu za kierownicą? Tym razem na krótko. Tuż za Uktą warto zboczyć z główniej drogi i skręcić w gęsty bór, w którym kryje się tajemnicza Galindia. To kompleks hoteli stylizowanych na osadę pogańskiego plemienia, przed wiekami zamieszkującego te okolice. Można tu po prostu wypocząć, wśród szumu drzew i fal jeziora, ale warto też wziąć udział w jednej z licznych, nawiązujących do zamierzchłych czasów, atrakcji - od wieczoru wróżb, czarów i rytuałów po napad Galindów. I tak, to nie my napadamy, a oni na nas, a trzeba wiedzieć, że dzicy są okrutnie...

Z mazurskiego raju i czasów prehistorycznych proponujemy skok na północ - i w okrutny XX wiek. Skryta w lesie pod Węgorzewem osada Mamerki była przez kilka lat jednym z najważniejszych punktów na mapie świata. Podczas II wojny światowej mieściła się tu Kwatera Główna Niemieckich Wojsk Lądowych - dla 40 najwyższych generałów i feldmarszałków, 1500 oficerów i żołnierzy Wehrmachtu zbudowano ok. 250 obiektów, w tym 30 potężnych bunkrów żelbetonowych, które zachowały się do naszych czasów i mieszczą równie sugestywne, co przerażające muzeum.

Na koniec jeszcze jeden wątek militarny, ale z kompletnie innej epoki. Co powiecie na spacer polami Grunwaldu w drodze do domu, na południowo-wschodnim krańcu Mazur? Wrażeń ci u was dostatek, ale i te przyjmiecie jako wróżbę zwycięstwa?

W podróż po Warmii i Mazurach najlepiej wybrać się samochodem. Dlaczego? Mimo, że to region, który, szczególnie latem, odwiedza wielu turystów, korzystanie z publicznej komunikacji może być kłopotliwe (pociągi i autobusy nie jeżdżą często, a ty musisz dostosowywać się do rozkładu jazdy). Poza tym podczas wycieczki możesz zboczyć z trasy i zwiedzić zabytki, których początkowo nie planowałeś. Krótko mówiąc, samochód da ci wolność i niezależność. Chyba cię przekonaliśmy?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje